Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. shadow_no

    Co dzisiaj zjadłeś?

    To jest jednak z ich najważniejszych zalet! A druga to te nasionka mniam mniam
  3. Żaba Monika

    Co dzisiaj zjadłeś?

    W sumie suszone też się je ze skórką. Ale suszonych nie lubię, są za słodkie.
  4. On był subiwktem w sklepie tej wdowy i jej męża potem pojechał do Rosji i wrócił i się hajtnal. Albo przed wyjazdem czy poborem bo już nie pamiętam się hajtnal i pojechał na syberie Był tam jako czeladnik czy coś? A może to było w jakiejś gorzelni (lub w innej książce było o kimś kto odwiedzał gorzelnia gdzie pracował za mlodzienca)
  5. shadow_no

    Co dzisiaj zjadłeś?

    To dobrze bo myślałem, że będę musiał wycyckać
  6. Nawet w dużo mniejszych problemach jakie nas spotykają nie jest możliwe "wyłączenie stresowania się". Gdyby tak się działo to nie byłoby tu na forum ludzi. Nawet problemy dermatologiczne często mają zalecenie: mniej stresu to będzie lepiej. I jakoś ludzie nagle nie stwierdzają, że wow to skoro to takie proste to już jestem wyleczony To są pierwsze godziny po wyjściu. Tak nie będzie już zawsze, że nie podniesiesz torby. Każdy czasem coś odwali, że chwilowo będzie wyłączony i uzależniony od innych. My jesteśmy zwierzętami stadnymi i prosić o pomoc i otrzymywać wsparcie to nic złego. Nawet jeśli jako faceci mamy z tym zwykle problem. A jak u Ciebie było z dietą? Może tutaj też jakieś większe zmiany powinny zajść?
  7. Żaba Monika

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Można jeść ze skórką, choć jest dosyć bezsmakowa, ale miękka. Łatwiej tak się je.
  8. To miejsce sie skończyło jakoś w 2023 roku
  9. Czterdziestoletni młodzieniec? Chyba faktycznie różne książki czytałyśmy, bo ja nie pamiętam czterdziestoletniego Wokulskiego jako młodzieńca.
  10. Nie wam oceniać chyba kto cierpi bardziej no chyba że jesteście duchami świętymi. Ale jasne, widzisz @Perłowyjakbyś założył z anonima inne konto To byś dodał posta w naszym dziale do tego przeznaczonym to byś nie był posadzony o zle czyny
  11. Ale o czym Ty mówisz ja nie czaje czwmu się odpaliłaś i to w moim kierunku. Ja po prostu podpisałem się pod tym co napisał Malowany o tu: Ja @Dalila_ nie pisałem nic w Twoim kierunku
  12. Trochę jestem bardziej w temacie niż ty. Myślę, że to ona cierpi bardziej, a nie on i takie wpisy bardzo mocno przeżywa, bo to wszytko jest dla niej świeże. Szczerze powątpiewam, że wylewanie tego ma sprawic, że on poczuje się lepiej no chyba, ze jej łzy poprawiają mu humor.
  13. I właśnie z tym mam największy problem, bo nie wiem, co realnie mógłbym wtedy zrobić inaczej. To nie było tylko siedzenie po godzinach w pracy dlatego, że nie umiałem odpuścić. Zaczęło się od choroby i operacji żony, podejrzenia nowotworu, potem doszła choroba ojca i konieczność ogarnięcia opieki nad nim, do tego normalna praca i wszystkie zwykłe obowiązki, które przecież nie znikają tylko dlatego, że człowiek ma akurat gorszy okres. Pewnie dziś powiedziałbym sobie, że powinienem wcześniej szukać pomocy (czego za bardzo nie umiem - znaczy prosić o pomoc), więcej rzeczy oddać innym i nie próbować wszystkiego samemu trzymać w rękach. Tylko że łatwo to powiedzieć po fakcie. W środku tego wszystkiego człowiek nie myśli: „muszę się mniej stresować”. Myśli raczej: trzeba zawieźć, załatwić, dopilnować, pojechać do szpitala, ogarnąć dziecko, wrócić do pracy i jakoś dotrwać do wieczora. No i właśnie - czy można sobie po prostu powiedzieć: „od dziś się nie stresuję”? Gdy ktoś bliski czeka na wynik onkologiczny albo choruje twój ojciec, to chyba nie bardzo. Zresztą dochodziły też inne rzeczy nie bardzo zależne ode mnie. Teraz też wcale nie jest tak, że nagle wszystko stało się łatwe. Część rzeczy się uporządkowała, ojciec ma zapewnioną opiekę, ale ja nadal mam rodzinę, obowiązki i dokładnie tę samą głowę co tydzień temu. Tyle, że teraz naprawdę muszę prosić o pomoc, bo pierwszy raz w życiu naprawdę sobie nie radzę. Są rzeczy, których zwyczajnie teraz nie jestem w stanie zrobić. I chyba właśnie ta bezradność jest dla mnie najtrudniejsza. Dziś żona wzięła moją torbę ze szpitala, chociaż sama też nie powinna dźwigać, a ja mogłem tylko patrzeć. Wiem, że to brzmi jak drobiazg, ale właśnie takie drobiazgi najbardziej pokazują mi, jak bardzo wszystko się zmieniło. To mnie wkurza, przeraża, a czasem zwyczajnie doprowadza do łez. Najgorsze jest chyba to, że głowa nadal mówi: „zrób to sam”, a ciało odpowiada: „nie”.
  14. No to co nie mogę napisać że nie ma tam publicznego odrabiania dupy nawet?!?! Komedia A jak ktoś pisze post że ma taki i taki problem w związku, nawet jest cały dział, to co? Może usuń ten dział bo to jest słabe obrabianie dupy Halo admini moderatorzy jest tu bardzo słaby dział na forum
  15. ? Ja tego nie pisałem w ogóle do Ciebie wtf
  16. "Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)" Mnie sprawiła radość moja best friend. Czasem jednak człowiek nie docenia ile dobrych ludzi ma wokoło
  17. Nie wiesz jak źle potrafią funkcjonować osoby z nerwicą. A uprawiać seks można nie tylko w nocy. WTFFFF A teraz mówisz jako moderator czy jako przyjaciel? Bo ja się gubie I wgl jakie obrabianie dupy masz tam napisany Nick albo imię i nazwisko?!?!?!?! Trzymajcie mnie, bo zaraz zemdleje
  18. A ja tam myślę, że @Malowany_ słusznie zwrócił uwagę, że publiczne obrabianie dupy komuś z kim się było w związku jest słabe i poniżej krytyki. Można się nie dogadywać i stwierdzić, że ten związek nie miał sensu ale jeśli z kimś się było i wzajemnie poświęcało sobie czas to później wyciąganie tego publicznie jest słabe bez względu na to kto zawinił
  19. Sam mówiłeś że za szybko oceniam
  20. Rozumiem że znasz tych ludzi osobiście? Nie do końca jestem zdania że ktoś nie ma prawa mówić o kimś źle tylko dlatego że byli parą. Niektórym wręcz bardzo potrzebne jest wylewanie tego, muszą to latami przepracowywac na terapiach. To miejsce ma pomagać w dobrostanie psychicznym i tyle i osoby pokrzywdzone mogą myślę o tym tu pisać. A Ty sugerujesz że on ma radość z pastwienia się nad nią bo ona to czyta? Psychologiem nie jestem, ale oni chyba w takich przypadkach często każą się odciąć od przeszłości, mówię na przykładzie np rady jaka otrzymał chyba eks siostry No to jeszcze lepiej XD nawet nie wiecie kto jest kim ale wam się wydaje że wiecie? co to za maniera?
  21. Nie wiem gdzie się poznali. Też mi się wydaję, że jak spanie jest dla niego najważniejsze, to po co komu dupę zawracać i bawić się w związek.
  22. To ta para z tego forum? Jak ktoś ma problemy ze spaniem to niech nie bierze się za związki. Tam jednak trzeba raz na jakiś czas odwalić nocna pańszczyznę.
  23. Brzmi to dobrze i nie dobrze jednocześnie. Bo czy wiedząc to co wiesz teraz (i czego się spodziewałeś) coś byś zmienił jeśli ktoś by o tym powiedział? Ciężko uczyć się na cudzych błędach dopóki samemu się ich nie powtórzy. Teraz musisz dostosować się do nowych realiów i paradoksalnie może wyjść Ci to na dobre. Ostatnio widziałem filmiki z ludźmi, którzy dowiedzieli się że zachorowali na nowotwory. I powiedzieli, że to było... najlepsze co ich spotkało, bo dopiero teraz umieją docenić życie i żyć tak jak dawniej nigdy nie mieli czasu. A tak jak napisałem Ci dziś wcześniej - jest duża szansa, że dzięki temu, że teraz będziesz bardziej dbał o siebie i regularnie się kontrolował, możesz wielu z nas tu przeżyć Piona
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×