Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Mało piszesz na forum, dobrze u Ciebie?
  3. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Dzięki, spokojna głowa. Mam nadzieję że Ty za to wyjdziesz z uzależnienia i ten syf na amen pozegnasz Tego zycze
  4. Ale czym dokładnie może skrzywdzic? Ja myślę że jeśli one gustują w starszych to za wiele z tym nie zrobią. Zresztą są też młodzi mężczyźni co gustuja w starszych kobietach. Pojęcia daddy czy milf nie wzięły się znikąd. A jak dla was to obrzydliwe że stary chłop sypia z młóódką to jak ona będzie mieć 18 czy 20 lat to nadal będzie obrzydliwe pewnie. Mnie ten temat jakoś nie zaskakuje że stary chłop chciałby sypiać z młódką. A wracając do mentalu mojego, bo nie odp, to jestem zdania żeby nikt nikomu nie zaglądał do łóżka.
  5. jedno z drugim powiązane, no ale pasuje sprawdzić kilka razy najlepiej u lekarza Na czczo (po 8–14 godzinach od posiłku): 70–99 mg/dl (3,9–5,5 mmol/l). 2 godziny po posiłku (lub po teście OGTT z 75 g glukozy): poniżej 140 mg/dl (<7,8 mmol/l). Stan przedcukrzycowy (na czczo): 100–125 mg/dl. Cukrzyca (na czczo, potwierdzona dwukrotnie): 126 mg/dl lub więcej. [1, 2, 3]
  6. Phill76

    NOWE Czy masz?

    Nie Masz dysk zewnętrzny ?
  7. Phill76

    Pytania TAK lub NIE

    Nie Umiesz robić na drutach ?
  8. Z najlepszym ziomkiem. Też chciał być na nerwicy. Pozdrawia was!
  9. tzn wiem, bo po jednym jest drugie
  10. w tym roku glukoza wyszła 138, to chyba stan przedcukrzycowy insulinooporności nie mam, tarczyca zdrowa wyszła a na keto dobrze się czułam bo nie miałam ochoty na jakiekolwiek odstępstwa o zachciankach nie było mowy
  11. byłam na keto i bez rewelacji, zresztą glukoza potrzebna jest mózgowi, ale to inny temat. a badałaś sobie cukier, albo tarczycę? tzn nie wiem, bo u mnie pojawiła się insulinooporność i pierwszą oznaką to były ciemne plamy na pachach itp. ale też właśnie trudności z chudnięciem itd, ale nie wiedziałąm wtedy, że to może być insulinooporność, ale tak się złożyło, że zrobiłam sporo badań, no i początkowo metformax, potem stopniowo mounjaro (ale to już typowo na zrzucenie wagi) i nie wiem jak z cukrem teraz, ale zeszły plamy, więc coś się mogło cofnąć. sporo schudłam, ale też nadal zrzucam i mam jadłowstręt do tego stopnia dzisiaj, że cóż, rano jadłam, ale nawet jak ściska brzuch, jest ten głód, to nie ma apetytu, ale warto też nie popadać w skrajność i coś zjeść.
  12. nie wiem czy się śmiać czy płakać
  13. chyba wszystkiego sobie odmawiam oprócz snu i wylegiwania się które to wydają mi się piękne leniuchowanie ma sens, reszta sensu nie ma, gdy wstaję to się zmuszam, a to nie dla mnie
  14. mam jadłowstręt bo zakończeniu 4 tygodniowej diety keto, ale nic waga nie idzie w dół, na keto był rygor po keto też jest hm do czego mnie to doprowadzi
  15. Dzisiaj
  16. No i może też wryło mi się w banię, to całe oglądanie morderstw, więzień i dzisiaj już tego nie włączałam. Też to czym się otaczamy, treści, to może się uaktywniać, zwłaszcza o tych bardziej wrażliwych itd, skłonnych do lęku lub urojeń, więc tutaj myślę, że nawet jeśli nie odczuwałam strachu oglądając te rzeczy, to się pojawiło po czasie, gdy znalazłam się sama i to mnie jakoś tak uderzyło. Np. dzisiaj dostałam info, że mam paczkę do odebrania w paczkomacie i se myśle - o co chodzi? Nic nie zamawiałam... i potem myśl (pojebana) - To pewnie ktoś obcy, kto mnie zna i to będą groźby, ale jakaś ważna wiadomość, albo czaszka (wiem jak to śmiesznie brzmi, ale tak było) i potem wiadomość, że paczka została odebrana i uznałam, że może jakiś hak i napisałam do brata, co to może oznaczać, i on...."No bo ja sobie coś zamówiłem, a mam twój telefon stary i z Twojego konta to zrobiłem" XDDD
  17. Teraz już się uspokajam, włączyłam coś miłego -podcast Nosowskiej, i mi lepiej. Także nie poddam się i myślę, że się odnajdę. Może kwestia też przyzwyczajenia, żeby się odnaleźć w nowej rzeczywtości niejako i są plusy, są minusy, ale jak masz takie miejsce typowo swoje, to jest to dużo, no i teraz nie chcę od razu rezygnować, bo odczuwam, to co odczuwam, ale jestem w swoim mieście i też jakoś tak pomyślałam o ludziach, którzy podróżują, często nawet sami i czują się bezpiecznie niezależnie od miejsca, a ja kurde dygam się, bo jestem sama. No ale u mnie lęki, urojenia robią to poczucie zagrożenia i chcę znaleźć schronienie, chociaż racjonalnie nic mi nie grozi, ale są wkręty...
  18. Niewkopomowana spróbuj odnaleźć pozytywne skutki wyprowadzki
  19. właśnie to pomyślałam, przed przeczytaniem Twojego kom., że przeczekam właśnie.
  20. @Niewkopomonowana pierwsze dni mieszkania samemu są trudne. Przeczekaj to, będzie lepiej. Ja już jestem na etapie, że gdy wracam do rodziców, to przypominam sobie od razu, dlaczego tak bardzo chciałam się wyprowadzić.
  21. pojawiły się urojenia tzn one mogły być wcześniej, ale dzisiaj już to widzę i wiem, bo sama mama mowiła, że nie byłam sobą ostatnio, a dzisiaj z rana to już tak z grubej petardy: poczucie zagrożenia, podejrzliwość, urojenia (kilka) i też na mieście. Najpierw myślałam, że to lęk i depresja, ale teraz się okazuje, że to jednak to. W pon. do lekarza, no i nie wiem. Teraz trochę mnie puściło, wzięłam kwetiapine i wezmę też na noc ketrel i chlora wzięłam, żeby jakoś się uspokoić, no ale nie wiem już, co robić i czy wgl jest sens mieszkać samej, skoro takie mam jazdy. Nie wiem. Czuję wstyd, czuję się do dupy.
  22. Troszkę gimnastyki ,park też był ,sklep z ciuchami bo lubię obejrzeć co tam nowego ,ciekawego w modzie.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×