Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Nic się nie zmieniło. Od ostatniej opisanej tutaj sesji każda kolejna była na podobnym płaskim poziomie. Gadamy o wszystkim i o niczym. Nic z tych spotkań nie wyciągam. Nie interesują mnie nawet polecane przez nią pozycje filmowe i serialowe. Uznała, że jeśli picie, palenie i jaranie mnie w jakimś stopniu uszczęśliwia, to można tak to zostawić. Czy naprawdę muszę stoczyć się na dno, żeby się ocknąć? Zadaniem psychoterapuety powinno być uchronienie mnie przed tym, wskazanie innej drogi, a nie przyzwalanie na samounicestwienie. Powinna być mądrzejsza ode mnie. Ostatnio zadałam jej pytanie związane z nią, jej odczuciami i była całkiem wylewna. Lubi się szczycić jak każdy. Zaproponowałam jej ograniczenie ilości spotkań, ciekawe czy pamięta i czy mi przypomni, czy ja się w ogóle pojawię, ale w jaki sposób tu zrezygnować... Osobiście, przez sms czy olać całkowicie? Ryzyko zawodowe. Rok tam chodzić? Może ja już nie chcę gadać o niczym.
  3. Lucy32

    Upały

    Trochę w to wątpię
  4. Niektórzy lubią takie ciepełko
  5. O zapomniałem o pociągach. W Wielkej Brytanii się jeździło sporo, czy to do Birmingham albo raz do Londynu Pociągi też bardzo lubię. Samoloty odprawa też mnie stresuje, ale jak ostatnio leciałem z UK do Polski, to nie trzeba było nawet kosmetyków w osobnych opakowaniach chyba wyciągać, i nie wiem czy 100ml opakowanie max też nie znieśli? W Polsce nie wiem jak jest. Najgorsze to te ciasne siedzenia w samolotach, jak się leci jakimś ryanair czy wizzair, i po 3 w rzędzie
  6. take

    NOWE Skojarzenia

    psychoanaliza
  7. Pieszo, rower, pociąg. Te lubię, a samolot to na duże odległości, ale nie przepadam, samochodem i autobusem też jeżdżę tylko z konieczności.
  8. Samochód i pieszo. Samoloty mnie stresują, a najbardziej czy nie zgubią mojego bagażu.
  9. Mam nową paczkę papierosów. Już jej skosztowałam i kosztuję teraz, do tego drink i fioletowe niebo.
  10. Lubię pociągi, samoloty też, ale wkurza mnie ta cała odprawa na lotnisku.
  11. Ja zawsze lubiłem rower, za to że można się szybko przemieszczać + dobre dla zdrowia. Teraz z racji, że mam dużo czasu to polubiłem też spacerowanie, można się bardziej podelektować widokami i otoczeniem. W dawnych czasach jeździło się dużo autobusami, kiedy można było jeździć na ulgowym, a za bilet płaciłem 1,20zł, a nie jak teraz 6zł. Lubiłem też jeździć na deskorolce.
  12. Lucy32

    Upały

    No rzeczywiście,jak Dolina Śmierci
  13. Mi to już nie przeszkadza praca, samochód, miejsce wegetacji wszędzie mam klimatyzację. A jak już wychodzę to tylko jak muszę do sklepu, gdzie jest...klimatyzacja. W Bagdadzie 48 stopni ma być jutro, także gdyby nie niestabilna sytuacja polityczna dobre miejsce jeśli chodzi o pogodę
  14. No dobra, sorki, że zwracam uwagę w ogóle, bo to trochę nie mnie się tyczy, ale dzięki za wyrozumiałość
  15. Dzisiaj
  16. Przecież nikt jej nie krytykuje,bynajmniej nie o to tylko o gadanie o kimś .A to inny temat.Wy z Dalia robota sobie co chceta,możecie znowu iść popływać nawet w oceanie
  17. Noire Panthere

    Upały

    Zaraz mnie zlinczujecie: Niech taka pogoda trwa jak najdłużej 100x bardziej wolę się spocić niż marznąć
  18. Nie no trochę mam, bo to nie mój interes w sumie, ale czuję się trochę, jakby Dalili się dostawało za to, że do mnie przyjechała się spotkać.
  19. Przestań , obrońca i rycerz@Dalila_ Weź trochę dystansu miej
  20. No ja samochodem nie jeżdże, bo nie mam prawka, to nie rozjeżdżam, ale ostatnio jechałem z babcią na grzyby, a tam na drodze dwa małe ptaszki, i jeden odleciał a drugi pod samochód i coś pozginało, nie wiem czy się połamał biedak, a mi już smutno od razu, babcia nawet nie widziała ptaków, bo ślepa, a ja ja prdl może byli parą i już jeden ptaszek nie żyje, a drugi go opłakuje
  21. Trzeba mieć 300 kg świnie to nie da się jej nie zauważyć, a i trudniej rozjechać. Tygrysa też nie warto denerwować, bo są mściwe.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×