Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Przeważnie dzieje się tak, że nigdy nie nawiązuje sama bliższych kontaktów. Jeżeli ktoś chce nawiązać kontakt ze mną komunikuje mi to i określamy relacje. Miałam kilku przyjaciół ale tez się zawiodłam. Zrozumiałam, że ludzie zatrzymują się w naszym życiu na pewien czas. Widocznie z jakiegoś powodu nasze drogi się skrzyżowały po to aby później się rozejść. Dla mnie byli przyjaciółmi bo mogłam na nich liczyć, byli wsparciem, świetnie spędzałam czas. Mogłam im ufać i z pewnością byli lojalni. Później relacja z różnych powodów się zmieniała co zawsze mocno na mnie wpływało. Mimo trudnych chwil czasem pamiętam ile mi dali ale czasem brak mi ich zwyczajnie. Tęsknię.
  3. A co cię to obchodzi gdzie ja mieszkam? I wypadałoby sie przedstawić którym z ogonów kafeteryjnych jestem zanim przystąpisz do przesłuchania.
  4. Ja nie widzę w tym nic obrzydliwego. A co myśli to on sam wie najlepiej, zawiść, zazdrość to normalne uczucia, takie same jak smutek, złość, radość etc. To, że w naszej kulturze są niepopularne, to już inna sprawa. Ale to problem kultury, nie ludzi. Dla mnie to co czuje OP jest bardzo normalne, szczerze współczuje. Moralnie można oceniać czyny, a nie uczucia czy myśli.
  5. Akurat radość, jako uczucie, jest moralnie obojętne, niezależnie od tego co je wywołało. No, chyba, że je w sobie pielęgnujesz i świadomie dążysz do tego, żeby je wywoływać w takich sytuacjach.
  6. Nie zamierzam oceniać bo też miałem w życiu taki etap. Na szczęście z wiekiem mi przeszło, ale do dziś jak widzę młodych szczęśliwych ludzi ogarnia mnie straszny smutek. Nie wiem czy kiedykolwiek pogodzę się z tym że mnie to ominęło. A jeśli ktoś nie może sobie poradzić z emocjami to zamiast jakichś terapii polecam po prostu popłakać w poduszkę. Mi najbardziej pomaga się pozbierać w trudnych sytuacjach, takie katharsis.
  7. Wypuszcza go z piwnicy? nie, kojarzysz taki wynalazek Alexandra Bella?
  8. Pytanie dotyczy czy przezyles zawód od przyjaciela. Nie chodzi o rodzinę czy partnera, wtedy można się chyba prędzej spodziewać jakiegoś zawodu. Ja sama jestem często beznadziejna dla ludzi ale przyjaciel to mocne słowo. Ja tak i to dwukrotnie, choć ten drugi raz możliwe że przez to że ma chłopaka kontrolującego, mam takie podejrzenie ale nie wiem, może powtórka.
  9. Gdy jesteśmy głodni to zjemy też z śmietnika- to dotyczy też ludzi
  10. Ja nie czytam tego tak, że ktoś Ci mówi „masz być całe życie nieszczęśliwy”. Raczej odwrotnie: ludzie próbują Ci powiedzieć, że jeśli będziesz szedł w stronę złości i życzenia innym źle, to sam sobie zamykasz drzwi. To nie jest wyrok na całe życie, tylko ostrzeżenie, że ten kierunek Cię niszczy. I jeszcze jedno: „najlepsze lata mam za sobą” to zdanie, które brzmi jak depresyjny skrót myślowy, a nie fakt. Masz lat – 28. To jest wbrew pozorom bardzo młody wiek. Wiem, że w środku możesz mieć poczucie „już po wszystkim”, ale to jest tylko Twoje poczucie, nie wyrok. Powiem Ci coś konkretnie, z własnego życia. Jak przyszedłem na to forum w 2014 roku, miałem 33 lata, byłem bardzo samotny i miałem zdiagnozowany ChAD. Też miałem wrażenie, że najlepsze lata są za mną, a perspektywy – ze względu na chorobę - marne. A jednak życie potrafi zaskoczyć. Znalazłem swoją miłość, mimo fobii społecznej i innych ograniczeń. Ożeniłem się w wieku 36 lat, mam córkę. I nie piszę tego, żeby się chwalić, tylko żeby Ci pokazać, że to nie jest tak, że „jak do 28 nic, to już nigdy”. Rozumiem też, że Cię boli patrzenie na pary, bo też byś chciał mieć parę. Tylko uważaj na jedną rzecz: jak zaczynasz myśleć „wszyscy mnie mają za przegrywa” i „nikt mi nie pomoże, tylko dokopie”, to wchodzisz w taki tryb, w którym sam siebie spychasz do roli kogoś bez szans. To jest bardzo podstępne, bo wtedy każdy gest innych ludzi będziesz odczytywać jako potwierdzenie tej tezy. Zamiast zrywać resztki kontaktów w emocjach, lepiej zrobić krok w stronę tego, co realnie możesz zmienić. Nie musisz od razu „znaleźć dziewczyny”. Na początek chodzi o to, żeby odbudować normalny kontakt z ludźmi i trochę spokoju w głowie, bo z tego dopiero rodzi się bliskość. Ja najpierw się zaprzyjaźniłem z moją obecną Żoną. Bycie miłym nie jest walutą, za którą świat ma Ci coś oddać. To nie działa jak automat. Czasem człowiek jest miły, ale nie stawia granic, nie mówi wprost czego potrzebuje, liczy że inni się domyślą, a potem zostaje żal i poczucie wykorzystania. I teraz najważniejsze: złość może dać chwilową ulgę, ale długofalowo odcina Cię od ludzi jeszcze bardziej. Lepszy kierunek to nie „będę zły”, tylko „będę mądrzejszy”: wybierać lepiej ludzi, stawiać granice, nie wkładać energii tam, gdzie jej nie doceniają. To daje szansę na zmianę. A hasło „mam ludzi dość” brzmi jak decyzja, która ma Cię chronić, ale w praktyce zostawia Cię samemu z tym, co boli najbardziej.
  11. Gówno mnie Wasza strollowana agresja obchodzi, fałsz i zazdrość o Krzyśka. Jest tylko mój.
  12. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    Dwie kawy dziś i dużo miodu
  13. Uwierz też jestem z tych jak ty. Nie masz wpływu na innych. Pilnuj tego demona w sobie bo on też szczęścia ci nie daje a wrecz przeciwnie A widzisz to był czas sprzed 3 lat gdy uciekłam stąd Jak ja myślałam o nim w ten sposób to musiał być wyjebisty. Trudno na mnie zrobić wrażenie
  14. No nie głupie zakończenie już miałam napisać daj mi numer pliiiis Z taką postawą to ludzie nie potrzebują takich ludzi A nawet są dla nich groźni. Więc się zastanów co robisz i piszesz ;/
  15. Nic na to nie poradzę. Zawsze byłem miły i dobry dla ludzi, życzyłem im dobrze i gówno z tego miałem. Dość tego. Zawiodłem się na ludziach i mam ich dość.
  16. widmo wychodzi z więzienia na wielkanoc
  17. Jakiś czas temu poznałam na forum (nie tutaj) chłopaka 28 lat, który nigdy nie miał dziewczyny. Dodam, że cholernie przystojny, inteligentny, wartościowy, poukładne w głowie. Brakowało mu pewności siebie (jakieś kompleksy z dzieciństwa z którymi się uporał de facto). Jakbym była wolna i nieco młodsza nie wahałabym się ani przez chwilę Długo nie chciał założyć konta na portalu randkowym. W końcu przekonał się i znalazł miłość życia. Teraz mieszkają razam ale dziewczyna bardzo zazdrosna więc urwaliśmy kontakt mimo, że to kontakt czysto koleżeński Nie chce aaby pisał z jakimiś babami Wszystko jest możliwe tylko musi nadejść właściwa chwila???
  18. A to że ci smutno patrzeć to normalne mi też jest smutno patrzeć lepiej się czuje jesienią i zimą jeśli chodzi o nastrój bo właśnie za oknem pustki są częściej A gdy ciepło to wszędzie wychodzi szczęśliwa młodzież albo rodziny no nie da się tak żebyś zobaczył i żeby smutek Cię nie zabolał w gardle scislo Scisnelo*
  19. Obrzydliwe było to co napisałeś a jeszcze gorsze jest to, że tak myślisz. Zamiast skupić się na rozwiązywaniu swoich problemów i skupić się na poprawie własnego losu to cieszysz się z tragedii innych ludzi i ich rodzin. Na co liczysz mając takie podejście? Że co się stanie i jak to się przełoży na Twój los? Gratuluję @Dryagan opanowania. Trzymam kciuki, żeby to co napisałeś dotarło do Hurricanera
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×