Skocz do zawartości
Nerwica.com
Trwa przetwarzanie indeksu wyszukiwania. Wyświetlana aktywność, może być niekompletna.

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Jej forum dziś mi nie działało i nie działa. Miałam błędy 502 i 504. Napisałam odpowiedzi Żabie Monice i Lucy32 Ale widzę że się nie dodały. Odczekam i napiszę ponownie. Ale do tego mój telefon chyba dożywa swych dni bo już dni tygodnie sam się wyłącza i włącza. Dziś możliwe że przez upał, bo tak robił na mrozach czy w gorącu. Wierzę że wyjdziesz z tego komóreczko nie chce wracać do ajfona siostry bo ten system jest dla mnie okropny
  3. U mnie rachunki wynoszą 850zł. A reszta szła na przyjemności, duperele i kwestie zdrowotne - leczenie prywatne. W tym miesiącu chcę wydać max 3000zł.
  4. Ale to bez sensu. Nie wiedzą co Ci jest a faszerują Cię antybiotykami? Flaki sobie jeszcze rozwalisz jak tak w ciemno będą rzucać tabletki. Niech skieruje Cię do kogoś normalnego kto porządnie zbada
  5. Starzy lekarze są do niczego, kompletnie nie ma sensu do nich chodzić. Często są chamscy, ordynarni, oceniający, negujący. Do tego często stosują przestarzałe metody leczenia np. kiedyś bardzo wiekowy laryngolog mi kazał pić sól emską na kamienie migdałowe. A pewien neurolog przepisał mi wybitnie niszowe, wiekowe lekarstwo, które stosuje się podobno dosyć często w weterynarii. W internecie nawet nie ma niemal nic o stosowaniu go u ludzi. Inna lekarka powiedziała, wprost, że ten DZIADEK, wymyślił najstarsze lekarstwo jakie może być.
  6. Nie biore abilify. Miałem kiedyś próbe z nim ale chodziłem po nim jak naćpany i nakręcony jak mały robocik. Biore zolafren 17,5 mg, sulpiryd 50 mg, pregabaline 150 mg i 1 mg lorafenu. 8 miesięcy temu brałem również na stałe akineton ale udało mi się go odstawić i od tych 8 miesięcy jestem od niego wolny. A to jest narkotyk. Ja na tzw. przyjemności wydaje miesięcznie jakieś 1000 zł plus 1000 zł spłacam raty. Reszta kasy idzie na płatności, jedzenie no i miesięcznie za jakieś 1500 zł inwestuje w dolary albo funty szterlingi.
  7. Nie wierzę Dalila, skąd tys takiego znachora wynalazla? Wogóle zbadał ci te ucho? Przeciez tak znikąd nie masz tego bólu.A on cię chce leczyć aspiryną, może by juz przeszedl lepiej na emeryturę
  8. Ja byłem dwa lata w niby przyjacielskiej relacji ze swoim byłym. Na początku było ok, ale gdzieś po roku zaczął mnie bardzo źle traktować. Zaczął mi wmawiać jaki to jestem potężnie zaburzony, wybrakowany i z deficytami. Posuwał się nawet do tego, że on ,,wiedział,, co myślę czy czuję na jakiś temat i gdy negowalem te jego nowiny, to mi wmawiał, ślepotę albo samooszukiwanie się. Potem było coraz gorzej. Zaczął mi mówić, że wspólna psycholog i kiedyś psychiatra powiedziały mu kiedyś, że jestem skrajnie zaburzoną osobą i, że mam wielkie ego i mniemanie o sobie, co już w ogóle było absurdem. A sam w w pisaniu swoich mądrości na mój temat pisał z poczuciem wyższości i nieomylności. Ostatki znajomości to już w ogóle była tragedia. Zaczął używać wobec mnie najgorszych przekleństw, akurat niektóre w ogóle do mnie nie pasowały, lecz pasowały do niego np. słowo na k. Lubował się również w twierdzeniu, że każdy kto ma o mnie dobre zdanie, ten mnie perfidnie oszukuje. Min. ta psychiatra i psycholog mnie pozytywnie oceniają. Psycholog powiedziała, żebym rozważył zerwanie tej znajomości, skoro stała się wybitnie wyniszczającą i toksyczna. Rzekomo jestem znany też w mieście i ludzie się ze mnie śmieją i ostrzegają wzajemnie przede mną, że jestem zryty itd. Powiedział, jakie o mnie ploty chodzą. To jakiś chory umysł musiał wymyśleć, te rzeczy, które rzekomo robię. Do tego pisał mi dyrdymały, że fajną opinię sobie wyrobiłem i pisał to w taki sposób, jakby on wierzył w te ploty, że takie rzeczy robię. Psycholog i parę innych osób mi powiedziała, że najprawdopodobniej on sam musi rozpowiadać jakieś dyrdymały na mój temat, jeśli faktycznie jest to prawda. Kontakt urwał się całkowicie, gdy ostro zaczął ciskać we mnie przekleństwami. Wtedy napisałem, że będę go olewać, jeśli będzie się do mnie dalej tak odnosił, to on na to... że w takim razem mnie zablokuje i tak już prawie dwa miesiące jest cisza.
  9. Dzisiaj
  10. Ja akurat brałem pramipeksol i pomagał mi na zaburzenia mimiki twarzy. Straszna lipa jeśli faktycznie to po tym leku zacząłem wydawać pieniądze już w dużo ostrzejszym stylu.
  11. Bierzesz lub brałeś arypiprazol? Ten lek może indukować wydawnictwo. Ja też mam problem z wydawaniem. Normalnie wydaje 4000 tys miesięcznie. Największy mój rekord był 6500zł, ale to wtedy próbowałem się usamodzielnić więc miałem taki jednorazowy skok. Jaki czas temu brałem przez kilka miesięcy agonistę dopaminy i zaczęłęm wydawać 8500 miesięcznie, a przedostatni miesiąc wydałem już blisko 10 000zł. Kwiecień już był w miarę normalniejszy. Wydałem tylko 8500k, bo kupiłem monitor za 4k, gdyby nie ten monitor, to miałbym już standard wydatkowy 4000zł. No, ale była już znaczna różnica, nie wydawałem setek zł na różne dziedziny zakupowe jak w poprzednich miesiącach.
  12. Na mnie tabsy ziołowe i chemiczne wyłącznie działają, jeśli nie bierze się żadnych leków psychiatrycznych i dopiero jak mózg się od nich odzwyczai gdzieś miesiąc czy dwa. I tak np. 10ml nervosolu mnie lula do snu. Lula mnie na sen też melatonina w sprayu, choć mówią, że nie ona działa nasennie.
  13. Harding

    Skojarzenia

    Galeria sztuki
  14. Najgorzej jak się jednak trafi na nadwrażliwego dresa na ulicy
  15. Harding

    zadajesz pytanie

    Kiedyś samemu lepiej mi wychodziło Chodziłeś/aś kiedyś na kurs tańca towarzyskiego?
  16. Harding

    Pytania TAK lub NIE

    Nie, nie mam Jesteś dobrym obserwatorem?
  17. Harding

    Czy masz?

    Sporo, najwięcej od komputera A Ty?
  18. Harding

    NOWE Czy masz?

    Też nie Masz jakieś talizmany?
  19. Harding

    Co jest gorsze X czy Y?

    W służbie zdrowia gorsza Dieta 500 kcal czy głodówka?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×