Skocz do zawartości
Nerwica.com

marcja

Użytkownik
  • Postów

    2 365
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marcja

  1. Linka, oj taaak, teraz to inne czasy - wspolczuje dzieciom, tak nudno teraz im sie musi zyc Ja tez cale dnie na podworku bylam - na trzepaku takie rzeczy robilismy, ze gdyby ojciec zobaczyl, mialabym dupe zbita na kwasne jablko I gry w podchody, w krola skoczka, w panstwa - miasta, gaski do domu, budowanie szalasow z kartonow i galezi, poobijane kolana i lokcie, gra w klasy i w gume, przejazdzki na rowerze Reksio ... Chcialabym znow byc dzieckiem, naprawde... [Dodane po edycji:] Neem, no oczywiscie, ze pamietamy! "Gruszki na wierzbie i SIKI na sosnie" - toz to jeden z hitow muzycznych z tamtych lat
  2. Nooooooooooooooo Nie ma sie co dziwic, ze tyle teraz psycholi - po bajkach z Polonii 1 i psychodelach jakie zafundowali nam rodzimi tworcy, trudno byc normalnym Rycze ze smiechu, jak slucham tego "tlumacza" polskiego w Yatamanie "Bywa tu, bywa tam, bywa tez gdzie indziej" bueheheh [videoyoutube=jlGbkIK4vnA&feature=related] [/videoyoutube]
  3. Buahahha nooom ;D Ale ja przez to jestem teraz poliglota - zebys widziala jak sobie teraz spiewam - cale teksty pamietam! Szok! Ojj tak super to bylo! A teraz dzieci mowia, ze to beznadziejne... Nienawidzilam tych ludkow - Pi i Sigma, gadajacych o kosmosie i matematyce Porazka jaks to byla
  4. Ooo wlasnie...Zapomnialam o Czarodziejce z ksiezyca !!! Takkk i pilkarz Cubasa tez byl! :) Ogladam sobie wlasnie intro tych bajek na youtube: Gigi jednak wymiata:D Az mi dziwnie to slyszec po tylu latach:) [videoyoutube=h5d48iIcmc4] [/videoyoutube] Swoja droga te bajki z Polonii 1 byly totalnie nieprzeznaczone dla dzieci z punktu widzenia psychologii [Dodane po edycji:] "Jezioro osobliwosci" mistrzostwo!!! Chyba ze 100 razy czytalam! :) Tak samo jak "Niespokojne godziny". A jak bylam mlodsza: "Dzieci z Bullerbyn" i "O psie, ktory jezdzil koleja" Alez sie naryczalam przy tym!:)
  5. Za duzo by pisac, co moze byc powodem, poniewaz nie znamy go i nic nie wiemy o nim, Waszych wczesniejszych relacjach, jego przeszlosci itp. Nie chce mi sie wierzyc, ze maz wczesniej (przed narodzinami dziecka) nie przejawial podobnych cech... A jesli faktycznie pojawily sie one dopiero 2 mies. temu, no to moze on ma aktualnie jakies problemy np. w pracy i w ten sposob je wyladowuje (oczywiscie to nie jest zaden argument, by Cie tak zle traktowac)... W zasadzie jedno mnie troche dziwi - czy nie lepiej zamiast obcych ludzi na forum, zapytac po porostu meza, skad ta zmiana w jego zachowaniu? Rozmawiacie ze soba w ogole? Nie wiem tez czego maz mialby sie wstydzic, wychodzac gdzies z dzieckiem na miasto. Przeciez wychodzi z dzieckiem w wozku i pewnie do parku czy na plac zabaw, wiec w razie gdyby dziecko czegos nie chcialo robic i buntowaloby sie, maz moze wsadzic je do wozka i oddalic sie od "gapiow"...Wymysla problemy...
  6. Ja bylam fanem bajek z Polonii 1, to byl chyba najwiekszy hit dla dzieci z rocznikow 83 - 87;) - Jataman, Ksiega Dzungli, Gigi itp Jak dzis pamietam, ze o 16.15 je nadawali i cale podworko wtedy pustoszalo;) Oprocz tego Muminki, Brygada RR, Swietliki, Denwer - ostatni dinozaur, Troskliwe misie, no i bajki Hanny Barbery - Flinstonowie, Jetsonowie i Scooby Doo :) Z dlugometrazowych hitem byl Krol Lew, pozniej dlugo dlugo nic...Jesli chodzi nie o kreskowki Akademia Pana Kleksa, to dla mnie mistrzostwo swiata. Marsz wilkow z tegoz filmu to prawdziwa "psychodela" - snil mi sie pozniej po nocach;) Uwielbialam tez serial "7 zyczen" z kotem Radamenesem, film "Dziewczyna i chlopak czyli heca na 14 fajerek" oraz "Stawiam na Tolka Banana" - do dzis moglabym je ogladac
  7. Jej jak mozesz Biedny jaszczurek
  8. Mojej kolezance tez mowili, ze z nerwow ja boli... Przez rok wloczyla sie po lekarzach pewna swego (znaczy choroby somatycznej) I dobrze, ze to robila, bo okazalo sie, ze ma chorobe Crohna...
  9. marcja

    Co teraz robisz?

    Po raz setny licze stan srodkow na moim koncie Jak zwykle niewielka, acz dosc istotna czesc majatku, zaginela w niewyjasnionych okolicznosciach i nie ma po niej sladu w historii rachunku Nie wiem o co w tym chodzi
  10. Hmmm...Az 1000? Bedzie chyba ciezko z kreatywnoscia Ja pije tylko dla dobrego nastroju na imprezach. Z tego wzgledu nie pijam nigdy piwa - nie dziala na mnie zupelnie i oprocz pelnego pecherza, nie przynosi zadnych zauwazalnych zmian...
  11. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    Spokojnie, tylko spokojnie, juz odkladamy wszyscy czerwone flagi! Wiec 5 - 6 tys. musicie miec - to moja ostateczna odpowiedz :)
  12. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    : A echo 130 zl, o ile dobrze pamietam...:/ Mojego kolegi matka miala tak samo z zelazem! Wzieli ja do szpitala, zeby podac dozylnie i tez momentalnie to zelazo tracila ... Nie wiem, co teraz z nia, co tam wykryto, w kazdym razie nic strasznego, bo minelo juz z 3 lata od tego czasu, a ona zyje i ma sie dobrze.
  13. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    No ale watpie, zeby mozna u Ciebie bylo wykonac szybko np. echo wlasnie...A psychiatra to ja nie wiem - bylam prywatnie, bo ja z tych co nie zwlekaja, jak sie zle czuja- czy boli palec, czy glowka Zazadalam na gwalt wizyty i chyba robilam przez tel. wrazenie straszliwej wariatki, bo mimo poczatkowych informacji pani w recepcji, ze miejsc na jutro nie ma, nagle okazalo sie, ze jednak jakies jeszcze jest
  14. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    No wlasnie, jak chcialam w mym nerwicowym amoku sobie zrobic echo serca, to dowiedzialam sie, ze moge za ponad 3 miesiace:/ Skandal!!! Zrobilam wiec prywatnie za 2 dni. Za 3 miesiace to moglam juz nie zyc i bylam przkonana, ze tak wlasnie bedzie [Dodane po edycji:] No ja akurat mimo wszystko wychodzilam, ryczac jak wariatka - az tak sie balam wyjsc...Dopiero w pracy przywdziewalam maseczke luzary, coby szef sie nie domyslil, ze cos nie tak ze mna
  15. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    hehe, to wracaj wreszcie z tego JuEsEj!
  16. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    Nerwicaman alemialo chodzic o dobry basen, z wyzszej polki. Basen obok mnie ( nowy i czysty, ale jednak o klase nizej) -8 zl (ulgowy 5) I kino mamy tansze, niz u Was Mamy raj z karta Multisport. Jak mam ta karte na dany miesiac, to mam tyle zajec, ze nie mam czasu sie w tylek sie podrapac - tance (salsa, taniec brzucha, towarzyski, flamenco i inne), stretching, kilka/kilkanascie basenow i saun, kilkanascie ( a nawet kilkadziesiat silowni), rowerki w wodzie, fitness, aerobik w wodzie i na ladzie, jaskinie i groty solne, czasem masaze, lodowiska, baseny odkryte latem. I to wszystko za 150 zl miesiecznie. Uwazam,ze to bardzo tanio :) [Dodane po edycji:] No o to wlasnie chodzi, ze my bedziemy chodzic do lekarza, jak cos nas boli, bo zyjemy "w innym swiecie", niz oni - mamy inne "przekonania" ,jesli mozna tak to nazwac... Tez tak uwazam - warto byc niezaleznym finansowo. Ale Dominika pewnie wie, co robi :) Niech kazdy zyje, jak chce;)
  17. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    No masz racje, ale ich "religia" czy tez "spolecznosc" (nie wiem, jak to nazwac) wlasnie w takich czasach sie zatrzymala mozna powiedziec. Oni odrzucaja swiadomie cywilizacje. Wiadomo, ze to nie zycie dla kazdego, ja bym tak np. zyc nie mogla, ale na pewno cos jest w tym, ze zycie zgodne z rytmem natury, odbija sie dobrze na zyciu psychicznym czlowieka...I ja zazdroszcze tym ludziom pokory wobec losu, wewnetrznego spokoju i tego, ze nie gnaja wciaz za pieniadzem. Mozliwe, ze mam myslenie podobne do Paradoksy, tj. sadze, ze co innego daje radosc i pieniedzy wcale nie musi byc duzo, zeby spokojnie zyc.
  18. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    Od mniej wiecej pol roku, z praca w Wawie jest duuuuzo gorzej, niz wczesniej... Ale tak, czy inaczej, zycze Wam powodzenia :)
  19. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    Pink Flower, pomieszlam z tym kinem 3 D - mam nadzieje, ze sie polapalas Dojechac do kina 3D trzeba z polwyspu do Gdanska, a nie z Wawy a ja tam ujelam to w cenniku warszawskim Co do chorob, czytalam kiedys wywiad z jedyna polska rodzina Amiszow, mieszkajaca nieopodal Wawy, na wsi. Zyja w biedzie, rodzina jest wielodzietna, dzieci raczej wyksztalcone nie beda ( Amisze sadza ponoc, ze aby byc zona lub mezem, doic krowy, robic maslo i sadzic marchewki nie trzeba wyksztalcenia - pewnie slusznie sadza ) Kiedy prowadzacy wywiad zapytal jak wobec tego maja sie sprawy z chorobami, wszak na leczenie trzeba sporo kasy, ktorej oni nie maja, koles odpowiedzial, ze wszystko powinno toczyc sie naturalnym rytmem - jesli choroba jest z gatunku nieuleczalnych, nalezy zostawic czlowieka w spokoju, aby mogl umrzec. Bog dal, Bog zabral. Jako bardzo wierzacy radza sobie ponoc dobrze ze smiercia, nawet swoich dzieci. Uwazaja, ze tak wlasnie mialo byc...Moze to dziwne myslenie, ale troche zazdroszcze tym ludziom takiej pokory i umiejetnosci pogodzenia sie z losem. Bo wiekszosc ludzi walczy, szamocze sie z losem, wydaje ostatnie pieniadze na to, by bliski zyl, zaciaga kredyty... Moze faktycznie nie tedy droga...I bardzo ciekawa jestem czy w owych wioskach Amiszow sa ludzie cierpiacy na nerwice i depresje...Smiem twierdzic, ze raczej nie ma...
  20. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    Po babci... I to wszystko wyjasnia... Ja mowilam o kupieniu mieszkania w Wawie - na to trzeba miec jednak sporo kasy.... A to tez do mnie? Jesli tak to ja to samo napisalam, wiec nie bardzo rozumiem... Pink Flower - kebab tak samo (bywa taniej w sumie), pizza tak samo, benzyna nie wiem, basen 22 zl (normalny bilet, nie ulgowy), kino 3D podobnie( ale trzeba dojechac az do Gdanska, wiec koszt podrozy dochodzi) Miejscowosc nadmorska o jakiej mowie, jest na polwyspie helskim. Kebab kosztuje drozej bo jest jednen poza sezonem, pizza nawet nie wiem, basen 16 zl ale doplaty za czas poza godzina sa takie, ze wychodzi drozej niz w Waw, kina 3D nie maja, ale to ktore maja jest drozsze, niz kino w srodach z Orange w Wawie. Ceny jedzenia nie spadaja tam poza sezonem.
  21. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    Akurat z tymi zarobkami nie do konca tak jest i wiem to dobrze, bo mieszkam tu na co dzien. Aczkolwiek i za mniej mozna dosc fajnie w Wawie zyc (oczywiscie w wynajmowanym mieszkaniu bo na swoje to trzeba miec kokosy) Za to postawie smiala teze, ze jesli chodzi o rozrywki w Wawie mozna zabawic sie taniej, niz w wielu mniejszych miastach/ miasteczkach. Zawsze kiedy przyjezdzam do rodziny nad morze, dziwie sie niezmiernie, ile tam kosztuje basen, sauna, ile kino (zakladajac,ze nie ma multipleksow) Za wejscie na impreze tez trzeba placic, weterynarz tez jest droszy, niz moj- osiedlowy...Zywnosc tam tez jest drozsza, niz w Wawie- nie wiem,czy to dlatego, ze to miejscowosc nadmorska i ceny pozostaja poza sezonem, takie jak w sezonie... W kazdym razie jest to chore...
  22. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    Dokladnie - to samo z ciuchami, butami, mieszkaniami... (Wawa drozsza m.in od Wiednia i Berlina) Rekordy bije sklep z bizuteria Biju Brigite (jest w centrach handlowych w calym kraju) ...Przelicznik cenowy z euro wziety chyba z dupy - czasem lancuszek czy branzoletka kosztuje dwukrotnie drozej w zl, niz w euro!!! Polecam sprawdzic ciekawym, dosc czesto tak bywa w tym sklepie...
  23. marcja

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    Nie czytalam wszystkich wypowiedzi, bo za duzo, ale odpowiadajac na pytanie z tematu, uwazam, ze lacznie ok 5 tys. starczy na takie zycie... Jesli chodzi o rozrywki, bo widzialam, ze ktos cos o tym wspominal w watku: kino w srodach z Orange to zdaje sie zaledwie 12 zl za osobe, do teatru mozna chodzic z grupera, lub groupona - zdarzaja sie super tanie okazje. Jesli chodzi o fryzjera - tak samo (przynajmniej w miastach to sie bardzo oplaca) Fitness, taniec, basen, sauna, silownia czy co kto woli - wszystko to mozna miec za 150 zl miesiecznie (taki koszt w Wawie, poza Wawa podobno mniej-kolo 100 zl) zalatwiajac sobie w pracy, lub przed znajomych karte Multisport. Imprezy przynajmniej w Waw sa w wiekszosci darmowe, drinki i piwo kosztuja, ale ja i tak zawsze pije przed imprezami. Wystawy i inne imprezy kulturalne, jak ktos lubi, bywaja darmowe. Podsumowujac na rozrywki mozna wydac ok 500 zl mies. ( za dwoje lacznie) i dosc dobrze i czesto sie bawic... Jak widac sporo jeszcze zostaje na realizacje bardziej podstawowych potrzeb.
  24. marcja

    Pomyłka w znakach zodiaku!

    Bo w astrologii partnerskiej nie liczy sie znak sloneczny, a inne aspekty horoskopu:) I ponoc to sie sprawdza swietnie, ale ja sama nie moge potwierdzic, czy to prawda, bo nie chcialoby mi sie wyliczac kazdemu poznanemu przez mnie czlowiekowi horoskopu i sprawdzac, czy sie dogadamy;) Co ma byc, to bedzie :)
  25. Bylo nie mowic - teraz jeszcze pol forum Ci sie zjedzie na chate A hamak miedzy drzewami masz ???
×