bralem kiedys ten labofarm ale cudow nie bylo. to sa tabletki na lagodne i krotkotrwale nerwice. ale moze jako wspomagajace do antydepresantow lepiej sie spiszą. sie zobaczy.
ja jestem zadowolony z tego ze chodze do psychologa na NFZ , oszczedzam sporo pieniedzy a poza tym widze ze gosciu nie odwala fuszerki tylko naprawde zaglebia sie w moja przypadlosc. ma dobra pamiec co do faktow na moj temat :)
zawsze trzeba probowac psychoterapi bez wzgledu na to czy wczesniej nie pomogla. to jest byc moze
wazniejsze od brania lekow. bo moze byc czyms co raz na zawsze rozprawi sie z naszymi wewnetrznymi konfliktami. antydepresanty to rozwiazanie czasowe i poprawiajace funkcjonowanie doraznie. wiec jesli ktos sie zastanawia to niech lapie szybko za telefon i dzwoni do najblizszej poradni w celu zapisania sie :)
jednemu takie wygadanie sie moze pomoc a drugiemu potrzebny jest spec od wplywania na podswiadomosc, to wszystko uzaleznione jest od osobowosci pacjenta. ja chodze ponad pol roku i postep jest malutki. aczkolwiek nie wiadomo co by bylo gdybym nie chodzil na psychoterapie. na pewno probowac trzeba . i nie zrazac sie poczatkowym brakiem efektow bo cudow nie bedzie od razu.