mam podobny problem od wielu lat , ciagle analizowalem siebie i rozkminialem ile jestem wart w oczach innych. kazda krytyke traktowalem bardzo serio. latwo sie przez to zrazalem do ludzi. czesto mialem takie poczucie ze co bym nie zrobil to i tak bede nikim.
u mnie jest tak ze mieszkam z rodzicami i 32letnia prawie siostra ktora jest na maxa toksyczna. moj ojciec nie jest jej ojcem , mamy tylko wspolna matke ktora zawsze pozwalała jej na wiele i praktycznie córka zdominowala matke przez co mogla dowoli mi ublizac gdy miala ochote. czekam cierpliwie od wielu lat az ta osobniczka sie wyprowadzi ale najczesciej mam wrazenie ze tego nie dozyje nigdy...