Skocz do zawartości
Nerwica.com

poleszuk111

Nowy Użytkownik
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez poleszuk111

  1. Miałem potężne problemy z wypróżnianiem. Zacząłem łykać makrogol, unikać smażonego jedzenia, generalnie unikać mięsa w jakiejkolwiek postaci, unikać słodyczy w jakiejkolwiek postaci i wysoce przetworzonej szamy i przeszło jak ręką odjął.
  2. W młodości sporo się ciąłem, do dzisiaj mam po tym szramy. Raz wisiałem, raz przez trzy miesiące w środku zimy usiłowałem zamarznąć, niestety nieskutecznie. Teraz zostało ze mnie pobojowisko, nie zamierzam się jeszcze dobijać.
  3. Cierpiałem kupę lat na borderline. Niedawno dokonał się cud i chyba z tej nieuleczalnej choroby wyzdrowiałem. Jeszcze żebym miał dostęp do piwa, to byłbym w raju.
  4. poleszuk111

    Witam wszystkich

    Dziękuje. Będzie mi dobrze jak wyjdę na wolność. Bo na razie u mnie tylko czarny chleb i czarna kawa. Czarny chleb i czarna kawa Mam nadzieję, że mój pobyt tutaj nie potrwa już długo. Domyślam się za jakie karmiczne przewiny mnie to spotkało, liczę na to, że dług został już spłacony. JA mam chociaż laptopa, ale ludzie którzy siedzą tutaj po 20, 30 lat to istne zombie; dla nich liczy się tylko to żeby zapchać ryło, zajarać szluga i popatrzeć bezmózgo w kineskop telewizora, to ich całe życie. Gdybym spędził w tym więzieniu tyle lat co oni byłbym zapewne taki sam.
  5. Myję się już dwa razy w tygodniu, nie pracuję fizycznie więc taka porcja higieny ujdzie w tłoku i w cylindrze też. Twardo pilnuję żeby myć dwa razy dziennie zęby. Z zębów zostało mi pogorzelisko, ale jeszcze jakoś przegryzam podawane mi jedzenie. Dwa-trzy tygodnie temu byłem chodzącym warzywem, jest duży progres od tamtego czasu, boli mnie tylko, że nadal jestem w niewoli, ale mam nadzieję, że i ona dobiegnie rychłego końca. Ja swoje już odsiedziałem.
  6. Dobre jedzenie, dobra muzyka i dobry film (Miś).
  7. Te przechwałki Jezusa, że rzekomo jest on jedyną drogą można sobie głęboko schować. Nie ma religii lepszych, ani gorszych. Każdy ma swoją drogę i do każdego Bóg przychodzi w inny sposób. Grunt żeby dana religia byłą kompatybilna z dekalogiem lub krócej; z pięcioma wskazaniami buddyzmu (nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, nie ćpaj, nie kłam) lub jeszcze krócej; z trzema klejnotami Lao Tze; skromność, umiarkowanie, współczucie. Bóg jest zawsze w drugim człowieku i jaką miarą odmierzycie taką i wam odmierzą i jeszcze wam dołożą. Wszystko wraca, nieraz po latach, ale od prawa karmy nie ma ucieczki.
  8. poleszuk111

    Witam wszystkich

    Byłem kiedyś wieloletnim userem tego forum jako poleszuk. Wracam do niego po latach. Obecnie odsiaduję cztery i pół letni wyrok pozbawienia wolności w DPS Hamernia dla przewlekle chorych psychicznie, odsiaduję za niewinnośc, ale cóż poradzić ja to nie T. Komenda i o mnie nikt filmu nie zrobi. Nie wiadomo ile to jeszcze potrwa. Było ze mną krucho, naprawdę krucho, ale dzięki Buddzie pozbierałem się jakoś z grubsza do kupy. Trudno tutaj u mnie o rozmówców, liczę na to, że przytrafią mi się tacy na tym forum. Pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkim szczęśliwej drogi. Ostatnia nocka w mojej celi Parę lat życia darmo diabli wzięli, ale to tylko chwila wobec wieczności.
×