-
Postów
18 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Eulaliaa
-
U mnie ok. Tylko oczywiście musiał polecieć blok w stronę rough boy... czy jak mu tam. NIe pisz do mnie, typie. Jesteś psycholem.
-
o nie. NIe lubię jej.
-
Owocnie było. Dobry dzień na świeżym powietrzu.
-
Kosmici są super. Też jestem, ale potrafię się dostosować do ludzi, gdy trzeba, mam dobrą gadkę, więc sobie radzę w tym świecie. POtrafię udawać, ale mam wywalone na innych, bo mnie większość nudzi.
-
Boję się, ale pewnie wtedy coś z tym zrobię. Szkoda, że nie można dać tu blokady takiej totalnej. Moja rodzina jest dla mnie najważniejsza. Wspierają mnie, a ja wspieram ich. Mój dom tętni pozytywną energią. Często wszyscy w 4 rozmawiamy w salonie, albo się wygłupiamy i śmiejemy. Nie wyobrażam sobie życia bez nich. Czasem nachodzą mnie czarne myśli, że to nie będzie wieczne. NIe chcę nikogo stracić. Niestety zamartwaim się tym trochę, może dlatego, że dawno się nie widzieliśmy. Muszę teraz dbać o atmosferę w domu, a jestem w tym dobra. Jestem pozytywną osobą dla ludzi. Życzliwa i uśmiechnięta. A jak ktoś mnie wkurzy, no to wiesz... nie ma co zbierać. WYbucham i sprzątam śmieci Dziękuję, czuję że będzie ok.
-
Ja często myje ręce, codziennie się kąpię - standard. A więc jestem czysta, ale w granicach normy. Szkoda skóry na mocne szorowanie co parę minut Wiem, że to obsesja. Ja kiedyś miałam natrętne myśli, ale udało mi się wyjść z tego syfu. Powodzenia, bo tak się nie da żyć.
-
To fajnie, że się zmieniasz. Mnie przerażają ludzie, którzy mają ciągle ten sam styl i takie same włosy. Ja uwielbiam metamorfozy. Też chudnę i wylądam coraz lepiej. Jak schudnę bardziej, to pewnie zacznę się inaczej ubierać.
-
spoglądam na deszcz. Mega leje
-
Czego się spodziewać po ćwiczeniach fizycznych?
Eulaliaa odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Medycyna niekonwencjonalna
Gdy trochę schudłam lepiej się czuję. A to dopiero początek. Lepiej mi się chodzi, nie mam zadyszki i mam więcej energii -
mój dawny styl to sukienki. Obecnie chodzę w spodniach i koszulkach z zespołami, wokalistkami itd. Bardziej styl rockowo - sportowy a makijaż musi być. Jest to dopełnienie stylizacji. Codziennie mam inny mejkap. Czasem mocny, a czasem delikatny lub kolorowy. Jutro idę po czarną farbę. Pozostaje ciemna
-
hohoho a co się tu wydarzyło? Ja już dawno zapomniałam o tych dramkach. W szpitalu się nauczyłam inaczej podchodzić do ludzi, którzy mnie nie lubią. Tak, mam wrogów. Ale mam też zwolenników. To chyba normalne, gdy człowiek się udziela. Bo ci którzy są liżącymi, by być akceptowanymi, są po prostu neutralni i niewidzialni. Ja jestem osobą o mocnej osobowości, mimo choroby dwubiegunowej. Leki pomagają mi być stabilną,. Teraz czuję, że mało co mnie może wzruszyć i wkurzyć. Dlatego... indor mnie nie interesuje. Cieszę się też, że dostał po tyłku. Należało mu się
-
dzisiaj piękna pogoda, a teraz chmury i słychać burzę. Mam otwarty balkon.. świetnie. Uwielbiam burzę i deszcze. Cudownie mi w swoim pokkoju. Odbyłam spacer po mieście. Świetnie mi się szło. Kupiłam słuchawki i nowego e - papierosa, bo tamtego mi ukradziono w szpitalu... Tacy są ludzie.
-
no widzę, że sporo osób zrezygnowało, ale kilka nowych użytkowników jest.
-
zastrzyki mounjaro. W dwa miesiące.
-
Test na styl osobowości <zaburzenia>
Eulaliaa odpowiedział(a) na rookie temat w Zaburzenia osobowości
No oczywiście wyszła mi osobowść narcystyczna, sadystyczna, aspołeczna i hipomaniakalna. No ale cóż... nie zamierzam się zmieniać, bo jestem najlepsza. No i tyle w temacie -
gwiazda
-
Noo... najlepiej. Git. Schudłam jakieś 14 kg, więc jest progres.
-
wolność, wolność, wolność To ja, Verinia. Co u Was? U mnie bardzo dobrze. Biorę 4 tabletki litu, czyli, 1000mg. Wyszłam wczoraj ze szpitala. Zrezygnowałam z profilu z powodu stalkera na tym forum. Mam nadzieję, że da mi spokój. Lubię to forum. Oczywiście wiem, że nie wszyscy mnie lubią, ale tak jest w życiu. To normalne. Najlżejszy pobyt w szpitalu. Zero urojeń i dziwnych zachowań. Na wypisie napisali jedynie, że na początku byłam pobudzona, chwiejna, niemiła, roszczeniowa i kłotliwa. Potem się to uspokajało. Wyszłam stabilna i normalna. Czuję się dobrze. Cieszę się, że jestem w domu. Analizowałam jeszcze to co napisali - "W rozmowie formalna i powierzchowna". Nie wiem o co chodzi, ale nie wnikam już. Ogólnie warto była siedzieć tam. Wszystko wygląda inaczej i wiem, że będzie dobrze.