Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamElciee

Użytkownik
  • Postów

    2 061
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamElciee

  1. A Ty chciałaś się spotkać? Mogliśmy się spiknąć na ten hip hop albo w sobotę była noc kupały, a ja chciałem się przejść, ale nie miałem z kim więc zostałem w domu haha . Za to w niedziele poszedłem na tripa, daleki spacer i fajnie było
  2. Nie Gram na Refugia. Pisałem Czelsi, że gram w inną gierkę, to jej smutno się zrobiło. Zostawiłem ją na razie i gierkę w którą graliśmy, bo mi się znudziła, i wyjeebałem 2000zł na odtwarzacz i muszę przyoszczędzić teraz niestety. Ale fajnie się gra w Tibie i słucha muzyki z mojego odtwarzacza Mam 200 level druid i super się biega i fruwa i zabija potworki haha A runescape to takie klikanie i nuda ehh... Może wrócę na jesień/zimę.
  3. Przez cafe przeszedł jakiś blitzkrieg wietkong?? XDD Wbijam właśnie, a tam wszystkie tematy poususuwane od 21 czerwca hahah Ja sobie teraz gram w tibijkę i w końcu mam zajęcie, latam sobie druidem i słucham muzyki z mojego nowego odtwarzacza Tak mi zajeebiście grają słuchawki i odtwarzacz, słucham sobie albumów i gram w gierkę i o niczym nie myślę, i jest zajebiście Pozdro
  4. Teraz to ja sobie gram w tibię, mam druida prawie 200 level i miliony złota, jak ktoś chce pograć to mogę kupić podstawowe itemy haha Piszę sobie z polakami na czacie i jest spoko Fajny update wprowadzili, nowe zaklęcia i w ogóle, i się fajnie teraz gra! Spadam sobie grać i słuchać Radiohead. Elo!
  5. U mnie zależy od dnia i nastroju, bo jak np. sobie pływam w rzece zimnej, i mało kto inny to robi to się czuję jak wygryw i król i wtedy 10/10 Albo jak sobie 50km na piechotę zrobiłem i chodzę godzinami, to też mało kto tak może, to też super się czuje, tak czadersko, albo jak spędziłem cały dzień za miastem na łonie natury to też super. A potem wracam do siebie, jestem sam ze swoimi myślami, człowiek się nudzi i nie ma co robić, i myśli o tym, co widział albo wspomnienia wracają, i się wszystko we łbie kotłuje i nagle z 10/10 samoocena spada do 2/10. I co poradzę. Jak dzwoniłem na terapię do babki, że coś ze mną nie tak jest i chciałbym iść do pracy, ale nie mogę, to ta na mnie przez telefon mordę wydzierała, że nikt za mnie nie będzie pracował blablabla i się darła, i było po terapii Gram w jakieś gry i nawet to mi nie wychodzi, bo potem mi się gra nudzi i przestaje grać i człowiek jakby czas tylko zmarnował. Oby przeżyć jakoś ten dzień... ;x Jak sobie gram i słucham muzyki, to się mogę wyłączyć wtedy i jakoś leci, ale inni mnie za to krytykują i że nie pracuję, ii oo upośledzony jestem i w ogóle to spada samoocena i to sporo wtedy.
  6. Ja chyba mam podobnie, myślę, że u mnie to przez bycie niestabilnym umysłowo.
  7. A mi się nic nie chce, straciłem wenę do wszystkiego, nawet pisać z nikim nie mam chęci.
  8. Uwielbiam chmury i niebo, fajnie się ogląda na spacerach, słuchając muzyczki z empetrójki. Ale najbardziej lubię się pierdyknąć gdzieś na wzgórzu skąd widać panoramę i oglądać zachód słońca, a potem jak się ściemnia niebo i pierwsze gwiazdy
  9. A jeśli nie Norwegia to Szkocja, bo tam też powinno być w miarę chłodno, a w Polsce i Europie się nie będzie dało żyć kiedyś. Te susze ostatnio to chłodne lata, w porównaniu do tego co będzie B) W 2030 może być 50 stopni latem
  10. Susze, upały, brak zbiorników wodnych typu rzeki czy jeziora. Klimat jak po wybuchu bomby atomowej. Latem nie będzie gdzie się chować przed słońcem, bo nie będzie już żadnych drzew, bo wszystkie wycieli ludzie. Wszędzie tylko asfalt i beton. Blaszane pojazdy na 4 kółkach. W najgorszym wypadku nie będzie już wody pitnej i ludzie padną z wycieńczenia. Miliarderzy będą sobie żyli na swoich wyspach albo podziemnych luksusowych bunkrach z panelami słonecznymi i filtrami wody, sami sobie wyhodują jedzenie. Zimą będą coraz większe mrozy, i ludzie będą zamarzali (tak jak w zeszłym roku przy -20 ludzie zamarzali w domach). Polski rząd oczywiście Polakom nie dołoży się do ogrzewania, bo trzeba więcej dawać obcokrajowcom, którzy przyjeżdżają do Polski, typu hindusi, murzyni czy ukraińcy. Ja zbieram powoli pieniądze na bilet do Norwegii, zamiast słuchawki za 2000 zł, to polecę sobie do Oslo i gdzieś tam sobie na północ powędruje, tam powinno być OK.
  11. A ja myślę ciągle o moich słuchawkach, które kiedyś miałem duże i człowiek by sobie teraz podłączył do odtwarzacza i posłuchał, ehh. Te douszne fajne są, ale też fajnie jak miałem duże na głowie i całe uszy miałem otoczone dźwiękiem... ;/ Jedne popsułem, bo miały krótki kabel i mi upadły, gdy były wpięte do laptopa i coś mi się urwało w środku i jedna słuchawka dead Drugie co miałem z dwa lata to mi zniszczył wspóllokator, gdy miał atak schizo, a tyle lat mi grały ehh.. A drugie mi nagle pękły, jak podniosłem, to się coś urwało samo i rip. Beats mixr by David Guetta plastiki za 200 funtów też pękły po pół roku... Oddałem na gwarancję, to następna para też mi po pół roku pękło nagle. Z monster za 250 funtów mi się też zaczęła skóra syntetyczna schodzić po paru tygodniach, ogólnie dramat. po 200-300 funtów płacić za plastik, który pęka albo coś to dramat, no szkoda. Ciekawe ile dostanę hajsu od krewnych na urodziny i święta, bo już sobie wyobrażam, jak na gwiazdkę sobie jadę pociągiem gdzieś do sklepu audio, gdy wrócę do Wielkiej Brytanii kupić sobie słuchawki i przetestować na moim odtwarzaczu . Chciałbym jakieś Sennheisery HD600 albo HD660, bo podobno niezłe. Jest też Beyerdynamic, ale jakoś nudno wyglądają i bez wymienianego kabla... Coś komfortowego co fajnie gra, i nie jest z taniego plastiku. Może się uda. Najchętniej kupiłbym sobie jakieś wygodne i do nich kabel osobno zamówić za 40 funtów albo 50.
  12. A ja chciałbym zasiłek od ojczyzny, ale mi nie dadzą, bo nie jestem murzynem albo ukraińcem.
  13. Dziękuje za rady, ale nie chce mi się poraz 10000 czytać o tym jak mam problem, uciekam i muszę iść do pracy. Spadam sobie tłuc smoki w gierce :-). Bajo bajo!
  14. No tak, jeszcze dochodzi piętnowanie mnie przez innych za brak pracy, i żebym ruszył w końcu tyłek, itp. Do pracy nie pójdę, ale na kolejną wycieczkę znowu na piechotę niebawem :D. Moze z 30-50km sobie zrobię.
  15. Chętnie bym popracował, żeby sobie kupwać sprzęt do słuchania muzyki, ale u mnie ciężko z tym, bo po chwili mnie praca nudzi i mam dość i jedyne co chce, to uciec. Potem pracodawcy mają ze mną klopot. Już to przerabiałem wiele razy...
  16. Najgorzej jak idę do ludzi na miasto i wszyscy się bawią, rozmawiają ze sobą albo samotne baby, że mozna podbić i się zapoznać, to ja zawsze samotny i nikogo poznać nie mogę. I już w ogóle się wszystkiego potem odechciewa. Odcinam się totalnie i wpadam w tryb pustelnika.
  17. Moze też jakbym robił coś innego niz zabijanie smoków w grze całymi dniami, to też bym miał wyższą samoocenę. Np. gdybym uczył się gry na instrumencie, języków obcych czy czytał książki. A tak to czuję, że marnuje życie, bo to łatwe i 0 wysiłku. No i samotność też swoje robi. Kilka lat temu miałem dużo kolegów w realu i w internecie. Ze wszystkimi mi się pourywały kontakty i już nikogo z tamtych czasów nie mam, a teraz ciężko mi kogokolwiek poznać.
  18. U mnie może hajs i jakieś sukcesy w życiu, bo jak wegetuje, a inni mają hajs zycie, kariery albo rodziny, to ciężko mieć wysoką samoocenę. Ja się szczególnie porównuję do innych sporo i kiepsko wypadam w porównaniu do ludzi sukcesu. ;/ w sumie to mi nic tak na dobrą metę nie wyszło w życiu, a już 30 na karku. Dlatego niska samoocena :).
  19. Tamto wstawiłem aktualne. No zapuszczam, jak chodzilem do jazz klubu to mi pubowy bębniarz komplementował włosy, że lepiej niż jak byłem łysy, i zapuszczam : p
  20. W gimbazie miałem fajne loki do ramion
  21. Ja miałem wysoką samoocenę jak byłem 18latkiem że jestem geniuszem i bogiem i IQ jak członkowie z mensy i przystojniak bo fajnym laskom się podobałem, a teraz juz mam wywalone. Krytycznie do siebie podchodzę. Juz tak nie myślę ;p.
  22. 2 podtrzymuje Na tle wielu innych osób wypadam bardzo słabo.
  23. Z wyglądu czasem 6-7/10, zależy jak w lustrze widać, bo czasem fajnie, ale jeśli chodzi o wnętrze, charakter i osobowość, to zdecydowanie 2/10, bo w życiu tyle fail'i zrobiłem i zrypałem i niepowodzenia prawie na każdym tle, że szkoda gadać. Zaburzenia percepcji i postrzegania rzeczywistości, traumy itp.
  24. Zależy. Tak ogólnie to myślę, że z 2/10.
  25. Teraz to ja nie mam czym nagrywać, bo w smartfonie mam zepsuty aparat, a fotograficzny który miałem mi też ukradli, a smartfony zepsute. Wtedy miałem widownię akurat, a ja wszystko zrypałem. Ogólnie to więcej rzeczy zrobilem na - niż na +. A tak poza tym to słuchawki mi fajnie grają i sobie slucham muzyki z rana. Humor dobry dzisiaj. A u Was jak tam? Dzisiaj już trochę chlodniej. Może wybiorę się na wycieczkę
×