Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ryś

Użytkownik
  • Postów

    198
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Ryś

  1. Może dzisiaj będzie lepiej. Taką mam nadzieje. Ale to co zauważyłem lepiej to z zakupami przez internet troche wstrzymałem. Przynajmniej nie te strasznie wielkie. Wczoraj dla kota kupiłem dwie miseczki takie do karmy za 13 zł za sztuke. Niech ma tygrys mój.
  2. No i k... wykrakałem i zamiast być lepiej to pojawiły się problemy. Bez tego magnezu czuje się rozkojarzony, drażni mnie wszystko, i nie moge się uspokoić w tej chwili a rano i w południe było ok. Ja brałem ten magnez bardzo długo chyba pare lat. I odstawiłem nagle. Może organizm się musi przyzwyczaić?
  3. Sory żle się wcześniej wyraziłem i dziwnie to wyszło, piszę na smartfonie.
  4. No jak nie biorę tego magnezu to spłynęło wszystko ze mnie i czuje luz. Bo nie chodzę nakręcony.
  5. Brałem jedną tabletke dziennie czyli 100 mg soli magnezu. Nie jest to max ale powiem ci że pewne rzeczy spłyneły ze mnie. Mniej napięty jestem i taki luz czuje. Bo jak brałem ten magnez to chodziłem nakręcony jak mały robocik.
  6. Blady tyłek. Wróciłem do zolafrenu bo zauważyłem że zolaxa słabiej działa i np. włączyły mi się lęki. Ale będe jeszcze próbował z innymi. Może zalasta? Wybór jest.
  7. Ja sobie narazie dam spokój z magnezem. Trzeba odpocząć. Ile tego można brać.
  8. No i mam. Często biegam do kibla.
  9. Mnie się wydaje że to po prostu za dużo. Odżywiam się dobrze, jem warzywa i owoce i może wcale ten panawit nie jest mi potrzebny? Bo to normalne że z wszystkim można przedobrzyć. Również z magnezem i potem chodziłem taki znerwicowany.
  10. Niemożliwe. Brałem ten magnez przez ostatnie 1,5 roku dzień w dzień więc napewno nie mam niedoboru.
  11. Cześć Pisze bo brałem do tej pory magnez z witaminą B6 od Panawit. Dostawałem po nim porządnego kopa energetycznego. No właśnie. Tylko nie byłem wstanie zużyć tej energii. Chodziłem nabuzowany, znerwicowany, nie mogąc się uspokoić. Od dwóch dni nie biore tego magnezu i troche się uspokoiłem. Jestem teraz na luzie na spokojnie. Macie podobne doświadczenia?
  12. Jestem już 3 dzień na zolaxie i jest troche lepiej. Nie jestem taki depresyjny i glupie myśli mnie nie przychodzą do głowy. Czyli jak nieduża różnica w tych substancjach pomocniczych jest.
  13. Z tyciem to jest prawda ale ja z kolei nie chce halo bo nie chce dostać póżnych dyskinez. Widziałem w szpitalu dziewczyne z tymi dyskinezami. Straszny widok. I to już nie przejdzie.
  14. Brałem 17,5 mg zolafrenu do dzisiaj bo dziś wziąłem taką samą dawke ale zolaxy. Zamiast zolafrenu. Zrobiłem tak bo mam po zolafrenie jakąś depreche i czytałem że zolafren nie jest równy zyprexie oraz jej generykom. Zresztą była sprawa sądowa miedzy Adamed a Lilly. A wy jak się czuliście po zolafrenie? Próbowaliście zamienników czyli generyków zyprexy?
  15. Skoro nie miałeś po nim skutków ubocznych to gitara. Tak jak napisałem każdy inaczej reaguje na leki.
  16. Ale na stałe czy dorażnie? Ja po 10 latach nie mogłem się od tego uwolnić, dopiero w szpitalu odstawili. Takie miałem odczucia po 10 latach brania. W sumie każdy inaczej reaguje.
  17. Nie wiem czy bierzesz na stałe czy dorażnie. Jeśli dorażnie to jeszcze spoko ale jak na stałe, to jest narkotyk, takie ma działanie, narkotyzujące, Ja po 10 latach byłem po pierwsze ćpunem. I jeśli bierzesz na stałe to też nim będziesz. I będziesz takim warzywkiem. Problemy są wtedy z podejmowaniem decyzji, brak libido, problemy i to bardzo duże z logicznym myśleniem. To te najważniejsze.
  18. Brałem 50 mg sulpirydu ale musiałem go odstawić. Nie robiłem badań prolaktyny bo czułem po prostu że jest wysoka. Libido zero było. Do tego jeszcze inne problemy. Nie dało rady.
  19. A właśnie że będe mówił tak o akinetonie bo to jest gówno. Brałem to przez 10 lat i na końcu błagałem aby to odstawili. Bo jest to lek który powinno się brać dorażnie nie na stałe. Wtedy on działa i nie uzależnia. I może w twoim przypadku ratuje cię on przed objawami pozapiramidowymi ale to ma krótkie nogi. Przekonasz się za pare lat.
  20. @Fobik 89No sporo bierzesz. Nie boisz się że bebechy takie jak np. wątroba ci nie wytrzyma? Bo jak policzyłem bierzesz 6 głównych leków(akinetonu i benzo nie licze) to ja biore tylko 3. Ale może jestem troche bardziej podleczony. Chociaż cholera wie... No właśnie, 1200 pregabaliny?
  21. Tak się z ciekawości chciałem spytać. To co masz w sygnaturce ty to wszystko bierzesz? Mnie solian działał sedacyjnie i to bardzo że byłem zbyt uspokojony. A o pewności siebie nawet nie było mowy.
  22. Ja po sulpirydzie i po amisulpirydzie(czyli solianu) miałem prolaktyne ponad 1100. Ale wtedy brałem duże dawki po 600-700 mg. Teraz sulpirydu biore 100 mg.
  23. I jedno i drugie działa antydepresyjnie. Tyle że amisulpiryd do 200 mg a kwetiapina raczej nie ma tego ograniczenia. Kwetiapina bardzo usypia. To jest jej mankament. Ma coś w rodzaju "przyciągania łóżkowego" jak się widzi łóżko to od razu ma się ochote położyć. Zaznaczam że działa to głównie na tej zwykłej kwetiapinie bo na tej o przedłużonym uwalnianiu to mniej.
  24. Mija już 2,5 tygodnia jak biore sulpiryd. I obecnie sulpirydu biore 150 mg a zolafrenu 15 mg. No i pewne rzeczy się poprawiły a inne się pogorszyły. No bo troche się uspokoiłem ale z drugiej strony mam sąsiadów Ukraińców. Zanim zacząłem brać sulpiryd jakoś ich trawiłem tzn. głośnie zachowanie ale teraz na sulpirydzie mnie to już wku... bo zachowują się jakby byli u siebie. Pozatym na sulprydzie osłabłem fizycznie tzn. brak mi sił, mam ciężkie nogi, może prolaktyna skoczyła do góry?? Bo przed sulpirydem tak nie było pod względem tego zmęczenia. Więc biore te 150 mg sulpirydu ale to jest max bo z własnego doświadczenia wiem że na wyższej dawce będzie tylko gorzej... Także zostaje na 150 mg.
  25. Tak ja i bogaty...
×