Skocz do zawartości
Nerwica.com

marra

Użytkownik
  • Postów

    239
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marra

  1. Oki... W innych miejscach też będzie szansa na wyjście ze strefy komfortu nie da się tego całkiem uniknąć, ale też nie ma sensu kurczowe trzymanie takiego gdzie strefy komfortu nie ma za grosz.
  2. Wydaje mi się, że taka praca i udowadnianie sobie, że dam radę nie zawsze się sprawdza to jak walka z wiatrakami... Co możesz dla siebie ugrać w takiej sytuacji (?) jeśli praca wyniszcza psychicznie to ciężko żebyś w takich warunkach odzyskał energię... Już kiedyś widziałam ten wpis, ale wtedy nie skomentowałam. Byłam w takiej sytuacji, że praca ściągała na dno, źle wpływała na psychikę, ale zrezygnowałam i jakiś czas później spotkałam znajoma z tej pracy, która sama zauważyłaś i mnie korzystną poprawę czyli było widać... że nie jest ok.
  3. Nom tylko końcówka jest moja... jeśli ktoś potrzebuje się spiąć by ruszyć z czymkolwiek by się pchnąć do działania to owszem może to być pomocne.
  4. "Rutyny same w sobie są dobre, bo: zmniejszają liczbę decyzji (mniej zmęczenia decyzyjnego), dają poczucie kontroli i stabilności, pomagają utrzymać zdrowe nawyki. Ale… źle dopasowana rutyna może zacząć zabierać energię zamiast ją dawać. Z tego, co piszesz, możliwe są trzy rzeczy: Rutyna jest zbyt sztywna Jeśli dzień wygląda jak lista zadań do odhaczenia, bez miejsca na spontaniczność, mózg może wchodzić w tryb „muszę”, a to bardzo męczy. Rutyna jest przeładowana Czasem myślimy, że to „normalny plan dnia”, ale w praktyce to ciągła produktywność bez realnych przerw regeneracyjnych. Jesteś już ogólnie zmęczona Jeśli bazowy poziom energii jest niski (stres, napięcie, przeciążenie, emocje), to nawet dobra rutyna może być odbierana jako ciężar. Spróbuj się zastanowić: Czy w Twojej rutynie jest coś, co robisz tylko dlatego, że „powinnaś”? Czy masz w ciągu dnia przestrzeń bez celu? Czy po wykonaniu rutynowych rzeczy czujesz satysfakcję czy ulgę, że to już koniec? Możliwe, że potrzebujesz nie mniej rutyny, tylko bardziej miękkiej rutyny – takiej z: 2–3 stałymi punktami dnia zamiast 10, elastycznym czasem wykonania, jednym małym elementem „dla przyjemności”, nie produktywności. Rutyna powinna być rusztowaniem, nie klatką." A wklejam bo też można przedobrzyć w drugą stronę... jak wprowadzam takie rutyny (bardziej obowiązki) to nie ma już energii na cokolwiek więcej w czynię... na szczęście umysł jeszcze pracuje. : )
  5. Takie tendencję zostały zasugerowane... : ) "Oto główne zaburzenia i negatywne cechy, które mogą pojawić się u niezdrowego typu 9w1: Pasywno-agresywne zaburzenia zachowania: 9w1 z powodu unikania bezpośredniego konfliktu, ale jednocześnie posiadania wewnętrznego imperatywu (skrzydło 1), często "smolą się" wewnętrznie, wyrażając złość poprzez sarkazm, upór, prokrastynację lub celowe ignorowanie. Zaburzenia lękowe (cechy typu 6): W stresie 9w1 "rozpada się" w kierunku szóstki, stając się nerwowym, niepewnym, podejrzliwym i nadmiernie martwiącym się o bezpieczeństwo. Osobowość obsesyjno-kompulsyjna (cechy): Pod wpływem skrzydła 1, niezdrowy 9w1 może stać się sztywny, przesadnie krytyczny wobec siebie i innych, perfekcjonistyczny oraz uwięziony w sztywnych zasadach moralnych (purytanizm). Tendencje do wycofania i dysocjacji (cechy typu 5): W skrajnym stresie 9w1 może odciąć się od emocji, stać się skrajnie wycofany, obojętny i zdystansowany, co może przypominać stany dysocjacyjne. Codependency (współuzależnienie): Ze względu na silną potrzebę utrzymania harmonii, 9w1 może zatracać własną tożsamość, stawiając potrzeby innych ponad swoje, co prowadzi do zaniedbywania siebie i głębokiego rezygnacji. Depresja i apatia: Z powodu "uśpienia" własnych potrzeb i unikania działania, 9w1 może wpadać w stany apatii, rezygnacji i poczucie beznadziei (inercja). Warto pamiętać: Enneagram to narzędzie rozwojowe, a nie diagnoza psychiatryczna. Powyższe cechy opisują zachowania w stanie wysokiego stresu (dezintegracji), a nie trwałe zaburzenie osobowości u każdej osoby typu 9w1."
  6. Nie wiedziałam, że pod kątem zaburzeń też można go zrobić... ciekawe co by wyszło (9w1 niby jestem, ale nie potwierdzony u nikogo). Na tym kanale można posłuchać o enneagramie... Tu już wchodzi bardziej w szczegóły.
  7. Nie przekonuje mnie to... wtedy byłoby im wszystko jedno co tam w tle grają, a jednak wybierają takie a nie inne granie. Wtedy jeszcze nie znałam Izabeli Kopaniszyn... być może gdybym ja znala to na festiwal bym nie pojechała .) U nas na juwenaliach też był Kult ale szczerze to wolę jak czasem leci w radiu na żywo... zagrał i tyle pamiętam, że byłam : ) gusta są różne i o tym w sumie pisałam...
  8. Też miałam tak kiedyś z Kapitanem Nemo... jeden z lepszych koncertów na jakich byłam taki bardziej kameralny... później słuchałam na YT to już nie to samo co na żywo. Ale raczej nie często tak mam... zwykle się utwierdzam, że coś jest nie dla mnie.
  9. Każdy miał tam coś dla siebie... : )
  10. Gusta bywają różne... jakby mi ktoś powiedział, że na festiwalu z muzyką elektroniczną jest fajnie to ok dla tych którzy ją lubią... I tak samo jest z tym festiwalem. Jak ktoś lubi taką muzykę to fajnie zobaczyć na żywo by wyrobić sobie zdanie... Otwarta przestrzeń wprowadza większą swobodę można sobie posłuchać siedząc gdzieś na obrzeżach niekoniecznie w tłumie pod samą scena ale nawet tam czasem dałoby radę...
  11. Hej, też nie jestem fanką... ale są w miarę rozpoznawalni... taki przykład tego na co obecnie ludzie chętnie chodzą. : ) Byłam, ale w swoich stronach grali na jakimś festiwalu... było zdecydowanie spokojniej. : ) jak dla mnie zbyt bojowa : )
  12. Znalazłam zespół o którym pisałam... przypomniałam sobie, że w tym samym roku widziałam ich jeszcze raz na Rockowisku - 20 lat później powtórka z rozrywki bo KSU też było... plus inni Dżem, Perfect, TSA : ) Dobrego dnia.
  13. Głos bardziej heavy ale utwory takie bardziej śmieszkowe... a ja 82 : ) czyli 40+ Sympatyczny wokalista... bo głos to wiadomo, że ma : )
  14. Byłam nie aż tak dawno temu na Turbo i przekrój wiekowy to tak bardziej 40+ wzwyż: ) młodsi chyba mają swoje zespoły bardziej na czasie... np Nocny kochanek nie taki znowu najnowszy, ale tu bilety szybko się sprzedają...
  15. Dokładnie (osobiście nie lubię), ale w moich stronach akurat w miarę popularny... w tamtym czasie.
  16. Na pielgrzymki też chodziłam... kuzynka mnie namówiła. Fajny wędrowny klimat. Najpierw na woodstock a później pielgrzymka : ) Tak, ale KSU to akurat nie moje klimaty... : )
  17. 2005 to pierwszy na którym byłam... pamiętam, że zwróciłam uwagę na jeden zespół Freak of nature (wcześniej nie znałam) : )
  18. Z nami jechał (jak byłam ostatnio raz) Piotrek Restecki który w namiocie ASP występował wtedy... palcował na gitarze. Tak, towarzystwo z którym przebywasz ma znaczenie. 1,5 godziny to rzut beretem : ) dobrze miałaś
  19. Na jedną to by się nie opłacało, za daleko... tak, zwykle ktoś musiał zostać pilnując : ) na pierwszym śledzie cały czas ginęły i zdarzyło mi się naskoczyć na sąsiadów z pretensjami... Tak mi ciśnienie podnieśli a raczej nie często się zdarza tylko wtedy ciągle mrzylo i zimno strasznie było więc no cóż : ) ale tak nocą też niektórzy wędrowali szukając schronienia u kogoś... Moja znajoma zdecydowała się na kąpiel w błocie ale aż tak dużo ludzi tam nie szło większość się przyglądała. Dobrego dnia : )
  20. Na drugim byliśmy rozbici na dole tej drogi prowadzącej do namiotu ASP a z drugiej strony scena... ja z siostrą miałyśmy namiot w cieniu z jakieś 2 może 3 metry od drzewa i kurcze wieczorem, nocą to non stop jakiś typek robił sobie przystanek na sikanie pod tym drzewem bo do toi toia było za daleko... : )
  21. Byłam 3 razy, jak na taką masówkę to i tak było w miarę spokojnie to na plus! co do alkoholu to faktycznie jak pierwszy raz tam pojechałam to w zestawieniu z tym jak to było przedstawiane w TV można było doznac szoku : ) tak 80% osób wyglądała jak zombie pod wpływem %... Brat koleżanki siostry stwierdził, że już nigdy więcej nie pojedzie : ) Ostatni raz była naście lat temu bliżej 20 jeszcze w Kostrzynie... kawałek drogi z południa : ) Raczej już bym nie pojechała, ale tak ogólnie wspominam dobrze.
  22. marra

    Fizyka

    Posłucham tamtego, ale nie dzisiaj... ten mi się wyświetlił A trochę wcześniej ten Uciekam spać.
  23. Nom i każdy forumek miał swojego Toshiro : ) przypomniał mi się taki aktor Toshiro Mifune
×