Skocz do zawartości
Nerwica.com

którędy_do_lasu

Użytkownik
  • Postów

    430
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez którędy_do_lasu

  1. Nie mam doświadczenia z terapią grupową, ale pamietam, że zawsze chciałam na taką pójść, cóż, nie złożyło sie.. Obecnie biorę udział raz na jakis czas w róznego rodzaju warsztatach rozwojowych, albo spotkaniach wspólnotowych, gdzie równiez sa terapeuci czy osoby zajmujace sie rozwojem, i dla mnie to taki nastepny etap po ukończonej terapii indywidualnej. I co jeszcze.. u mnie najwieksze zmiany ( i w samopoczuciu, i w relacjach) zaszły dopiero po zakończonej terapii, dziwiłam sie, ze tak jest, a potem gdzieś przeczytałam, ze często tak się dzieje i wiele osób tak ma.
  2. @Verinia, super napisane Bardzo rezonuje ze mną to, co napisałas o toksykach, ja niestety gaslightingowi zostawałam poddawana od najmłodszych lat, bo narcyzem było jedno z rodziców, - takie wychowanie sprawia, ze wichruje sie psychika dziecka, i potem długie lata musi spędzic na dowiadywaniu sie, kim własciwie jest, co czuje, i co mysli. A potem jeszcze trzeba pokazac sie światu i jakos w nim funkcjonowac.. noo, bywało trudno.
  3. którędy_do_lasu

    Pytania TAK lub NIE

    najpierw ktoś musiałby nawrócić mnie.. masz głośnych sąsiadów?
  4. A ja lubie czytać wpisy Catriony, mają dużo sensu. Nie, opór nie musi być reakcją na manipulację, najczęsciej jest to mechanizm obronny, majacy chronić przed dopuszczeniem do swiadomosci czegos trudnego (jakiejś emocji lub mysli).
  5. Nie zgodzę się, zdrowa osoba jak najbardziej może zrozumieć chorą Nieźle, nawet nie wiem, jak moznaby to skomentowac.. xD Podstępny terapeuta.., samo zuo.. Znow pudło, w tej grupie zawodowej tez sa lepsi i gorsi, warto szukac kompetentnego
  6. Najczęsciej nad rozpoczęciem terapii zastanawiają sie osoby, ktore pragną jakiejs zmiany, ktore maja jakis problem,- dla takich osob terapia to duża szansa, a terapeuta jest czasem pierwszą osobą w zyciu, ktora ich rozumie i akceptuje tak naprawdę. To, ze tak widzisz pozycje terapeuty, duzo mówi - o tobie.
  7. To całkowicie błędna teza.. terapeuta nie jest zadnym guru; to prawda, ze relacja nie jest równowazna, bo terapeuta ma (powinien miec) wiedze, doświadczenie i narzędzia do prowadzenia terapii, ale nie jest kims, kto narzuca cokolwiek pacjentowi. Jak idziesz do mechanika, to raczej nie traktujesz go jako guru samochodowe, ktore zagraża twojej autonomii, tylko raczej jak kogos, kto naprawi ci samochod, czyli ci pomoze? Prowadzenie terapii to mimo wszystko usługa, jak kazda inna, choc na bardziej delikatnym tworze, jakim jest umysł czy emocjonalność. Mnie w kluczowych momentach terapii bardzo pomogła ta świadomość.Łatwiej wtedy o przymierze i łatwiej zrozumiec, kim jest a kim nie jest terapeuta. Zastanawia mnie, dlaczego probujesz zniechęcić innych do psychoterapii, jeżeli tak naprawdę nie masz o tym zbyt duzej wiedzy - wiedzy o tym, jak wygląda to praktyce, bo teoriami, jak widze, mógłbys tu dowolnie żogląwać.
  8. zegarek i złoty łańcuszek lubisz jesień?
  9. To prawda, do tego dodałabym pracę na analizie przeniesienia. A co do całości - temat chwytliwy, bo budzi emocje xd Najbardziej podoba mi sie argument, ze ci, którym pomogła, to w sumie nie maja racji, bo a) prawdopodobnie cos innego im pomogło, b) tylko im sie wydaje, że pomogło.
×