Skocz do zawartości
Nerwica.com

Żaba Monika

Użytkownik
  • Postów

    3 546
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Żaba Monika

  1. Zakladajac, ze kazde z tych pokolen rozmnozylo sie w wieku 50 lat
  2. Ja jestem zadowolona ze swojego zycia, ale co za roznica czy cos po mnie zostanie czy nie? I tak mnie juz wtedy nie bedzie wiec bedzie mi to obojetne.
  3. Ja tez nie lubie jak mi sie skora swieci jak psu jajca. Tez mam cere tlusta i tez mi sie nieco unormalizowala, myslalam, ze to przez kosmetyki, ktorych uzywam, ale moze i przez wiek, nie wiem.
  4. Ach, cechy charakteru to pragmatyczna, opanowana, empatyczna. Te cechy w sobie lubię. Z wad to czasem potrafię być zdystansowana, co może być niezbyt miłe dla moich bliskich. Wolałabym być też mniej leniwa.
  5. Ale w zasadzie dlaczego ma po nas coś zostać? Zresztą i tak cokolwiek po nas pozostanie, to tylko na jakiś czas.
  6. Strach może być pożyteczny, ale tak cały czas się bać to bez sensu. Tylko że pewnie czasem trudno to kontrolować.
  7. Fajnie jakby tu pisał, ale pewnie nie ma czasu.
  8. Ja właśnie skończyłam słuchać "The fall of Roman Empire" (straszna nuda, choć były ciekawe momenty). Teraz słucham "What Iranians want", a czytam "Smile or die", jak na razie ciekawe, o toksyczności amerykańskiego bycia pozytywnym na siłę. Teraz to się staje wszędzie popularne zresztą.
  9. Na przykład wstajemy, bo chce się siku
  10. To zależy od oczekiwań. Tez uważam, że te wyobrażenia to system obronny, lubimy wierzyć, że jesteśmy wyjątkowowi i źle się czujemy w chaosie.
  11. Wedlug Richarda Dawkinsa jestesmy tylko tymczasowymi pojazdami dla genow. OPisal to w ksiazce "The selfish gene". Jesli chodzi u mnie to slabo sobie wybraly ten pojazd, jestem slepa uliczka ewolucji.
  12. Wierzacym tez sie jakos nie spieszy do smierci. Ludzie mysla, ze we wszystkim musi byc jakis cel, a co jesli wcale nie musi? Gdy umrzemy to tez bedzie cos, tylko bez nas.
  13. W sumie to racjonalny jesli w kazdej chwili mozna umrzec, a czlowiek chce sobie jeszcze pozyc.
  14. Dzisiaj kupiłam sukienkę zwykła prostą bez rękawów, 2 bluzki też takie zwykłe bawełniane, jedna czarna, druga w paski, wisiorek fajny, niby z perłami, białe prześcieradło i białe poszewki na poduszki.
  15. Żaba Monika

    Co teraz robisz?

    Bardzo smutno mi sie zrobilo, siostra czasem podsylala mi jego akcje charytatywne. Cieszylam sie, gdy sie dostal do sejmu. Fajny czlowiek i taka bezsensowna smierc.
  16. Żaba Monika

    Co teraz robisz?

    Wlasnie przeczytalam, ze Lukasz Litewka zginal w wypadku, straszna wiadomosc, on mial wielkie serce.
  17. To jest ich problem, trzeba pozwolic ludziom popelniac wlasne bledy i ponosic tego konsekwencje, maja do tego prawo.
  18. Wiadomo, ze pozostanie z nas jakas materia i energia, na przyklad materia to proch i pozywienie dla robakow, a energia to cieplo, ktore wydalilismy, ale co z tego? Naszego mozgu juz nie bedzie wiec nie bedziemy mogli tego wiedziec.
  19. Jestes fajny i szczodry. Wygladu nie bede komplementowac, bo go nie znam. A z pozyczaniem pieniedzy sie nie wyrywaj, takie pozyczki czesto psuja relacje z ludzmi.
  20. W ogole w takie rzeczy nie wierze ani mnie nie interesuja.
  21. A to ma byc o wygladzie? Lubie swoje doleczki w policzkach i figure tez raczej lubie, choc chcialabym miec mniej tluste nogi. Plus chcialabym miec grubsze wlosy, ale ogolnie jest ok. Komplementow za bardzo nie slysze, jedynie moj facet prawi mi komplementy (glownie, ze jestem sexy). Z komplementow od obcych to ostatni jaki uslyszalam od jakiegos obcego faceta, to ze mam fajna kurtke
  22. Zeby to tylko od nas zalezalo. Jesli jest sie dlugo z ta sama osoba to z czasem pojawiaja sie rozne problemy, rzeczy, ktore wczesniej nie przeszkadzaly, zaczynaja przeszkadzac. Ludzie sie rania i potem to pamietaja, do tego dochodza problemy i stresy z zewnatrz, zmieniaja sie priorytety. Kazdy sie zmienia w ciagu zycia i czasem okazuje sie, ze nasze drogi sie rozeszly. Do tego nie potrafimy sie komunikowac, wchodzimy w zwiazki z jakimis oczekiwaniami, niekoniecznie realnymi, i potem jestesmy zawiedzeni, ze nie jest tak, jakbysmy chcieli. Nikt nas nie nauczyl jak kochac, bo wiekszosc z nas pochodzi z rodzin, gdzie rodzice niekoniecznie dawali dobry przyklad. Kazdy czlowiek ma swoje wady, gorsze dni, kryzysy, i z tym sie potem zyje w dlugoletnim zwiazku, do tego dochodza nasze wady, gorsze dni i kryzysy. Wrogosc zapewne wynika z urazonej milosci wlasnej i zawiedzionych nadziei, za ktore sie wini druga osobe.
  23. Ja zawsze mowie, ze jestem jeszcze za mloda na slub. Mam 46 lat.
×