-
Postów
676 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ironella
-
Jeśli chodzi o związki z przeciętniakami,a nie super ustawionymi kolesiami to tak zazwyczaj jest. Wiem ty że ty i twoja dziewczyna na pewno stanowicie wyjątek ty im starszy tym bardziej pociągający, a ona rzuca tłumy facetów na kolana i spośród tych wszystkich szalejących za nią wybrała właśnie ciebie.
-
Mlode kobiety które wchodzą w związki z dużą różnica wieku zazwyczaj nie mają powodzenia wśród swoich rowiesnikow ot cała tajemnica.
-
Ja znam i takie i takie, ale z przewagą kobieta wyższe, a facet nie. Poza tym nie brakuje też facetów którzy lecą wyłącznie na dobrze zarabiające kobiety bo sami pracują za najniższa lub niewiele więcej bez perspektyw wiec szukają w miarę ustawionej partnerki. To jest kolejna rzecz która stereotypowo przypisywana jest wyłącznie kobietom podczas gdy w rzeczywistości pewnie jest blisko pół na pół.
-
Trudno żeby było inaczej, skoro większość studiujących to kobiety.
-
Hahaha, mnie fascynuje ten społeczny paradoks że u mężczyzny starzenie się siwe włosy, zmarszczki to rzekomo chodzacy seks ma być a u kobiety to już sypanie się i kaplica. Co ciekawe, te teorie o męskim seksapilu który rośnie wraz z wiekiem najczęściej wygłaszają sami zainteresowani bo poza pojedynczymi głosami w internecie jakoś nie słyszę, żeby mlode kobiety masowo marzyły o znacznie starszych od siebie partnerach z wyraźnymi oznakami starzenia się. Kiedy miałam 20 lat przeciętny czterdziestolatek wygladal dla mnie po prostu staro i kompletnie niepociągajaco. Wiem że większość facetów myśli o sobie, że jest akurat tym seksownym dojrzałym, ale to w ogromnej większości subiektywne odczucie które nijak ma się do tego co naprawdę myślą młode kobiety.
-
Już w szkole a nawet w przedszkolu ładniejsze dzieci są faworyzowane często, ta presja że trzeba wyglądać towarzyszy nam od najmłodszych lat. Cieszę się ze sie ze mna zgadzasz, bo zdarzało mi się słyszeć że to ja wydziwiam.
-
Ogólnie według mnie znacznie więcej jest ładnych kobiet niż facetów.
-
Może jedynie pod względem znalezienia partnera do seksu brzydka kobieta ma łatwiej niż brzydki facet bo do związku to każdy brzydki facet i tak marzy o ładnej.
-
A to przypadkiem nie pan Kiełba? Zniknął I zaraz pojawił się Patryk który robi podobne błędy.
-
Haha takie przemyslenia moga się dla ciebie zle skończyć.
-
Jestem fanką twojego kota dumbo, jest wspaniale ubarwiony. W ogóle ja kotki od kotów rozróżniam na podstawie twarzy i budowy ciała i zazwyczaj trafiam.
-
Mam dokładnie to samo podejście, to się po prostu robi intuicyjnie reagując na drugą osobę, a nie odtwarzając jakieś wyuczone schematy. O, to też zauważam że niektóre kobiety taktują takiego chłopa w kategorii trofeum i dowodu swojej wartości rynkowej. Znam podobny przyklad ruchacza ze swojego podwórka o którego bujnym życiu erotycznym krążą legendy w towarzystwie tyle że wcale nie o jakichs kosmicznych doznaniach z jego udziałem , tylko wrecz przeciwnie.
-
Ja jeszcze nigdy nie rozumiałam takiego jarania się "doświadczeniem" faceta skoro każdy jest inny i w praktyce liczba wcześniejszych partnerek nie gwarantuje niczego.
-
Irytujące ze często kobietę nazywa się kurwa itp.,a facet z takim samym przebiegiem uchodzi za doświadczonego.
-
Haha no nie, ale dla mnie właśnie technicznie jakoś bardzo się nie różni poza tym ze coś innego mam w ustach.
-
O jezu chodzi mi o to ze zarówno głębszy pocalunek jak i seks oralny angażuje usta i jamę ustną więc teoretycznie nie ma między nimi dużej różnicy. Emocjonalnie to zupełnie różne doświadczenia.
-
Kurde bez to powinien być zakaz w tym zawodzie.
-
Tak czysto technicznie jakos bardzi sie nie różni. Ale w sumie logiczne że prostytutki wola zrobić loda w gumie niż się całować bo przez całowanie przenoszą się drobnoustroje mogące wywoływać mnóstwo chorób stąd pewnie to podejście.
-
I jeszcze często sfrustrowani faceci którzy nie mają szans na kobietę wygłaszają takie teorie obrażając kobiety aktywne seksualnie.
-
Całowanie od robienia loda w sumie aż tak bardzo się nie różni.
-
To promyczek jest kobieta?
-
Gdyby się kierować tym co ludzie piszą o związkach i małżeństwach w internecie, to chyba nikt nigdy by już w żadnym nie był.
-
Nikt za nikogo nie zadecyduje przecież kto będzie dla niego lepszy każdy sam czuje z kim ma chemie i ochotę sie odprężyć a przy kim staje na baczność. Ja zakładam optymistycznie że te randki nie odbywają się jednak z rodzicami przy stole, a potem nagle ślub i wspólne mieszkanie. Przecież wcześniej są chociażby jakieś wspólne wyjazdy właśnie, a nie tak że cały czas z rodzicami na głowie. W dodatku nie każdy mieszka z rodzicami juz np. w trakcie studiów często mieszka się samemu więc są warunki na normalne poznawanie się zanim dojdzie do jakichś poważniejszych planów czy decyzji.
-
Nie wiem czy istnieje jakiś oficjalny test haha, ale jeśli się nie chodzi na randki z przyzwoitka to wiadomo przeciez czy ta druga osoba interesuje się tobą w sposób "romantyczny"i w jakim stopniu. To jednak daje jakieś wyobrażenie o tym czego się można spodziewać po ślubie zanim się oceni czy jest dobrze czy fatalnie.
-
Przeciez tak zupełnie kota w worku się nie bierze. Myslisz że ludzie przed ślubem to trzymają się na odległość minimum 2 metrow od siebie? Takie wstępne sygnały dają już spora orientację nawet bez seksu przed ślubem.