-
Postów
452 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ironella
-
Cieszę się że po latach w końcu doszliśmy do tego, ze stary chłop jest tak samo stary jak stara baba.
-
Miałam. Dla mnie randki z internetu to w ogóle totalna porażka, kiedyś myślałam że da się kogoś poznać przez pisanie i tel ale to tylko iluzja. W necie wszystko wydaje się fajne chemia się zgadza, a na żywo klapa magia znika. Nic nie zastąpi kontaktu na żywo.
-
Ja jeszcze zanim się popsikam, to najpierw poczytam ktory zapach moze mi przypaść do gustu, a który kategorycznie nie.
-
Czytanie takich nadmuchanych grafomańskich opisów to tortura, jak widzę taki opis to od razu się zniechęcam. Ja nie lubię niespodzianek bo wiele zapachów mnie męczy. Niespodzianki zazwyczaj oddaje komuś, tylko te które w jakimś stopniu trafiają w mój gust wykańczam mozolnie. Perfumy które dostałam w prezencie w 2024 mają za sobą już jakis centymetr zużycia. Nie polecam obdarowywania kogoś perfumami według własnych upodobań. Co masz na mysli?Chodzi o to ze w necie ludzie są bardziej odważni? Jak np. ten papjeż p0lak który na x był wyszczekany, miał mnóstwo obserwujących w tym wielu polityków, a na żywo zupełne przeciwieństwo?
-
-
Tak, ale reakcje ludzi w gruncie rzeczy chyba są identyczne jak te w realnym życiu. Emocje, poczucie zaskoczenia czy irytacji wciąż wychodzą w odpowiedziach tylko forma i odwaga się różnią.
-
Abstrahując w tym momencie od elci zupełnie, to nie sądzę żeby ludzie w życiu byli zupełnie inni niż są w sieci prawdziwe cechy charakteru i sposób bycia jednak prześwitują.
-
Mnie mecza te rozbudowane opisy ocierające się o grafomanie. Kilka razy się sparzyłam na barwnych recenzjach, analizach składu i porównaniach z których wynikało że dany zapach może być wręcz stworzony dla mnie, a kompletnie nie trafiał w mój gust. Dlatego opinie biorę jedynie jako ogólny zarys i nie kupuję w ciemno.
-
Poprzestane na tym że w każdej plotce jest ziarno prawdy, a w tych to nawet spora garstka ziarenek by się uzbierała, ale nie ma sensu się nad tym rozwodzić tutaj, niech każdy startuje od nowa.
-
Swoją drogą, elciaa sobie "trochę" zapracowała na te legendę która się za nią ciągnie po różnych zakamarkach internetu.
-
Jeśli ktoś jest wrażliwy na zapachy to kierowanie się cudzymi opiniami gdzie zdecydowana większość oczekuje od wszelkich pachnideł intensywnych, uderzających zapachów nie ma większego sensu, bo to co dla innych jest przyjemne dla tych wrażliwych będzie nie do wytrzymania.
-
Dla mnie aromaty patyczkow zapachowych są zbyt intensywne i drażniace więc odpada żebym to u siebie miała.
-
Smieszkujecie sobie, ale tak naprawdę to fajnie ze żyjemy w czasach w których jeśli ktos ma kompleks dotyczący wyglądu, to ma też realna możliwość zrobić coś z tym by poczuć się lepiej we własnej skórze, a nie jak kiedyś gdy po prostu trzeba było się z tym męczyć bo nie było wyboru.
-
Co rusz mnie kusi do wygłupów, ale na szczęście zdrowy rozsądek wygrywa i większość z nich pozostaje tylko w wyobraźni. Pewnie tak. Ale jeszcze zanim sobie wytatuował głowę, to też najczęściej widywałam go w nakryciach głowy. Zerknęłam na zdjęcia przed i po, no i tragedii nie ma, różnice są zauważalne ale efekt wow to to nie jest. Ja się jeszcze zastanawiam nad przebiegiem takiego zabiegu przecież ten preparat trzeba jakoś równomiernie rozprowadzić, a to się robi ręcznie.
-
Efekt końcowy to pewnie kwestia dawki i modelowania Oferta skierowana wyłącznie do mężczyzn jest całkiem rozwinięta najwidoczniej faceci nie stronią od tego typu zabiegów. Też o tym słyszałam, to chyba taka bieda wersja przeszczepu ma być. Jedyna osoba ktora kojarzę że zrobiła sobie taki tatuaż chodzi zawsze w czapce więc nie wiem jak to faktycznie wygląda.
-
No, rewitalizacja prącia brzmi jak jakaś wielka inwestycja infrastrukturalna. A czy i jak kwas działa w tych obszarach to nie mam pojęcia, nigdy się tym nie interesowałam, ale skoro kliniki maja takie zabiegi w ofercie to pewnie coś tam działa.
-
Haha zawsze zostaje opcja plastyki moszny. Klinika do której chodzę w ofercie dla facetów ma między innymi rewitalizację prącia i powiększanie kwasem hialuronowym.
-
Jadłam i piłam prawie to samo dzisiaj tylko zamiast jogurtu miałam skyr z wiśniami i siemieniem lnianym i bez kawy plus jeszcze 2 wątróbki drobiowe zjadłam.
-
A baby nic tak nie postarza jak stary chłop, edytka i cezary pazurowie to się już prawie wizualnie zrownali wiekiem.
-
Szczerze to nie spodziewałam się az takiej reakcji ale wrażliwość to kwestia bardzo indywidualna, co po jednym spłynie dla drugiego będzie trudniejsze w odbiorze.
-
No właśnie, rozmowa była bardziej ogólna o zjawisku, a nie personalnie o kimś, i raczej nikt nie miał zamiaru nikogo urazić.
-
Mnie się wydaje że nie było przesadnie ostro, ale może faktycznie weszlismy tutaj trochę jak słonie do składu porcelany i ktos mógł się poczuć urazony. Z drugiej strony konwencja oparta na gryzieniu się w język i wiecznym przepraszaniu że się żyje jest nudna.
-
Kolejka zakochanych na zabój 10, 15, 20, 30 i więcej lat młodszych pań stoi w pogotowiu i tylko czeka na sygnał. Do wyboru do koloru..
-
Stereotypy kontra rzeczywistość
-
Jeszcze twoj wykład "stara baba to dramat" i hymn na temat siwych włosów u faceta jako źródle niekończącego się seksapilu i będzie komplet.