-
Postów
452 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ironella
-
Synchronizujesz się z muzyką, a twoje kończyny poruszają sie kompletnie niezależnie od ciebie i siebie nawzajem? Ależ to musi wyglądać.
-
Haha, ja bym jeszcze na "nie rozumię was po 2 tygodniach" stawiała jako obczajajaca. W cudzysłowie jest cytat gdyby się ktoś chciał przyczepić.
-
Zazwyczaj nie tańczą ci którzy nie potrafią zsynchronizować się z muzyką.
-
Mogliście jakas transmisje na żywo z tego wydarzenia odpalić byśmy tańczyli wszyscy razem w koło raz i dwa wesoło.
-
Niektórzy jeszcze mówią pierne zamiast pieprzne w sensie ostrości.
-
Spoko ja dobrze liczę jak już znajdziesz ksiecia to go podliczymydolar już od dawna kosztuje sporo poniżej 4 zł.
-
Jakieś 140 tysięcy złotych tylko, na księcia trochę mało.
-
Dlaczego akurat 40 a nie np. 30 albo 140?
-
Wiem wiem, ale ona maluje te kilkudniowa znajomość jako wielkie piorunujące uczucie dramatyczne i absolutne.
-
Takich absurdalnych wypowiedzi jak ta o tatuśku padło sporo, a czytałam tylko wyrywkowo i mnie się nic nie klei w tej historii po prostu, który człowiek doświadczajacy właśnie piorunujących uderzeń serca takich które przewracają wszystko do góry nogami siedzi non stop przyklejony do forum emocjonując się wpisami libeda na swoj temat? No ale czas pokaże.
-
@Pokraka używałaś już tego double wear po reformulacji? Bo zastanawiam się czy robic zapasy czy nie warto, a niewiele jest opinii innych niż sponsorowane.
-
Wiecie co mnie się wydaje że elcia was trolluje i ma ubaw z tego że cała kafeteria "żyje jej życiem", a za kilka dni ogłosi że daliście się nabrać. Te jej dzisiejsze wypowiedzi brzmią dla mnie jak ewidentny trolling choć 100 % pewności nie mam, bo zakochanej elci nigdy nie widziałam.
-
W razie czego będziesz mogła psioczyć na libeda jak leżak.
-
Też mi pocieszenie że kazdy bedzie ja nie mam siły się zestarzeć. Nie wyobrażam sobie na starość jakichś relacji ze znacznie młodszymi facetami którzy patrza na mnie tylko przez pryzmat pieniędzy jednocześnie czujac odrazę. Dla mnie jakiekolwiek kontakty nawet w późniejszym wieku muszą być prawdziwe, inaczej to nie ma sensu. Takie układy oparte na korzysciach dają szczęście tylko ludziom którym jest wszystko jedno. No jesteśmy, ale chyba większość jeszcze nie jest w tym wieku w którym starość zaczyna boleć.
-
Ja w ogóle wolę nie myśleć o upływie czasu przeraża mnie myśl ze będę stara.
-
Jak sie odstawi cukier to nagle się okazuje że większość kupnych słodyczy, napojów to potwornie przesłodzone ulepy.
-
Pfff, oficjalny komitet powitalny i cermonialny rechot w żabim dialekcie to by było powitanie, a nie jakaś tabliczka.
-
Właśnie o to chodzi że to jest bardzo indywidualne. Jednemu bardziej pasują 2-3 większe posiłki, a innemu 4-5 mniejszych. Ja jem raz tak, raz tak gdybym się miała codziennie trzymać sztywnej zasady to pewnie długo bym nie wytrzymała. Dla mnie lepsza opcja to dopasowanie sposobu jedzenia do siebie, a nie odwrotnie.
-
Teraz juz raczej odchodzi sie od tych przymusowych pięciu posiłków. Ważniejsze jest dopasowanie do swojego rytmu niż sztywne trzymanie się liczby posiłków.
-
I 3/4 tych składników nie zużyjesz, bo są potrzebne w minimalnych ilościach na 1 porcje, a reszta zalega i ląduje w koszu.
-
W planach dietetycznych często pojawiają się produkty typu budyń, coś czego na co dzień prawie się nie je bo ani to jakieś wyjatkowo dobre, ani szczególnie zdrowe, takie urozmaicanie na siłę. Że ekspres dla zapracowanych będzie wieloskładnikowy i czasochłonny to można było się spodziewać.
-
Tak długo żyć to ja nie mam zamiaru.
-
Haha no czasami można spalać kalorie śmiechem przy nim. Libed jak dlugo trzeba się śmiać żeby spalić żeberka albo kebsa?
-
Kiedy patrzy się na takie przyjazne radosne zwierzę jego radość od razu się udziela, przynajmniej ja tak mam.
-
Mnie jest pewnie łatwiej bo sporo się ruszam i staram się zdrowo odżywiać poza tym dużo rzeczy nie jem np. bułki mogłyby dla mnie nie istnieć większość słodyczy omijam bez problemu.