-
Postów
676 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ironella
-
Mnie się miski z rybkami kojarzą z Fish spa, totalnie odrzucający zabieg.
-
Dla mnie takie siateczkowe "sexy" gacie to taka sama pomyłka jak imprezowa kiecka do kapci. W zamierzeniu ma robic efekt wow, a wypada śmiesznie.
-
A są w ogóle takie gacie? Tak w ogóle na walentynki to chyba nawet bez gaci lepiej.
-
Ochraniacze szpitalne to od biedy spokojnie dałoby się dopasować do stroju na jakąś imprezę tematyczną, ja miałam na myśli takie typowe kapciuchy jednorazowe jakie są np. w hotelach, czyli absolutne zaprzeczenie imprezowego obuwia.
-
W dobie jednorazowych kapci dostępnych za grosze, te przejściowe "zagrzybione" to najczęściej wydumany problem.
-
Z moich obserwacji wynika że faceci często plotkują jeszcze bardziej niż baby więc rym cym nie jest jakimś wyjątkiem.;)
-
Wiadomo ze cała robotę robił siurek, ale i ogor ujawnia talent gdy ktoś go umiejętnie poprowadzi.
-
Ja lubiłam czytać gdy siurek godzinami przekomarzał się ogórem on potrafił z ogóra wydobyć komediowa nutę.
-
To nie masz prostownika nawet?
-
Oficjalnie to chyba któraś była siurkowa coś złapała, ale wiadomo czy by się przyznał do tego ze nałapał "pamiatek"?
-
Jemu by się naprawdę bardziej przydały zapasy smietany zamiast tych ulepow, bo jak mu sie kości rozpuszczają to chyba za mało wapnia w diecie.
-
1-2 łyżeczki to jeszcze spoko, ale nesquik albo puchatek zalecają na opakowaniu po 4 łyżeczki na szklankę. Jak człowiek się przyzwyczai do takich dawek cukru, to wszystko musi dosladzac, bo "normalny" smak jest mało słodki. Prosta droga do problemów zdrowotnych.
-
Dla mnie te napoje kakowe sa tak przesłodzone ze az mdlace, a kakao w nich ledwo wyczuwalne I to nie jest jakieś moje widzimisię bo zawartość cukru w takim napoju to około 3 - 4 łyżeczki cukru na szklankę.
-
Kakao rozpuszczalne typu nesquik też jest dobre, 80 % składu to cukier.
-
Bez próbowania wiem ze slodzony, sztucznie aromatyzowany, sztucznie barwiony konserwowany napój nie będzie mi smakował. Myślisz że nigdy nie próbowałam tego typu ulepow?
-
A chyba mial nawet wejsc jakiś przepis że produkty mleczne i mięsne muszą mieć określoną zawartość surowca żeby być serem czy kiełbasa ale nie wiem czy to weszło. Najlepsze jest to ze libed te swoje ulepy uważa za jakiś rarytas i twierdzi, ze to my się nie znamy na tym co dobre.
-
U mnie w sklepie kilka lat temu były w sprzedaży parówki cielęce mające w składzie 2 % cielęciny. Ale chyba ludzie poszli po rozum do głowy i przestali kupować bo od jakiegos czasu zniknęły z lady.
-
Sok z marchwi też jest slodki. Dodaj sobie gruszkę słodka albo jabłko słodkie jak ci mało cukru w marchwi.
-
Mega słaby skład. Woda (75,57%), Nata de Coco (15%), Cukier (5,5%), Fruktoza (3,5%), Regulator kwasowości (Kwas cytrynowy, Mleczan wapnia), Aromat identyczny z naturalnym (Marakuja), Dodano konserwant (Benzoesan sodu), Substancja żelująca (Gellan), Barwniki sztuczne (Tartrazyna, Żółcień pomarańczowa
-
Sensacyjne w cudzysłowie bo w trakcie szydery z kogoś nie wiadomo po co wyciągasz jakieś prywatne wątki których niby nie chcesz poruszać. Nie chce byc zlosliwa ale właśnie trochę tak to wygląda jak chwalenie sie zazyloscia, gdyby to przynajmniej zostało podpięte do jakiegoś życzliwego komentarza, to jeszcze ujdzie ale tak...
-
Nie ma to jak sie wstrzelic w sam środek szydery z kogoś i dorzucić "sensacyjne" info z prywatnej rozmowy. Idealny timing.
-
Super ze jest info z "pierwszej ręki".
-
Nie wiem do czego konkretnie się odnosisz, ale u libeda to nic nowego że czyta tylko tyle ile mu wygodnie, a resztę sobie dopowiada.
-
Kupcie sobie raki na buty. Ja lubię się przemieszczać pieszo w zimowej aurze.
-
I jeszcze ja mam wrażenie, on nie tworzy żadnej relacji ani więzi z obiektem swojego wielbienia. On po prostu wielbi na zasadzie mechanizmu bez zaangażowania, "temu" kompromituje elcie swoją obrona.