Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pokraka

Użytkownik
  • Postów

    1 235
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Pokraka

  1. Przy okazji zapytam mamy bo to ciekawe dla samej siebie bo pamiętam wyniki badań, że się zagęściły.
  2. A moja mama to brała udział w jakimś programie profilaktycznym osteoporozy to dostawała jakieś zastrzyki
  3. Moja koleżanka z biurka obok ma od lekarza jakąś zawrotną dawkę 30 000 ale to nie bierzesz wtedy codziennie. A ja nie wiem jakie mam kości, po 3 ciążach może i ser szwajcarski.
  4. Ja mam leniwe jelita, mnie nic nie rusza, śledzie z mlekiem i z ogórkiem kiszonym? Spoko. Nawet jak złapię rota wirusa to tylko brzuch mnie boli. 25 gram na dobę w moim przypadku to za mało muszę oscylować w górnych granicach co nie jest łatwe przy redukcyjnym limicie kalorii
  5. Ja głównie kosmetyków, ale te czasem tez bo lubię różne o żywieniu oglądać. Teraz moją "obsesją" jest błonnik i woda Życie jest ciężkie to niech chociaż sranie będzie lekkie
  6. Tak, ktoś był dziwakiem, gburem, chamem wtedy po prostu. A mój tako był człowiekiem tak naprawdę bardzo empatycznym, całe dzieciństwo mieliśmy zwierzęta, które nie my ale tato przyprowadzał do domu uratowane Bóg wie skąd. Nie potrafił powiedzieć kocham, ale dla nas robił wszystko. No nic.
  7. Sorry, ja tak napisałam ale to nie była pretensja ani próba wywołana w Was jakiegoś poczucia winy i wywołania do rozmowy. Ja tak sobie gadam.
  8. Nie, mój ojciec całe życie był autystykiem (choć w jego dzieciństwie nikt nie stawiał takich diagnoz) po prostu całe życie był wycofanym milczkiem a jak już się odezwał to pierdolną jak łysy warkoczami. Z tego powodu nietaktowne zachowania nie były dla nas zaskoczeniem ani żadną zmianą całe życie się tak zachowywał
  9. Otępienie czołowo-skroniowe, mój tato był autystykiem wiec pewnie dość późno zostało postawione rozpoznanie. Pierwsze symptomy to nietaktowne zachowania społeczne, łamanie norm społecznych, brak zahamowań, wycofanie z życia rodzinnego. Tak, więc rzeczy nie do zauważenia u ludzi ze spektrum. W sumie tak ale do takiego przygnębiającego tematu to tym bardziej nikt się nie przyłączy
  10. Dobra, kończę ten nieprzyjemny temat bo tylko ludzi odstrasza od rozmowy a to maja być precle
  11. Ja się pocieszam, że nie ma całego płata czołowego, większość czaszki jest wypełniona płynem rdzeniowo mózgowym, zdaniem neurologa, nie ma tam już niczego gdzie mogła by istnieć samoświadomość, wiec nie cierpi w tym sensie. Wiem to straszne ale mnie pociesza taka myśl, że nie wie w jak okropnej sytuacji jest.
  12. Tak, ale bardzo jej ciężko, ma też w sobie dużo żalu, bo zawsze była sama i nigdy go nie było jak potrzebowała a teraz ma chorego do opieki. Dużym plusem jest jednak, że mieszkają z mini siostra i szwagier, no i my blisko to zawsze pomożemy co trzeba. Nie wiem, wszystko odkładał, że będzie robił na emeryturze, a zaraz po przejściu zaczął chorować. Owszem pomógł nam na starcie w życie ale zapłacił za to bardzo wysoką cenę I to jest bardzo smutne. Ja wchodząc, w życie wiedziałam jedno nie będę żyła w takim związku na odległość. Drugie teraz, że nie ma co odkładać życia na potem bo nie wiadomo czy będzie jakieś potem.
  13. Nigdy nie byłam mocno związana z tata, wiecznie pracował, jak nie zagranicą to w Polsce po 12 godzin. Był jak "Bóg" wielki nieobecny, niby nas kochał i żywił ale nikt go za bardzo nie widział, miał nas przyjść ukarać jak będziemy niegrzeczni, co nigdy nie następowało. Może to straszne, ale z drugiej strony teraz nam lżej bo możemy wszystko tak bardziej na chłodno. @Żaba Monika dziękuję
  14. Spoko, ogólnie to tak lepiej wszystko zawczasu uregulować. My się nie spodziewaliśmy, bo tata ma tylko 73 lata. Miał 71 gdy zaczęliśmy zauważać objawy choroby i w 2 lata, z człowieka aktywnego pracującego itd do pustej skorupy człowieka. Teraz to już po śmierci się wszystkim zajmiemy.
  15. Wiem też dobieram, bo lepiej dobrać nawet coś na zapas niż płacić za wysyłkę. Ostatnio chciałam kupic tylko nasiona ale dorzuciłam jeszcze paczkę nawozu do kwiatów
  16. Z drugiej byle co teraz kosztuje 50 zł
  17. Dziękuję, pocieszające jest, że nie ma świadomości swego położenia.
  18. Tato nie ma też ważnego dowodu osobistego. Bo nie jest wstanie wyrazić woli przy urzędniku i domówiono nam. Dowiedzieliśmy się w ZUS, NFZ, że nikt nie potrzebuje to odpościlismy. Druga kwestia trzeba mieć czym zapłacić notariuszowi, harytatywnie nie pracują a już na pewno nie robią harytatywnie przekrętów. Jeśli nie można płacić wybujałym ego to mój brat nie ma żadnej waluty. Ja też mówię naprawdę o spektrum, brak diagnozy nie oznacza braku
  19. Mój tato leży w pieluchach i nigdzie nie pójdzie i nic nie zrobi. Nie wypowie słowa i nie utrzyma długopisu. Mamy zdjęcia z rezonansu cała niemal czaszka jest wypełnione płynem mózgowo rdzeniowym. Żadnego testamentu już nie spisze. Nawet samochodem go nie zawiązujesz trzeba transport medyczny.
  20. Oczywiście, że można by ubezwłasnowolnić i zostać opiekunem ale mi na tym nie zależny. Nie potrzebuję też przepisywać niczego teraz. Mi to do niczego nie jest potrzebne a jeszcze na głowę nie upadłam aby to załatwiać, żeby mój brat miał kasę na przepierdolenie. Spoko, ja to dopiero jestem autystyczna.
  21. Wiesz, może jak ludzie nic od rodziców nie dostają to nie maja się o co kłócić. Masz rację, następnym razem powiem, że mi się należy więcej bo mam bombelki.
  22. Do śmierci taty nic nie wskóra, a potem będzie musiał się sis zmierzyć Ja bym była się skłonna z nim podzielić i niech bierze jeszcze części i spada mi z oczu, ale ona ma mniej ugodowy charakter.
  23. Tak, teraz chce znów więcej kasy na przepierdolenie, bo tato mu już nie chciał nic dawać, a teraz już nie może się sprzeciwiać. Mama zawsze mu ulegała więc jej truje.
  24. Dokładnie, każdy dostał coś na start, ale do końca życia nas nie ustawili. Ból dupy ma bo jeszcze rodzicom trochę ziemi zostało, wiec już mamie, która i tak mam po kokardę psuje nerwy. Totalnie bez serca, bo choćby mu chciała oddać wszystko do ostatniej koszuli to nie może, bo mają wspólnotę z tatą, a tato nie jest zdolny do czynności prawnych i nie jest też ubezwłasnowolniony. Taka chujowa sytuacja.
×