-
Postów
4 338 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Krejzi1
-
A ja se dziś do pracy rowerem pojechałam … w sukience mini
-
Nie, bo żyły tez mogą być takie wystające ponad skore a nie być żylakami. One tez obrzydzają mnie No niezle dupy mnie były kiedys porównał do Kasi Sawczuk, jak sie nią zachwycałam, ale ja nie widze niestety podobieństwa No i co w końcu wyklikalas coś?
-
Ja trochę żartowałam
-
Chyba tak jest że jak ktoś jest inteligentny nie musi tego rozgłaszać i szczególnie podkreślić. No chyba że to jakiś snob, ale może będąc inteligentny napisałby to inteligentniej niz tak wprost
-
Pewnie czasami to jest podobne / można pomylić, ale ghosting kojarzy mi się też z jakimiś takimi akcjami typu właśnie usuwanie się skądś na socjalach/ukrywanie itd. W olewce widzisz np.ze ta osoba jest i coś tam postuje / żyje tylko Ciebie spławiła. ale pewnie w wielu sytuacjach różnica może być drobna ale ważne też co dzieje się przed zniknięciem - jak w przykładzie misia ktoś nawija makaron jak cie to nie chce poznać i znika czy czuć olewke i naturalne wygaszanie w przypadku nie-ghostingu
-
Miałam spoko też dzień, występ, potem jakieś ogarnianie w chałupie, książka a wieczorem impreza jutro też będzie ok bo zamierzam się wyspać porządnie i jedynie co będę robić to rower
-
Na obiadek sobie zżarłam steka (wege:p ), ryż i sałatkę z pomidorów. Na kolacje frytki
-
Nie mam pojęcia
-
Ostatnio kolega z pracy mi się zwierzał jak to randkując jego wybranki ‚nie doskakiwaly intelektem’. Nie miałam sumienia mu powiedzieć że stary przecież Ty sam jesteś debilem
-
z tym że dla mnie jest różnica między olewka a ghostingiem
-
No czyli udawanie własnej śmierci;) Dla mnie jest różnica . Ghosting jak sama nazwa wskazuje to znikanie jak duch. Jeśli ktoś się z tym wcześniej nie zetknął ma prawo myśleć ‚co się stało ‚ z ta osoba. Zostawia osobę w zdezorientowaniu (dopiero wiedząc czym jest ghosting może się domyślić). olewka jest czytelna (chyba że ktoś bardzo jest oporny na zrozumienie, że jest olewany). imo olewka jest dopuszczalna dlatego że sama w sobie jest komunikatem. Znikanie na zasadzie ‚nie ma mnie, nie żyje’ nie jest komunikatem (fałszywym jeśli już).
-
No rozumiem tylko ja mając na myśli nie stosowanie ghostingu nie miałam na myśli takiej ściemy perfidnej;) bo to wiadomo, ze beznadzieja. Tylko danie do zrozumienia ze nici, jednak bez pozorowania własnej śmierci
-
To kłamstwo, nie ghosting (to 2). pierwsze to kojarzy mi sie z taka troska bardziej, takie coś to kolezanki tez do siebie potrafia napisać, z czyms takim nie wiązałabym nadziei
-
Ps nadal nie wiem chyba czy ja dobrze rozumiem definicje ghostingu
-
Obiektywnie on nie jest chamski, ale rozumiem, ze może ci sie nie podobać. Ale jak cie zghostuje na jedno wychodzi ze tez w typie nie jesteś tylko ktos nawet nie zadał sobie trudu żeby coś przekazać itd. Ja chyba wole jednak sytuacje mniej lub bardziej wprost niz jakaś dziecinadę.
-
Tak dokładnie. Teraz kazdy kurwa jest narcyzem albo ma adhd albo był w toksycznej relacji… co korponowomowy haha +1. Przestrzeń, spejs, zaadresować czy zaopiekować temat. Ja pierdole.
-
Nie lubie takich pseudo cool zwrotow w stylu ‚nie za miliony monet’, ‚coś sie zadziało / podziało’. Kojrzy mi sie z karynami. i oczywiscie używane przez 90 proc. rodaków ‚ubrałam sukienke’/,ubralem buty’ itd. Nie wierze już w to, ze poprawna wersja sie przebije, bo mniejszość używa poprawnie. nienawidze tez korpo nowomowy
-
W czasach gdy miałam jeszcze właśnie słuchawki na kablu i odtwarzacz mp3 z którym zasypiałam sadzilam, ze tak można chyba umrzec. Byłaby to w sumie piękna smierć
-
No mnie glownie to ustrzegło przed podzieleniem losu ryska Riedla hahah No ok. Ale te żyły u mięśniaków tez mi sie nie podobaja właśnie. Dobrze ze nie od Jelcyna. wiec dalej możemy fikać
-
A jaka jest w sumie definicja ghostingu? Bo wg mnie to jest dość skrajne typu wywalanie z sociali/jakies blokady/ udawanie ze sie nie żyje itd. bo jest jeszcze stara dobra olewka, do której wg mnie kazdy tez ma prawo czyli w naturalny sposób wygaszenie, nieinicjowanie rozmow, zdawkowe odpowiedzi (co tez jest już komunikatem dla drugiej osoby), ale nie udawanie ze sie nie żyje still.
-
To są jakies skrajne przykłady i to już nie spełnia definicji ghostingu imo. Wiadomo ze z natrętami czy psycholami kontakt sie ucina/ucieka sie. wolisz być zghostowany niz zeby ktos np.powiedzial ‚to nie to’, ze przynajmniej wiesz na czym stoisz a nie czujesz sie jak idiota czekając na kontakt? Takie wredne komentarze to chyba nie ma co zakładać ze ktos zasunie a nawet jesli to patrz wyżej: świadczy o tej osobie. Ale watpie żeby często takie zdania padały
-
Dla mnie to jest brak szacunku do 2 osoby i robienie z siebie właśnie idioty i wystawianie świadectwa o sobie jak ktos tam słusznie wyżej zauwazyl. A jesli nie te powody to mocna niedojrzałość społeczna / emocjonalna czy jakaś tam komunikacyjna
-
Ghosting dotyczy ludzi w rożnym wieku Autystyk prędzej powie wprost / nietaktownie niz zghostuje. dla mnie ghosting świadczy o dużej niedojrzałości i sporej nieumiejętności w relacje (jakiekolwiek). Może trochę na etapie przed już zanim ‚konieczność ‚ ghostingu w ogóle sie pojawia. Niektorzy sie wpierdalaja w jakies znajomosci czy relacje które z góry wiedza ze nie maja racji bytu ale zawracają komuś gitarę dla własnych korzyści zamiast w dobrym momencie wyciszyć coś czy po prostu nie doprowadzać do momentu ze trzeba coś w ogóle wyciszać. Z wielu powodow właśnie takie nieumienie w ludzi/ jakies własne deficyty / karmienie ego itd