-
Postów
3 512 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Krejzi1
-
A nie Liber? (nie mylić z Libed Nie z liberem to była Grzeszczak. szroeder była z Quebo i on jakis niby chamski tekst o niej napisał ze kazdy sie podniecał ze to jakies nawiązanie. To było na koncercie, nie wiem, czy kawałek był nagrany
-
-
Strasznie dziwne podejscie Coś dla śladowa i rymcyma: (w kolko mi to wyskakuje): 21-letnia Polka naprawiła błąd w Linuxie starszy od niej samej – problem tkwił w kodzie od 1997 roku. Kamila Szewczyk na nowo udowodniła, że w open source liczy się upór i ciekawość. Studiująca w Niemczech programistka natknęła się na bug przypadkiem – otwierając PDF-a do zajęć zawiesiła cały pulpit. Źródłem był Enlightenment E16, legendarny menedżer okien z 1997. Zbyt długa nazwa pliku wpędzała system w nieskończoną pętlę. Choć błąd przez 28 lat umykał społeczności, Kamila nie tylko go znalazła, ale od razu przygotowała poprawki i zabezpieczenia. O jej sukcesie piszą już serwisy na całym świecie, a historia stała się głośnym przykładem siły polskiego IT. Ministerstwo Cyfryzacji
-
Quebonafide to jej były
-
Sam to narysowałeś?
-
Właśnie te bledy 504 jakies gate away co dziś na nerwicy to właśnie były jak nam blokowali tematy spamem.
-
Serio? To na bank ze srafe Szroeder śliczna jestem fanka jej urody
-
Będziesz żył Łazi za mną pizza której nie uskutecznilam wczoraj albo mam tez dobry chleb i masę jajek (znowu) do wykorzystania wiec mądrzej byłoby zrobić sobie jakies kanapki z jajem/jajecznice. ale kusi pizza
-
To wytłumaczcie o co chodzi może mam pokrętne bo w ogóle nie rozumiem tej idei genetycznego pozostawiania po sobie gdzie już na starcie twoje dziecko ma 50proc tylko z ciebie a co dopiero jakies pokolenia wprzód.
-
Nie wiem czy z murzynem ale tak jest, ze to jest optymalne z z pkt widzenia biologii a po 2 str masz drugi biegun czyli Habsburgów z masa wad genetycznych. wiec trochę paradoks tego pozostawiania genetycznego ‚siebie’ i swoich
-
Trudna nie trudna jakos nie ma lasu chetnych - tych, którzy mogą mieć swoje. Albo żeby ktos kto postanowił mieć dzieci nie próbuje naturalnie tylko od razu zaczyna od adopcji
-
Odnosnie tego pozostawiania to chyba ze to ma znaczenie za zycia jeszcze, ze ktos nie może sie pogodzic z nicoscia / przemijaniem wiec za zycia lubi sobie myśleć ze po jego śmierci ktos go będzie wspominał. No ale still - to całe wspominanie będzie sie działo i tak po śmierci dopiero
-
No dokładnie poza tym genetycznie najsilniejsze organizmy to te ostro zmieszane, wiec idealnie jakby pozostawić po sobie i po własnych przodkach jak najmniej
-
Dlatego mowie ze w tej checi ‚pozostawienia’ po sobie jest coś megalomańskiego bo zakłada ze jest i będzie o czym w ogóle mówić i ze ktos ma mieć moje zdjęcia i rozprawiać jaka to nie byłam zajebista - oczywiscie łechce to ego ale oni nawet nie będą tego swiadkiem juz pomijam ze poznawać historie / dowiadywać sie o rzeczach czy zasługach różnych ludzi można bez powiązań z nimi biologicznych.
-
O naprawiła sie nerwica
-
Nawet jesli to jakie to ma znaczenie dla osób które już dawno nie żyją? Czy je to grzeje lub ziebi tak naprawdę zakładając ze nie ma żadnego zycia wiecznego?
-
Czy to ma znaczenie ze iksinska sie rozmnoży a Kowalska nie dla przedłużenia gatunku? Nie wiec to nie jest instotne ze to ty akurst swoje geny zostawisz a nie twoja kolezanka. W takim sensie masowym coś pozostawimy ale to moim zdaniem to ze to zrobisz konkretnie ty nie ma żadnego znaczenia i ten pierwiastek ‚ciebie’ w tej całej masie sie rozmywa a pamiętać będą max wnuki
-
To ma sens właśnie taki i kazdy gatunek do tego pędzi. Czy oni cos pozostawiają po sobie? Tak i nie
-
No o tym mowie właśnie, ze goni do tego biologia aby przedłużać gatunek, a jednostkowo zostają po tobie prawnuki, ktore cie nie znają. Jezeli komuś nie zależy na przedłużaniu gatunku bo ta perspektywa ich nie dotyczy (bo jest odległa i nie będzie za ich życia i generalnie maja prawo mieć to w dupie) no to argument ‚pozostawiania po sobie’ tez jest dla takiej osoby nieważny.
-
Dupy nie urywa:p ale ja nie jestem zbytnio deserowa Brawo
-
Jesteś w temacie o śmierci a nie na preclach jak coś
-
Ale nikt nie mowi o chujowych rodzicach, dlaczego od razu chujowych. Z tych powodow co ja napisałam to były najnormalniejsze ludzkie powody typu ‚chce mieć rodzine’/ chce mieć kogos do kochania, chce zeby ktos do mnie zadzwonił jak będę stara. To są normalne powszechne motywacje i nie oceniam tego jako coś chujowego bo jest to normalne, bardziej mi chodziło o to ze to nie ma nic wspolnego z brakiem egoizmu bo jest egoizmem w czystej postaci ale można być egoista i dobrym rodzicem;) w ‚nieposiadaniu’ dzieci powody sa pomieszane egoistyczne (nie chce mi sie , lubie święty spokoj itd) i nieegoistyczne (czy będę dobrym rodzicem czy to dziecko będzie szczęśliwe w takim swiecie itd). W pędzie do robienia sobie dzieci widze tylko biologię i egoizm bo uszczęśliwianie kogos kogo nie ma jeszcze jest nielogiczne. To ty podejmujesz te decyzje ze to dziecko będzie i będziesz je uszczęśliwiać. Dziecko ktorego nie ma nic nie traci na tym ze nie jest uszczęśliwiane. Zupełnie innym przypadkiem jest adopcja tutaj oczywiscie już jest to znacznie mocniej altruistyczne ale tez niepozbawione egoizmu (ratuje kogos/chciałam swoje ale sie nie udało itd). gdyby chodziło tylko o uszczęśliwianie istot i dzielenie sie z nimi swoja radością zycia to adopcja byłaby popularniejsza a teraz jest, kiedy nie można mieć swoich. Wiec dla mnie to jest czysta biologia nie ma w tym nic złego ze to biologia, ale tez nic aż tak cudownego i nie wiadomo jak ‚wysokiego’. Po prostu zwykle ludzkie powody z cyklu nie chce być sama + to śmieszne ‚przekazywanie genow’
-
Niby kazdy powinien mieć chęć zycia wiec chęć samobojstwa należy leczyc jako sprzeczne z natura. I w wielu przypadkach tak pewnie jest ale zastanawiam sie, co z osobami które myślowo (typu jacys filozofowie) dochodzą do wniosku prywatnego, ze życie przykładowo jest bez sensu bo x y z. Czy kazdy kto analizując to dojdzie do wniosku ze to bezsens musi mieć depresje? Wg mnie nie. Może różnica jest taka tylko, ze taka osoba nie odważy sie jednak do tego czynu, bo natura go jakos zablokuje (strachem itd) i z samego filozofowania tego nie uczyni.
-
Czyli takiego zaakceptuje a takiego co wiedział ze dana religia istnieje ale ze rzekomo ma wolna wole na podstawie swoich przemyśleń odrzucił wiarę w niego nie? zaraz sie okaże ze tak naprawdę kazdy będzie przyjęty prostytutka, nawrócony na łożu śmierci, dobry ale nie wierzył, zamachowiec ktoremu wybaczyl papież. To kto idzie do tego piekla finalnie? Ci co sie masturbują i nie byli na mszy?
-
Ostatnio gdzieś czytałam posta, ze dziecko prezentowało jakies dziwne zachowania lękowe mówiło o zabijaniu itd i ludzie pytali czy oglada coś na telefonie / gra itd. Matka zarzekała sie ze nie daje grać itd za małe. A ktos zapytał (to był okres po Wielkanocy) czy to nie przypadkiem pokoscielne pomysły z mszy, bo tam jest dużo o ranach, umieraniu, wbijaniu noża w plecy, wieszaniu na krzyżu itd i mało osób zdaje sobie sprawę, ze dla tak małych dzieci ta tematyka jest straszna i sie boja i teksty ‚ to nie gwoździe cie przybiły lecz moj grzech’ - meanwhile przerażony 5-latek ktorego głównym grzechem jest nieposprzątanie klocków lego z dywanu 🫨 https://www.maluchy.pl/to-nie-gwozdzie-cie-przebily-tekst-piosenki,696/