Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pieprz w moździerzu

Użytkownik
  • Postów

    1 414
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Pieprz w moździerzu

  1. Uczę się na Wielkanoc "Pobiegnij ze mną do Galilei". Niby proste jak disco polo, ale trzecie wersy mi nie wchodzą w zwrotkach
  2. Oj no wiadomo, że brzydka dla mnie nawet jeśli to będzie mister Mazowsza.
  3. Raz na jakiś czas mi się robi kilkudniowy balon.
  4. @KochamBabkęBożą piszesz nie na temat.
  5. Aseksualny w sensie nieatrakcyjny dla mnie, niewzbudzający pożądania.
  6. Tylko z aseksualnym brzydalem ewentualnie. Inne opcje byłyby ryzykowne.
  7. To muszę wam sprzedać ulubiony tekst z babkoteściowej do dziadkoteścia - "Napasłeś się stary?"
  8. Te moje są bardziej prostackie z lydla
  9. Najczęściej w drewnianej formie złożonej z dwóch symetrycznych części. Ale niektórzy lubią się pobawić w maślane rzeźbiarstwo
  10. Kupiłam zestaw kolorowych szklanek. Teraz każdy domownik ma swój kolor, nie będą nam się mieszały przy dzbanku z wodą.
  11. Najczęściej w drewnianej formie złożonej z dwóch symetrycznych części. Ale niektórzy lubią się pobawić w maślane rzeźbiarstwo
  12. Taki baranek to tylko dekoracyjnie. Bo kto lubi żreć sam cukier gdy tyle dobrego słodkiego w sklepach? Może w głębokim PRL-u to był jakiś rarytas dla biednych dzieci.
  13. Ciekawym zagadnieniem jest sam baranek. Bo z czego on u was jest? U nas robi się z masła.
  14. Chyba to co ty wkładam oprócz octu, którym mnie totalnie zaskoczyłaś. Wielkanoc oczywiście obchodzę.
  15. Eee, w tych latach to se można było nastawić wideło na nagrywanie
  16. Gdybyś spotkał ufoludka to owszem, ale co jest nieprawdopodobnego w szwendającym się psie? Byłeś ministrantem?
  17. Z kolei w którymś z kulinarnych programów Amaro odmówił spróbowania potrawy, bo zaobserwował, że uczestniczka próbowała ciągle tą samą łyżką a on jej śliny jeść nie zamierza. Przynajmniej tam miałyśmy sojusznika
  18. Niestety masz rację. I zawsze mam takie wtf? Przecież w buszu nie żyjemy.
  19. To się z domu wynosi. Jak rodzic nie nauczy, to tak potem jest. Ja swoim dzieciom od małego tłumaczę takie rzeczy przy okazji spotkań rodzinnych przy stole.
  20. Manipulujesz, nikt czegoś takiego nie napisał. Dwa tygodnie temu pewna pani siedząca naprzeciw mnie przy stole na imprezie wzięła swój widelec, którym już jadła i dotknęła nim mięsa na półmisku pytając mnie co to jest. Jak jej podałam skład, to stwierdziła, że jednak jej to nie podchodzi i wzięła kotleta obok. Dla mnie takie zachowanie jest prostackie i niehigieniczne. Ja już bym tego porzuconego przez nią kawałka nie wzięła do ust.
  21. Naprawdę? Boże, co za prostactwo kulturowe i zacofanie mikrobiologiczne. Jakieś plemienne instynkty się ludziom uaktywniają w podstawowych sprawach, co im wcale nie przeszkadza rzucać się do innych ludzi ze średniowieczem, bo mają się za jaśnie oświeconych.
  22. Byłam jako dziecko i przeszłam to spokojnie. Na wyobraźnię działają sterty rzeczy odebrane więźniom i piętrowe dechy do spania.
×