Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pieprz w moździerzu

Użytkownik
  • Postów

    2 121
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Pieprz w moździerzu

  1. I znowu odniesienie do emocji i osobistych odczuć - bo creepy. Co zmienia narzędzie w obliczu efektu? Tabletka czy ssanie - śmierć płodu.
  2. To że będziesz używać jakichś eufemizmów nie zmieni rzeczywistości. I to jest właśnie manipulacja lewaków. I najlepsze jest to, że nie liczy się zdanie naukowców o ile jest zgodne z sukienkowymi
  3. Szczerze mówiąc nie chce mi się sięgać po fachowe nazwy etapów życia człowieka, po prostu wszystkie płody małe i duże są ludźmi. Skoro przed urodzeniem to nie człowiek to czemu byś nie zabiła?
  4. Najbardziej mnie dziwią te osoby,które uznają, że zygota to człowiek a jednocześnie są za aborcją. Bo dla mnie sprawa jest wtedy jednoznaczna -zabicie człowieka jest złe. Nie chodziło mi o to, może źle sformułowałam zdanie. Odnosiłam się do tego, że wg krejzi człowiekiem stajemy się po urodzeniu. Więc wg takiego poglądu można dopuścić aborcję do 40 tygodnia ciąży.
  5. Cały czas to przyznaję. A ty uparcie nadajesz komuś człowieczeństwo w zależności od uczuć drugiej osoby. Jeśli od początku ciąży mam w dupie swoje dziecko, ale je urodzę, to jest ono człowiekiem czy nie? Co ma do tego stosunek emocjonalny matki? Istnienie zarodka jest faktem obiektywnym a to jakie wywołuje odczucia to całkiem inna sprawa. Może być człowiek mikro opłakiwany, mikro niechciany, makro wyczekiwany, makro znienawidzony, ale cały czas to jest człowiek.
  6. To ja bym mogła napisać o tobie tak samo, bo nie jesteś już siksą, którą jakaś propaganda w fazie buntu złowiła.
  7. Skoro coś było żywe a potem nie jest to mamy do czynienia ze śmiercią. Śmierć zadana przez kogoś by pozbyć się życia to zabójstwo
  8. Taką widzę różnicę, że sporo zwolenników aborcji podaje jakieś granice wynikające z rozwoju układu nerwowego argumentując tym,że płód nie cierpi. Więc przy opcji "po urodzeniu" zakłada się późną aborcję w formie tortur.
  9. Czyli oboje są ludźmi niezdolnymi do samodzielnej egzystencji wymagającymi wsparcia a nie dobicia. Ustaliłyśmy, że płód też już żyje.
  10. Tak, jest różnica w emocjach matki. Emocje matki nie robią czary mary hokus pokus i nie zmieniają płodu w coś innego niż człowiek. U ciebie jest tylko JA, JA, JA. Ja nadaję wartość i przymioty, nie ma rzeczy obiektywnej. Tam wyżej pisałaś, że prawo jest potrzebne, bo siedzi w nas dużo złych instynktów.
  11. Czego nie chcieć? Oddać do adopcji? Nie chce wychować, nie chce oddać, ZABIJANIE BĘDZIE NAJLEPSZYM WYJŚCIEM, COOL.
  12. O ku... No to żeś teraz pojechała. To potworne. Bo takie jest prawo. Należy takie samo uchwalić dla nienarodzonych. Brak czucia ofiary nie usprawiedliwia czynu.
  13. Nie używam często słowa dziecko, bo to określa tylko pewien etap życia człowieka. Zarodek tyż człowiek. Zabijanie człowieka.
  14. Ty też kiedyś nie miałaś więc można by się ciebie pozbyć. Ale świat byłby wtedy uboższy. Ludzkość pozbywa się milionów potencjalnych geniuszy.
  15. A dlaczego zakładasz, że będzie w sierocińcu? Noworodki mają wzięcie u bezpłodnych. A dlaczego nie zabić dzieci z ubogich patologicznych dzielnic od rodziców alkoholików? Pewnie mają przesrane jak ci z bidula. Aborcja prewencyjna byś nie był nieszczęśliwy, to już wyższy stopień marketingu.
  16. Wow! Czyli nie samodzielnie. Którzy po wielokroć się mylą.
  17. Pisałam, że medycyna już sobie radzi z bólem takich dzieci. Wydobycie dziecka aby umarło szybciej traumą nie jest? Niby dlaczego? Jest ingerencja w ciało i jest śmierć dziecka. Po co nie zabijać? Po to żeby nie być mordercą. Zakaz zabijania zdrowych dorosłych to też jest narzucanie czyjejś etyki.
  18. To ja cię znieczulę i zabiję. Wtedy będzie ok, bo nie cierpisz
  19. To super, że nie ma depresji. Tym bardziej może oddać do adopcji i nie oglądać.
  20. Uściślij. Wygoda to bardzo niemoralne usprawiedliwienie. To nie jest dobry świat gdy egoizm rządzi życiem.
  21. No to już wiemy kiedy zaczyna się człowiek. Teraz dzielimy ludzi na tych chcianych i niechcianych, lepszych i gorszych. Fajne prawo ustalane wg widzimisię matki.
  22. Nie zauważyłam żebym została pojaśniona. Od kiedy emocje mają decydować o moralności i prawie? Ja mam np negatywny stosunek emocjonalny do lewactwa więc... Kobieta która naturalnie poroniła ma się uwazać za zabójczynię? Nonsens.
  23. Prawnie nie ma nakazu, ale ile jest takich przypadków,że lekarze wywierają presję?
  24. Tak, to już człowiek. O człowieczeństwie nie decyduje stopień rozwinięcia jakiegoś organu. Niemowlę też nie przeżyje bez matki. Jeśli zbadasz zygotę, to będziesz wiedzieć jakiego jest gatunku. I tak, możesz ją niezauważenie wydalić bez emocji, to proces wynikający z natury a nie twojego celowego działania.
×