-
Postów
1 535 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez mała_mi123
-
Ale z ciebie zły człowiek.
-
To jest trollujacy psycho. Nie karmić trolla. Chyba fotkę listy pryszczy na tyłku.
-
każda wegetacja ma swoją głęboka przyczynę. Co tam u ciebie jest powodem? Zawsze jest jakiś powód. Fizjonomia czy życie uczuciowe?
-
To nie wiedziałeś co bierzesz? Nigdy bym sama tego dobrowolnie nie wzięła. Zniszczenie podstawowych funkcji organizmu. Haha, a jak przyrost wynosi 33% to jak można go określić?
-
Tak sobie niszczyć metabolizm. Szok. Ty sobie daj już spokój z lekami. "Wysoki poziom insuliny (hiperinsulinemia), często towarzyszący otyłości i cukrzycy typu 2, może stymulować rozwój nowotworów. Działa ona jako czynnik wzrostu, przyspieszając podziały komórkowe i blokując apoptozę (śmierć komórek). Zwiększone ryzyko dotyczy m.in. raka piersi, trzustki, jelita grubego oraz wątroby". Ciekawe czy kiedykolwiek obniżysz poziom insuliny. Toz to trzustka wysiądzie. " Z przyjmowaniem klozapiny wiąże się prawdopodobieństwo wystąpienia działań niepożądanych w postaci zaburzeń obrazu krwi oraz zaburzeń sercowo-naczyniowych i metabolicznych, takich jak insulinooporność i zaburzenia profilu lipidowego, a także przyrost masy ciała. Leczenie wiąże się z ryzykiem wystąpienia neutropenii. Przyjmowaniu klozapiny towarzyszy blisko dwuprocentowe ryzyko agranulocytozy zagrażającej życiu; inne leki przeciwpsychotyczne nie powodują takiego ryzyka. Lek powoduje sedację i ślinotok oraz zwiększa ryzyko napadów drgawkowych, zapalenia wsierdzia, powikłań sercowo-naczyniowych i metabolicznych, takich jak wzrost stężenia trójglicerydów, insulinooporność i cukrzyca typu 2. Szczególnie ważnym problemem okazuje się przyrost masy ciała w przebiegu leczenia klozapiną. Ryzyko wystąpienia takiego skutku ubocznego jest w przypadku omawianego leku większe niż podczas kuracji jakimkolwiek innym atypowym neuroleptykiem. W skali od 0 do 4 służącej do oceny wspomnianego ryzyka klozapinie i olanzapinie przypisuje się najwyższą punktację – 4, podczas gdy kwetiapinie – od 2 do 3 punktów, a risperidonowi – 1 Henderson i wsp. (2000) przeanalizowali dynamikę przyrostu masy ciała u 82 pacjentów leczonych klozapiną w ciągu 5 lat i stwierdzili, że dynamika ta jest maksymalna w pierwszych 12 miesiącach, a przyrost masy ciała trwa do około 46. miesiąca terapii. W pierwszym roku może wynosić nawet 11 kg, czyli średnio około 10% wartości wyjściowej. Przyrost masy ciała powyżej 7%, określa się jako ekstremalny – według Food and Drug Administration wiąże się z nim zwiększone ryzyko powikłań metabolicznych (Sachs i Guille, 1999). W konsekwencji pacjent, choć uzyskuje lepsze wyniki leczenia przeciwpsychotycznego, jest obciążony wzmożonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych i metabolicznych – choroby niedokrwiennej serca i cukrzycy typu 2 – będących przyczyną śmierci ponad 30% osób cierpiących na schizofrenię (Brown, 1997)".
-
Za dużo ćpania i eksperymentowania ze wszystkim. Prawdopodobnie tak ci już może zostać.
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
mała_mi123 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Wg mnie to troll. Nie karmić trolla. -
Znak naszych czasów https://xyz.pl/nanoanalizy/w-polsce-jest-wiecej-psow-niz-dzieci-to-symptom-glebszych-zmian-spolecznych-3073/ Btw, łatwiej o porządnego zwierzaka niz o porządnego partnera.
-
A potem jest *anima libera*
-
Oczywiście. Zwierze np. po potrąceniu przez auto nabywa nerwicy lękowej na sam dźwięk auta. Cos jak ptsd.
-
Mój kocuras - jak stracił swoją kocia siostrę - smutno jęczał przez sen
-
Dokładnie. Widać np. po kocie, który traci swoją kocia siostrę, depresję. Widać po nim było, że rozumie że jej nie ma i ze się jej szuka - wyraźnie się wtedy ożywiał tak jakby dopingował i miał nadzieję na szczęśliwy finał. Widać po kocie który ulega wypadkowi i jako rekonwalescent nie może wychodzić przez kilka miesięcy na dwór, że jest przygnębiony i łapie go kocia depresja. Zwierzęta odczuwają smutek, ból, radość, czy depresję, zatem jak można im odmawiać posiadania duszy. Każdemu można życzyć takiego towarzysza na życie, który stoi za tobą murem i broni cię jak ten krab z ww. filmiku YT.
-
Oczywiście że tak. Naukowcy już udowodnili że mają sny. I że potrafią po X latach rozłąki rozpoznać dawnego towarzysza.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
mała_mi123 odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Szkoda. Ja zazwyczaj daje zapamiętywanie haseł. Nie chcę mi się za każdym razem wystukiwać od nowa. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
mała_mi123 odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Czy posiadasz jeszcze jakikolwiek telefon czy komp na którym jesteś zalogowany kontem Google w jakiejś przeglądarce? Jeśli tak i tam wybrałeś opcje zapamiętania hasła do konta Google czy forum, to w ustawieniach danej przeglądarki znajdziesz wszystkie zapisane przez nią hasła, czy to do konta Google czy do tego forum. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
mała_mi123 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Zdałaś mature z polskiego? Straszny bełkot. Piszesz bez składu i ładu. -
Też mam podobny trop. Śliczna pushineska, do tego z długim włosem.. 4 miesiąc no ja krzywdy nie robię innym kotom jak pojawiają się na moim podwórku. A są tacy co dla chorej "zabawy" rozkładają trutki i pułapki. Zwyrolstwo level hard.
-
Kotka w sile wieku, 6 latka. Wieczorem dokazywała, świrowała, dobry apetyt. Wyszła na nocne łowy i już rano nie wróciła. A zawsze wracała. Nie potrącona czy przejechana bo zero śladu przy drodze. Daleko nie łaziła.
-
Spoko. Tak, indyczy kiedyś o 3 w nocy przeżywał tutaj że zasługuje na tytuł ch... partnera. Ja zatem proponuję rzucenie starych nałogów i przyzwyczajeń metoda *cold turkey*
-
Mało to romantyczne. Trudno na wsi utrzymać kota w domu. Kazda taka próba kończy się niemal kocia depresja i demolka domu. Zwłaszcza kiedy ma duże i bezpieczne podwórko do dyspozycji. Gorzej jak dziad się wybiera na inne podwórka... Na pewno ukradli, a co dalej to nie wiem. Mam nadzieję że żyje i ze nikt jej nie skrzywdził ale serce i tak złamane. najgorzej jak nie znasz prawdy. Odyebałabym z granatnika, Bóg mi świadkiem, gdybym tylko wiedziała kto. Nawet kosztem więzienia. Warto dla sprawy/ idei. Jak my wszyscy. Chodzi o to żeby potem nie płakał na forum - jak kiedyś o 3 w nocy - że jest ch..owym partnerem dla swojej kobiety. A ta mogłaby się czuć poirytowana, że wybiera nocne pisanie z nieznanymi randomani i gadki o nudesach zamiast wspólne leżakowanie. No bo która baba by się o to nie wkurzała. Teoretycznie. Chyba że faktycznie kilkunastoletni związek, to wtedy nie dziwi nic.
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
mała_mi123 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Lubomirska-Lanckorońska też ma ładną buzię, ale resztę już trochę mniej, a więc sama ładna buźka to trochę za mało jeśli nie masz pokaźnego majątku. Z tym że jej "książę" to też taki sobie. -
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
mała_mi123 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Najpierw spróbuj jak to w ogóle wygląda, a potem teoretyzuj o potomstwie. Bo póki co to chyba w żadnym związku nie byłeś. Tak, indor byłby tu dobrym doradcą -
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
mała_mi123 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Czasem objawiają się dużo później. -
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
mała_mi123 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Takiej wiedzy nie miałam. Ciekawe. Może z jakichś reportaży. A jak np. nie pracuje i jest na czyimś utrzymaniu to już nie takie proste skrzybnać 500 zł. -
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
mała_mi123 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Zupełnie jak w "normalnych" relacjach. Też nigdy nie wiesz kiedy kobiecie czy facetowi odwali. Tu nie trzeba być w układzie prawiczek-diva. Niech chociaż raz w życiu spróbuje, jeśli już tak płacze że pewnie do końca życia mu się nie uda. Gorzej jak brak kasy, to ani taka ani jakaś szukająca sponsoringu. Ciężkie jest życie, ale pod tym względem faceci mają łatwiej - idzie zapłaci i ma. Nikt nie robi z tego zagadnienia jeśli jest wolnym facetem i nikogo nie zdradza. Lepsze to niż jeśliby w akcie rozpaczy miał sobie coś zrobić czy zgw..cić jakąś kobietę. A czasy są possr.ane i jest ten zanik więzi międzyludzkich. Ewentualnie może zacząć brać jakieś leki przeciwdepresyjne które hamują popęd, ale nie o to chodzi przecież żeby się chemicznie kastrować. Wtedy jesteś jak zombie i tracisz zdolność głębokiego przeżywania rzeczywistości i odczuwania swych emocji. To jest niefajny stan.