Brak pracy to wegetacja i nic poza tym, nie wspominając już o katastrofie finansowej. Przez swoje problemy (głównie dają się we znaki objawy psychosomatyczne) bujam się tak od 3 lat po różnych pracach na zmianę z bezrobociem i nigdzie nie mogę się utrzymać dłużej. Praca bywa męcząca, stresująca ale daje strukturę dnia, jakieś poczucie że coś znaczysz, coś robisz pożytecznego, że się dokładasz do skarbu państwa. A tak to jestem nieprzydatny Ojczyźnie. Nie za takich jak ja przodkowie umierali na wojnie.
Temat odwrotny do "co polecasz" czyli co odradzacie. Może to być jedzenie którego nie polecacie, różne sklepy, produkty, filmy, miejsca pracy, sposoby różne typu "nie polecam jedzenia śniadania o 4 rano" itd, tematyka dowolna.
Temat do wypisywania wszystkiego co polecacie. Wszelkiego rodzaju produkty, protipy, przepisy i wszystko inne co wam przyjdzie do głowy, tematyka dowolna
To zalatuje Chatem GPT
A to prawda, jak czuję się dobrze bo mogę sobie pozwolić na takie scrollowanie czy inne bezmózgie zajęcie, jak mnie coś martwi i się ogólnie czuję ch*jowo to muszę czymś konkretnym zająć myśli
W sensie wstawanie w miarę o normalnej porze zamiast leżenia cały dzień w łóżku, regularne posiłki, spacery czy jakaś inna aktywność fizyczna, ogólnie jakoś wypełnienie sobie czasu w ciągu dnia żeby robić coś konstruktywnego zamiast siedzenia cały dzień na telefonie czy tam komputerze, kto co woli. Oczywiście nie mówię o jakiejś nieludzkiej dyscyplinie jak w wojsku typu "codziennie o 5 wstaję żeby przebiec 10 km, jem określoną ilość kalorii i idę spać o określonej godzinie bo jak nie to świat się skończy" tylko o takim zwyczajnym wypełnieniu sobie czymś dnia żeby "nie zwariować" i nie popaść w marazm
Nie wiem czy dają czy nie dają szczęścia ale na pewno łatwiej w życiu jest jak się po prostu się ich ma na tyle że nie trzeba myśleć czy wystarczy na żarcie i papier toaletowy