Sorry, ale umycie komody albo pójście pobiegać to nie są rzeczy, które mnie stresują i wywołują lęki. To nie chodzi o taki brak motywacji.
No są małe kroczki do przodu, nie zamknąłem się w domu w czterech ścianach, przełamuję swoje bariery chociaż te bariery często uderzają mnie w głowę.
Biorę bupropion, ale żeby on mnie jakoś nakręcał to raczej wątpię. Na pewno nie usypia mnie jak parogen.