Skocz do zawartości
Nerwica.com

Grouchy

Użytkownik
  • Postów

    8 472
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Grouchy

  1. @Hurricaner27 też tak myślałem o swoim pogrzebie przed moją próbą. Okropne momenty i myśli.
  2. Zakładamy forumowy klub ASów! Zapraszamy jeszcze @Catriona
  3. Nauczyłem się tak pisać po tym, jak napisali mi w wypisie z hematologii
  4. Zaufanie i poczucie bezpieczeństwa przy takiej osobie aby powierzyć jej moją intymną sferę.
  5. @shadow_no gdy jakimś cudem kiedyś zawiążę relację z jakąś dziewczyną na takim poziomie, że zbliżenie będzie kolejnym krokiem to nie mówię, że nie. Ale z moimi zdolnościami społecznymi to science-fiction
  6. @shadow_no no ale wszystko sprowadza się do tego, że mi po prostu na tym nie zależy To nie jest na zasadzie, że jestem sfrustrowany bo chcę ale się boję. Ja po prostu nie chcę bo mnie nie do tego nie ciągnie
  7. @shadow_no No więc poziomu teścia nigdy nie badałem. Ale co, femboye mają niski poziom a jakoś są seksualni I nie mam problemu z potencją a niejednokrotnie wystarczy mi spojrzenie na atrakcyjną twarz i porusza to moje zmysły i nie tylko zmysły Ale właśnie, wszystko rozchodzi się o kontakt fizyczny a szczególnie seksualny. Robiłem to z kolegą dwukrotnie, ja 23 on 19. No takie zabawy, nic ciężkiego i jakoś czułem się spięty, wspólna zabawa ciałami nie przypadła mi do gustu. Na prawdę nie widziałem i nie widzę w tym nic przyjemnego. Jak mnie ciśnie zrobię to sam i już. Tak jak napisałem, tę sferę chyba pozostawiam tylko dla siebie. Nie wiem, może to jakaś fobia przed seksem, może strach, stres. No nigdy molestowany nie byłem, nie mam urazu ale ja nawet nie lubię chodzić bez koszulki, pokazywać się w negliżu itp.
  8. No właśnie nie mam, dzięki Bogu jakichś większych marzeń, chęci, niespełnionych pragnień i frustracji. Bardziej boli to z powodu czucia się odmiennym niż z samego faktu braku relacji. Gorzej ma taki hurricaner27 Tak trochę to widzę, jakby związek i robienie xxx z kimś były atakiem na moją intymną, prywatną sferę. Dawaj, najwyżej nie odpowiem Chociaż na wiele pytań sam mogę nie umieć odpowiedzieć. Po prostu tak mam, a też z racji tego nie umiem zrozumieć osób "normalnych" i jakoś porównać i się odnieść. No właśnie
  9. A nie umiesz jej odszczeknąć, żeby jej w pięty poszło? A może ona jest jakaś zaburzona? <daję wirtualnego przytulasa> Ja mam podobne wrażenie co do mojego życia chociaż z innego powodu.
  10. Miałem w życiu kilka zauroczeń natomiast nigdy z nikim nie chodziłem a miałem fazę na chłopaków i dziewczyny. Pamiętam, gdy miałem 14 lat to jednocześnie była to dziewczyna 2 lata młodsza i chłopak 2 lata starszy ale nigdy nie było to tak silne aby to jakoś uskutecznić. A jak miałem napięcie to wiadomo, co się robi. W klubie z dziewczyną pierwszy raz w życiu byłem w zeszłym roku i była to Dalila. Nigdy nie pojmowałem tego jak to działa, że ludzie się poznają, przebywają razem i później przeradza się to w małżeństwo itd.
  11. Tak, ale to było jak abstrakcja. Na filmach też się zabijają a później wstają, latają, skaczą na 10 metrów w górę itp. Nie wiem, namacalnie tego nie doświadczyłem. Nawet obserwując rodzinę, znajomych było to jak film. Nie przeczę natomiast kategorycznie, że ktoś się z tym rodzi. Pewnie większość aseksualnych jest z pełnych rodzin.
  12. Jakby nie patrzeć to obserwowałeś jakieś relacje damsko-męskie. U mnie pustka, jakby ta sfera nie istniała.
  13. Ja też nie miałem ojca a moja mama nikogo nawet u boku, nie straciła kobiecej subtelności co prawda ale może powinna była bo nie doświadczyłem w sumie surowości w pozytywnym sensie i teraz jestem nieodporny na stres. W ogóle bez ojca jako chłopak czuję się słabszy i odmienny od kolegów. Było tak zwłaszcza w dzieciństwie i nastoletniości. Wszyscy chłopacy dookoła mieli ojców, mieli rodzeństwo a ja tylko sam z mamą czułem się odmieńcem. I tak zrodziła mi się osobowość unikająca. W dodatku nie doświadczyłem sytuacji towarzyskich i romantycznych między mamą a tatą a nawet między mamą a jakimś mężczyzną stąd wg mnie moja aseksualność i brak zainteresowania romansami.
  14. No na razie bezrobotny. Gdy straciłem fajną pracę to ze smutku i strachu przed szukaniem i instalowaniem się w nowym miejscu podjąłem próbę s. Każde składanie cv, rozmowy to jak walka z dzikimi psami dlatego skladam tylko w miejsca ktore mi idealnie pasuja ale poki co z marnym skutkiem.
  15. @take aha. Łe, to ja nic z tych rzeczy raczej nie mam, po psychoterapii też nie było żadnej mowy o podejrzeniach różnych takich schorzeń poza depresją więc o rencie mogę zapomnieć. A wcale lekko mi nie jest nawet bez Twoich rozpoznań, hyh
  16. Jak zwał, tak zwał. Ważne, że przynoszą jakieś pozytywne skutki.
  17. No u mnie również problem z kreatywnością, z zaburzeniami motywacji, niskim poczuciem wartości i słabą odpornością na stres. Ale renty nie mam. Jak Ci się zdobyło zdobyć rentę? Jakie masz diagnozy, rozpoznania?
  18. Możesz rozwinąć? W jakim sensie nie umiesz pracować? Masz problemy ze zrozumieniem poleceń, wykonywaniem czynności? Skupieniem?
  19. Na przyjacielu nie ale na "kolegach" tak.
  20. Grouchy

    Państwa - Miasta

    Louisville Miasto w Japonii na C?
  21. Sensys pokazał badania stwierdzające, że wychowywanie się w parach jednopłciowych nie ma negatywnego wpływu na rozwój dziecka, więc dla równowagi niech przeciwnicy pokażą jakieś inne wyniki sugerujące co innego.
×