Tak, ale to było jak abstrakcja. Na filmach też się zabijają a później wstają, latają, skaczą na 10 metrów w górę itp. Nie wiem, namacalnie tego nie doświadczyłem. Nawet obserwując rodzinę, znajomych było to jak film. Nie przeczę natomiast kategorycznie, że ktoś się z tym rodzi. Pewnie większość aseksualnych jest z pełnych rodzin.
Ja też nie miałem ojca a moja mama nikogo nawet u boku, nie straciła kobiecej subtelności co prawda ale może powinna była bo nie doświadczyłem w sumie surowości w pozytywnym sensie i teraz jestem nieodporny na stres. W ogóle bez ojca jako chłopak czuję się słabszy i odmienny od kolegów. Było tak zwłaszcza w dzieciństwie i nastoletniości. Wszyscy chłopacy dookoła mieli ojców, mieli rodzeństwo a ja tylko sam z mamą czułem się odmieńcem. I tak zrodziła mi się osobowość unikająca. W dodatku nie doświadczyłem sytuacji towarzyskich i romantycznych między mamą a tatą a nawet między mamą a jakimś mężczyzną stąd wg mnie moja aseksualność i brak zainteresowania romansami.
No na razie bezrobotny. Gdy straciłem fajną pracę to ze smutku i strachu przed szukaniem i instalowaniem się w nowym miejscu podjąłem próbę s. Każde składanie cv, rozmowy to jak walka z dzikimi psami dlatego skladam tylko w miejsca ktore mi idealnie pasuja ale poki co z marnym skutkiem.
@take aha. Łe, to ja nic z tych rzeczy raczej nie mam, po psychoterapii też nie było żadnej mowy o podejrzeniach różnych takich schorzeń poza depresją więc o rencie mogę zapomnieć. A wcale lekko mi nie jest nawet bez Twoich rozpoznań, hyh
No u mnie również problem z kreatywnością, z zaburzeniami motywacji, niskim poczuciem wartości i słabą odpornością na stres. Ale renty nie mam. Jak Ci się zdobyło zdobyć rentę? Jakie masz diagnozy, rozpoznania?
Sensys pokazał badania stwierdzające, że wychowywanie się w parach jednopłciowych nie ma negatywnego wpływu na rozwój dziecka, więc dla równowagi niech przeciwnicy pokażą jakieś inne wyniki sugerujące co innego.