Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ladyboy

Użytkownik
  • Postów

    289
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Ladyboy

  1. kurde chyab wiem dlaczego to jej powiedzialem, bo chyba podswiadomie chcialem zeby zrobilo sie sjej przykro z takiej niby chorej zazdrosci ze wszyscy jej mowia dzien dobry, ale jestem gnojem
  2. kurde byłem w sklepie i glupia rzecz powiedzialem do sklepowej i teraz mam lęk i niepokój ze bedzie mnie inaczej traktowac, powiedzialem jej ze jedna osoba mi gadala ze jej nie lubi, najpierw to bylo tak ze pytam sie jej czy ma takie osoby do ktorych nei mowi dzien dobry albo one do niej to powiedziala ze nie, potem jej pytam czy jesliby jakas z nich nei powiedziala nagle do niej dzien dobnry to czy by to wplynelo na jej poczucie wlasnej wartosci a potem jej pwoiedzialem ze jedna osoba jej nie lubi i pytala kto to mowie ze nei powiem a potem widze zrobilo sie jej przykro to powiedziale3m ze moglem nie gadac ze myslalem ze wszyscy ja lubia ale nei wiem czy to ja pocieszylo, teraz mam lęi jak sie z nia spotkam znowu co to bedzie, ach kurde potrafie neiraz cos palnac bez zastanowienia jak wracalem ze sklepu to wpadla mi taka mysl co moglem do neij potem powiedziec ze powiem jej kto jej nie lubi jak wymieni wszsytkie osoby ktore mnie nie lubia albo chcoaiz polowe i bym pwoiedzial ze nawet ulamka procenta nei wymieni, moze to ja by pocieszylo w jaksi sposob xd
  3. mam nadzieje ze tak bedzie ale jednak lęk ze bedzie inaczej sie wkrada i swidruje psychike, ogolnie mecza mnie strasznie przykre mysli, przychodza jak sny, potem ich nie ma a potem znowu wracaja, nawet jak cos robie to nie moge sie do konca od tego uwolnic
  4. niepotrzebnie sie rodzilem, jestem wrzodem tylko i nic wiecej, niedobrym czlowiekiem do szpiku kosci i przygłupem. leniem na potęge lekkoduchem i nałogantem, mam nadzieje ze bóg mi to wybaczy jesli istnieje, czesto mysle o tym przed snem, pytam boga czy mi wybaczy by za chwile stwierdzic ze raczzej nei wybaczy bo eni ma checi poprawy u mnie, nie wiem czy bóg nas kocha czy moze nienawidzi, chcialbym znac odpowiedzi na wszsytkie pytania
  5. no dobra to moja wina, ja jestem zly, musze sie zmienic tylko nie wiem jak
  6. nie no te lęki jak jechałem rowerem do sklepu i do tego te swidrujace glowe odglosy pojazdow, i do tego ta zlosc na caly swiat ze sie tak czuje, wyzywalem cos tam "meczycie mnie" nienawidze was kur***" "ten swiat jest zje***, jeden wielki absurd" nie wiem ale nieraz nie moge sie od tego powstrzymac jak sie tak czuje zle jak jade tym rowerem a jeszcze w sklepie chyba jedna baba mi nei odpowiedziala dzien dobry a wczesniej odpowiadala... matka mi nie chciala dac 20 zl ktorys juz raz pasozytowi czyli mnie, panicznie sie boje co to bedzie dalej i panicznie sie boje tego ze bede musail isc do pracy bo to ogromne cierpienie dla mnie, ten kontakt z ludzmi obcymi, te mysli pojawiajace sie wtedy w glowie i ogolnie zgielk i duzo dzwiekow wywoluje u mnie poczucie zagubienia i ogromny niepokoj, mysle wtedy o cieplym przytulnym cichym domu. nie no ten lęk któy przezywam zamienia sie w ogomna zlosc juz po latach i boje sie ze nie wytrzymam i zrobie jakas awanture i komus cos zrobie albo ktos cos mi zrobi, nie dadza mi zyc spokojnie... pozbawili mnie snu i zje*** mi zyciue.. nie no to moj leb nad ktorym nie mam kontroli w 100% wszystko mi popsuł.... jeszcze te sklonnosci do uzaleznien ktore mam... umieja tylko usuwac z facebooka itd pedały jedne, sami są patologią a nie ja.. oni są tacy nieskazitelni i nie wiem jacy, to sa w gruncie rzeczy zwierzeta sklonne do najgorszych rzeczy jesli im tylko przyswieca idea jakas i prowadzi ich za raczke jakis pedal zwany prezydentem itd
  7. moze to tez z lenistwa wynika ze nei tylko cialo ale i leb tez jest leniwy xd a mala ilosc ruchu nie wplywa dobrze na leb tak samo, moze to odkrycie ameryki ale jak ostatnio sie poruszalem wiecej to potem jest lepiej a i zauwazylem ze skrocenie czasu snu do poziomu lekkiego niedospania poprawia raczej myslenie a nawet wieksze niewyspanie od czasu do czasu jednorazowe wplywa pozywtywnie na leb tak samo jak zjedznie za malej ilosci bialka uaktywnia ten leb ze zaczyna czlowiek myslec w zupelnie inny sposob, taki lepszy, nadmiar jedzenie zle wplywa na leb mimo ze daje poczucie relaksu itd to zle wplywa na kreatywnosc myslenia, ciezko spojrzec w inny sposob na rozne rzeczy, mozg nie chce sie wysilac bo jest jzu zadowolony ze sie nawpieprzalo zarcia xd
  8. nie wiem no w sumie na krótki czas potrafi byc ok z tym łbem by potem lapala zawiecha a jak nie to przylaza jakies plewy do lba bezsensowne, potrzebowalbym kogos kto mnie nauczy myslec, coacha od myslenia xd
  9. btw przegladalem sobie grobonet, psotawilem znicz wirtualny babce i dizadkowi i przgladalem grony innych i teraz mi przykro i czuje beznadzieje i smutek
  10. no i zaburzenia nastroju mysle ze mocno wplywaja na te myslenie
  11. no może nie jest tak zupelnie zle jak ja to widze, chociaz z drugiej strony moje autoanalizy sa trafne tak uwazam xd nie wiem no trza sie z tym pogodzic, jest jak jest, jedni dostaja od losu rozum inni jego fragment xd tak samo wiadomo co murzyni dostaja od losu a co azjaci i tez msuza sie z tym pogodzic i zyc
  12. ta chce tylko zwrocic na siebie uwage no bo nic innego nie potrafie....
  13. mój mozg pracuje kiepsko nie podoba mi sie to od dawien dawna
  14. czemu zostałem stworzony z ograniczeniami roznymi a na koncu i tak msuze umrzec jakby tego bylo malo? wszystko jest zle i ohydne a ja jestem tego przykladem
  15. a tam po co czlowiek sie rodzil zeby te wzsytkie nieprzyjemnosci przezywac a szcegolnie te przykrosci od innych ludzi, skoro bóg mnie powolal na taki swiat to bóg jest zly a byc moze to szatan ma obietnice dla mnie, obietnice czegos lepszego niz to zycie nedzne, zbuntowal sie przeciwko bogu ja tez sie buntuje ze biore udzial w tym boskim planie.. a moze to szatan trzyma mnie w "chorobie" moze chce mnei oslabic i wmowil mi to wszystko? kurcze ale szatan jest pociagajacy, pociagajacy jak zakazane owoce, jak maryha dla nastolatka czy inne gowna a ja jestem takim duzym bachorem tak naprawde i buntownikiem, nei wyroslem z tego, chcialbym zbawic swiat, zeby ludzie przestali sie rozmnazac, zeby przestali sie zabijac i zeby kazdy dla kazdego byl mily i wogole. chuck norris mial racje ze sie zawinal z tego cyrku xd
  16. Niech żyje antynatalizm i niech żyje lord szatan!!! ave satan!!! make love not babies!!! stop the war!!! fu** the human race!!!
  17. kurde pojde chyba nzabierac robakow do lasu i wysypie w pokoju to w razie co jak umre w domu to pozbeda sie zwlok
  18. nie wiem moze nie lubili albo znalezli sobie kozla ofiarnego, wiedzieli ze sie tego boje i cieszyli sie z tego jak uciekalem w panice xd sami sie nie bali poparzen, tam na wsi kilka osob wolalo na mnie ciotex a zwlaszcza chyba jedna, jak to bachory znalezli sobie ofiare o odpowiednich cechach i cieszyli ryje xd potem jzu tak nei wolali, ludzie niedobrzy sa, szczegolnie bachory, ja na szczescie nei lubei bachorów, keidys pamietam jakis gosc rozwalil mi budowle z piasku tylko nei moge se przypomniec kto to byl w morde jeza, ja sam nie bylem swiety, zabijalem mrówki wlewami plynow roznych w mrowiska czy recznie patykiem a nawet ukraadlem matce kwas i wlalem do mrowiska, no ale taka prawda pewno ze bylem troche ciota jak bylem maly teraz tez jestem i pewno za plecami tak gadaja, boje sie teraz z kimkolwiek bic bo mi miesnie pozanikaly a nawet jak je mialem to sie balem chociaz raz sie odwazylem przeciwstawic gosciowi z silowni co cwiczyl oprocz silki te mordobicie i jakos neic wielkiego mi sie nie stalo, byl wtedy z kolegami z silowni a ja sam, zaczal rzucac we mnei jablkami a ja cos do niego tam burknalem to podlecial do mnie, szedl na mnie piesciami z calym impetem a ja sie odchylalem do tylu i probowalem kontowac ale nawalony bylem to neipamietam dokaldnie, wiem ze potem sie obudzilem na ulicy oni tam jeszcze byli i jak sie pytalem co sie stalo to mowia ze wyjebalem sie i zajebalem glowa w kraweznik, mialem tylko otarcie na mordzie i nic mnie nie boallo, i poszedlem sobie z rozdarka koszulka, koszulka z nazwa silowni, specjalnie ja rozdarli pedaly zebym z nia nie lazil i nie robil reklamy czy tez antyreaklamy xd nie lubili mnie na silowni, smiali sie ze mnie, ale potem se cwiczylem w domu to mialem spokoj z tym ale mam zlosc o to i czasami fantazjuje o zemscie i to takiej no powaznej ale ze sie bardziej boje konsekwencji prawnych i samosadu przez kolegow ofiary czy tez tego ze nie zdolalbym typa zlikwidowac i on by mi krzywde zrobil zamiast ja jemu itd no to pozostaje to tylko fantazja ktora wraca czasami przed snem czy niespelnionym marzeniem. no juz tak to jest jedyne co moge zrobic na dzisaij to zyczyc im powolnej bolesnej smierci i ze ten na gorze po smierci ich jakos ukarze za to, to sa straszne mendy tamte typy z silowni, mysla ze sa niewiadomo kim, jeden z ich grona jest strazakiem zdaje sie i jak byla interwencja u mnei bo sie palilo nade mna to on byl i go spotkalem na podworku i z jakims tam swoim kolega gadali do mnie jak do glupa jakiegos a wczesniej widzialem jak gadal do niego cos za moimi plecami usmiechajac sie glupio przy tym, pytal sie o takie rozne rzeczy co robilem u siebei na silowni co wrzucalem potem na neta np wioslowanie koncem sztangi raczka zrobiona z kierownicy od roweru xd ale czulem ze mnie ma za nic, jedynie za posmiewisko. w psychiatryku jak bylem to byl tam tym calym palantem od podawania lekow taki starszy gosc z silowni co swoja droga latwil ludziom sterydy to tez traktowal mnie jak gówno, kolesiostwo to wszystko, gdybym mial z nimi isc razem na front to od razu bym otworzyl do nich ogien
  19. chlop tak samo umarl ostatnio 50 lat mial, znalem goscia byl sympatyczny i czesto przychodzi mi teraz jego obraz jak byl usmiechniety i wogole, raczysko pieprozne go zabilo a dzisaij sie dowiedzialem ze chlop co ma lekko ponad 40 lat tez znajomy mial zawal ale chyba jest ok teraz cos tam pamietam ze gadal ze dwie tetnice zapchane w 30 procent i jedna w 50, nei napawa to wszystko optymizmem, a ja rano szybko wypilem 4 espresso i do roboty pomagac chlopu i mnie napad zlapal ale potem przeszedl ale jakos sie meczylem potem i krecilo mi sie we lbie jak np cos kucajac robilem i potem sie rozprostowac mialem to lapalem tlen jak ryba, albo pare machniec szpadlem i masakra z oddechem, dobra co bedzie to bedzie aby tylko jak najmniej bolalo czy tam zeby szybko podali morfine, abo jak tak sie boje to moze powinienem sam sobie skolowac morfine zeby nie czekac na ta pieprzona karetke, spytac chatu gpt ile sie podaje i se zapisac na kartce i pod poduszka trzymac, bo ja bardzo nie lubie bólu delikatnie mówiąc. za malolata mnie z pokrzywami gonili i parzyli nimi a ja sie balem okropnie tego bólu, teraz sie nei boje bólu od pokrzyw ale zawalowego czy nowotworowego to panicznie
  20. Ale ludzi z forum to ja kocham ;* szczegolnie tych ktorzy sypiaja z moja kobieta ;* wiez z nimi mozna porownac do niepisanego braterstwa miedzy alkoholikami ;* spotkalbym takiego na jakiejs terapii grupowej spytalbym sie co bierzesz? a olcie? o to fajnei ja tez ;* i zaraz geba do geby by sie usmiechla i padloby pytanie: to moze po jednej :)? i po wszystkim zasnelibysmy razem na lawce pod osrodkiem leczenia nerwic i zaburzen osobowosci
  21. e tam przygnebiajace mysli w glowie i wywolujace gniew, czy wreszcie fantazje o udziale w rewolucji w tym kraju i stanie sie slawnym meczennikiem za wolnosc zeby prawnik nie gardzil robotnikiem i zeby nei bylo juz złotów i innego gówna, mozna sie rozmarzyc czasami eh.... strasznei mnie denerwuje jak ktos dosadnie mowi ze zycie jest piekne, a jakbym spytal czy zakonczenie zycia tez jest takie piekne to nagle konsternacja, dlatego jedyna opcja zeby to jeszcze uratowac to zrobic przewrot zeby antynatalisci przejeli wladze i rozpoczeli proces przymusowego zakazu prokreacji podlegajacemu karze smierci.
  22. poprawia poprawia, zwlaszcza ciezkie cwiczenia jak przysiady i martwe ciagi a bieganie jeszcze lepiej dziala do tego zmniejsza negatywne odczucia zwiazane z niedospaniem, jakby mniej czuc zmeczenie od niedospania, najlepiej uzbierac kase i zorganizowac sobie w chacie silownie, sztanga hantle stojaki lawka i jakis wyciag i drazek i ze 300 kg obciazenia i to wystarczy a zupelne minimum to ta sztanga lawka i stojakii obciazenie, ja lawke kupilem kiedys za 300 zl w jakims markecie i jest kupe lepsza od tych na silowni co sie na nich zapadasz i nei mozna dobrze pozycji zlapac, na niej bilem swoj rekord w wyciskaniu sztange niestety troche wygialem ale da sie na niej cwiczyc xd kiedys na jednej silowni takiej przyszkolnej zabronili mi zakladac za duzo obciazenia bo sie powyginala ale to dziasostwo takei kupili dla dzieci co ponizej 200 kg sie jzu gnie a baba sprzatajaca do mnie gada to nei silownia dla kulturystow a ja sie smialem z tego i se mysle jaki ze mnie kulturysta do cholery xd trzymam kciuki za ciebie zebys zrobil forme porzadna ja np bardzo jestem smutny z tego powodu ze pozno zaczalem cwiczyc i kupe czasu zle cwiczylem a checi mialem zeby od mlodego cwiczyc i nei mialem problemow zeby sie zmotywowac do katowania na silce i nie rozumiem braku motywacji u ludzi w wieku 20-30 czy mniej, wogole to kiedys mialem za malolata takie hantle 4 kg to jakis tam biceps nimi zbudowalem a robilem w seriach chyba ponad 100 powtorzxen a potem w szkole lape napialem to sie dziwili skad taka urosla xd silownia naprawde jest zajebista sprawa, spanie, dobre jedzenie, silownia ogladanie pornoli, granie w gry i czasem dwusetka albo wiecej i nic wiecej do szczescia nie potrzeba a i jeszcze psychotropy jakies of course zeby byc szczesliwym olanzapine powinni juz malym dzieciom dawac do mleka zeby sie przyzwyczajaly wazne zebys robil przysiady i ciagi, wtedy zobaczysz ze ci libido wzrosnie i bedziesz mial ochote na dziwki jechac co i nieraz
×