Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ladyboy

Użytkownik
  • Postów

    277
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Ladyboy

  1. swoja droga szlachetna i inteligentna osoba, taka osobe to ciezko znalezc na tym swiecie, szkoda ze trafila w swoim zyciu na takeigo wampira emocjonalnego
  2. no tamten to jzu umarl a wuejk jeszcze zyje znaczy tak naprawde to jest dziadka brat ale mowie na niego wujek
  3. z raczyskiem raczej malo prawdopodobne, zreszta tez od tych pieprzonych fajek...
  4. czy gadał ze gardło go boli? kurde czuej ze gdzies dzwoni ale niewiadomo w którym kościele xd
  5. tazn rok temu jeszcze nei wiedzial ze ma raka ale cos mi sie kojarzy ze na cos narzekal, ze z nim gadalem ze mam kaszel od fajek, moze gadal ze tez ma czy cos? kurde nei moge se przypommniac, mam to jak za mgla
  6. no wiesz mnie niepokoi ze czuje tam podraznienie jakby ze jest ten kaszel tak samo ze jak gleboki wydech zrobie to jest jakby rzęrzenie, boje sie tej gastroskopii robic czy co tam potrzeba zrobic, no chlop ode mnei ostatnio zmarl na raka przelyku czy tam gardla raptem 13 lat starszy ode mnie, rok temu go widzialem ostatnio a potem juz znikł gdzies
  7. kurde malo spalem bo olci nie wzialem, cisnienie bylo 145/95 az wzialem wczesniej cala garsc tych lekow co biore, ale to musze isc sie przespac to bedzie dobrze tylko msuze najpierw naladowac kaldunek xd papierosy mialem rrzucic 14 godzin nie palilem i nei moglem tego zniesc i predko do matki dawaj fajki bo nei moge wytrzymac xd
  8. no to jest osoba ktora tak wiele dla mnei zrobila i sam nei wiem czy slusznie i nie wiem tez czy mam wyrzuty sumienia z tego powodu pomagala mi i pomaga nadal choc jzu nei finansuje jedzenia, staram sie z nim spedzac te ostatnie jego lata zycia i pomagac przy prostych pracach jak przyjedzie, a moze i mam wyrzuty sumienia bo mysle ze moglem byc lepszy dla niego i wogole, napewno jest mu przykro z mojego powodu cholera wie, jak nei wezme se olcie dla rozrywki to jest jeszcze gorzej chyba a napewno nie lepiej xd dla mnie to moze i nie sa przyjazni ale dla innych mysle ze tak, pozatym sasiad alkoholik ale pracowity raczej natomiast jaki ma charakter itd to ci nei powiem, znaczy tam matka z nim bardzo ma na pieńku i nei wypowiada sie o nim dobrze o jego zonie chyba troche lepiej ale tez bez szalu, oni chcieli nas tam kiedys wykupic czy cos zebysmy nei mieszkali tam czy cos, ach szkoda gadac ale to matka tam abrdziej wie o co chodzi msuaialabys z nia gadac ja mam to gdzies ta sprawe, matka tam miala z nimi nawet jakeis sprawy w sadzie, mieszkaniowe ze tak to nazwe ale ja od tego z dala bylem i jestem nadal, no itam jeszcze matka mi gadala ze sasaid cos tam gadal neisympatycznego na nia do ludzi ale jzu nie pamietam co dokaldnie, ja osobiscie na nich nic nie gadam po ludziach, gadam tylko ze matka zle z nimi zyje i tyle
  9. nie no narcyzem to chyba nei jestem, przynajmniej tak z testów wynika, chyba ze narcyzem ale wersja nieco inna czyli zobaczcie jakie mam wyjatkowe choroby i jakim wyjatkowym gnjjem jestem a nie jakim to wyajtkowym jestem w pozytywnym znaczeniu xd tu slusznie mala mi zauwazyla ze slabno u mnie z mysleniem wiec zasiegnalem do ai ;*
  10. wiem ze jest zle ze mna ale uwierz mi od kilku lat mam problemy coraz wieksze ze soba, np dzisaij darlem morde ze pozabijam sasiadow jak sie dowiem ze mam raka a potem czulem sie zle ze tak morde darlem ale to jest silniejsze ode mnie nie moge nad tym zapanowac, a czsesto wywoluje to stres lub tez ostatnio nawet i bez tego wylatuje i sie dre, stres np jak matka mi nie chce dac na fajki czy na zercie albo jak mam te przykre odczucia ze drazni mnie swiatlo i dzwieki, od ilus lat to mam i sie nasila jakby, to tak jakby nie spal cala noc, cos na podobe mimo ze sie spalo do obucha, diagnoze to sam nei wiem jaka tam mam, psychiatra mi tylko leki daje i pyta sie czy jest poprawa, jak sie czuje i kiedy pojde do pracy, ostatnio jak bylem to mowilem ze jest dobrze a w sumie to nei bylo prawda tak w 100 procentach ale balem sie ze bedzie chciala mi moja ukochana olcie na cos zmienic i wogole balem sie ze jak zaczne cos gadac to mnie zaraz przygasi ze nie warto geby otwierac, no w sumie jakbym zaczal chranic to by tak bylo... smutno mi, szkoda mi mojej matki, siostry i wujka ze maja takie paskudztwo w rodzinie
  11. Przegląd od AI Nieszczere intencje oznaczają, że czyjeś zachowanie, słowa lub czyny są motywowane ukrytymi, często samolubnymi celami, które różnią się od tych deklarowanych publicznie. Osoba o nieszczerych intencjach nie jest autentyczna, często manipuluje innymi i działa instrumentalnie, traktując ludzi jako środki do osiągnięcia własnych korzyści. POTENCJAŁ OSOBOWOŚCI +2 Oto główne cechy i przejawy nieszczerych intencji: Ukryte motywy: Deklarowanie chęci pomocy lub przyjaźni, podczas gdy celem jest uzyskanie korzyści materialnych, prestiżu lub władzy. Manipulacja: Stosowanie dwuznacznych wypowiedzi, kłamstwo lub niejasne motywy działania. Brak spójności: Rozbieżność między tym, co dana osoba mówi, a tym, co robi. Instrumentalne traktowanie ludzi: Zainteresowanie drugą osobą znika, gdy przestaje ona być użyteczna. Fałszywa uprzejmość: Nadmierna sympatia lub zainteresowanie, które wydają się nieadekwatne do relacji, często ukierunkowane na osoby wpływowe. POTENCJAŁ OSOBOWOŚCI +2 Nieszczere intencje często wyczuwa się jako brak autentyczności, co prowadzi do utraty zaufania.
  12. jestem niedobry, nieszczere intencje mam i bardzo niefajne zaburenia osobowsci no i jestem pasozytem gorszym jeszcze niz ferdek kiepski
  13. nie mam nic do pedalow, amoze nawet i ich szanuje bo dzieci nie robia przynajmniej ale nie chce uzywac innych zwrotow jak człowiek podły czy jakichs wulgaryzmow itd, pedal czyli ktos kto mnie wkurza ktos kto jest irytujacy, taka troche menda co nei daje spokoju
  14. dla mnie moje zycie jest tak samo nic niw warte jak takeigo pszczoly czy innych pedalow nei mniej boje sie smierci jak cholera mowie wam jestem menda gorsza 100 razy niz pazdzioch ale do putina jeszcze mi brak
  15. no bo w mojej glowie to jestem jakby napietnowany przez ludzi, ciagle mysle ze wszyscy o mnie ciagle mysla i to najgorsze rzeczy i cuzej sie pokrzywdzony i ze to ludziom nalezy sie kara za to, nie wychodzi mi wzbudznaie sympatii u innych, chociaz moze w kontakcie miedzyludzkim czasami sprawiam wrazenie ze jestem wrogo nastawiony ale to tak nei jest.. sam nei wiem o co mi chodzi teraz... rzucam sie jak jakas glista wyciagnieta z ziemi czy cos xd to wszsytko to o kant dupy rozbic xd dlaczego ten pszczola odwraca wzrok jak na niego patrze, albo dlaczego tamte pedaly z silowni sie smiali za plecami?
  16. boita sie smierci? bo ja sie jej boje bardziej niz wywiadowki w podstawowce xd
  17. mam nowa dolegliwosc jak cos hehe ale wiem ze ona zniknie bo jzu ja mialem, taki guz z ropa na kosci ogonowej mi sie robi, to chyba od siedzenia xd ogolnie mialem tez ostatnio guza na wewnetrznej czesci uda dosyc gleboko ale znikl pozatym w innych czesciach ciala tzn na glowie za uchem tez mi powyskakiwaly takei male guzki ale malusienki i tam jak jednego wycisnalem to bylo biale cos jak z syfa ale syfy to nie sa bo za gleboko sa pod skora chyba, niemniej ta biala maz strasznei smierdziala miedzy brwiami tez to mam ale nei moge wycisnac jakos, interesujace to jest co pisze :)?
  18. mam ochote wyrzadzic krzywde komuś, komuś kto ma duzo dzieci i jak go zabije to potem bede zeznawal ze on jest gorszym zbrodniarzem ode mnie i mu sie nalezalo bo jest winny smierci swoich dzieci
  19. zreszta co bym nie zrobil to i tak to wszsytko skazane na porazke... to wszystko nic nie znaczy... rzucam sie jak ranna mucha lezaca na plecach zle trafiona lapka w ostatnich chwilach zycia... swoja droga lubilem sobie patrzec na konajace owady ale balem sie jednoczesnie ze mnie czeka podobny los i boje sie tego nadal... tyle co naogladalem sie best gore i sadistica, widzialem laske konajaca na raka i wlosy mi jeza staja jak sobie to przypominam no ale zeby rzucic sie z okna w hospicjum to tez trzeba miec odwage, czlowiek jak ten konajacy owad, chcialby z tych plecow sie przekrecic na nogi i spowrotem zaczac fruwac ale sie juz nie da. ledwo zywy a chcialby zyc nadal, pragnienie zycia jest w czlowieku silne no chyba ze nie mialby olanzapiny xd tzn mowie o sobie xd no mozna sie smiac ze taka mala tableteczka o wdziecznej nazwie a tyle potrafi zmienic, bez kitu... chwala ludziom ktorzy to wymyslili a tymbardziej chwala jesli glownym powodem poszukiwan byla chec pomocy innym ludziom wieksza niz potencjalny zysk
  20. ach tam... moze po smierci dowiem sie calej prawdy o sobie i nie bede juz zyl w nieswiadomosci, moze stworca mnie uleczy i bede najdoskonalsza wersja siebie bez zadnych ograniczen bo nie akceptuje tego kim jestem, tego sie nie da zaakceptowac czy byc na to obojetnym, jest byle jak z banią jest byle jak z ciałem, lęki i smutek, poczucie beznadziei, dzieciorobom egoistom ktorzy marza o wspanialych dzieciach zycze takich wybryków jak ja >:) kurde jak bylem maly to bylem lepszy, nei zapowiadalem sie na takie zwyrodnialstwo jakim jestem teraz
  21. SPLODZILISCIE MNIE I ZOSTAWILISCIE SAMEGO NA SPOTKANIE Z CHOROBAMI I SMIERCIA!!! SKAZALISCIE MNIE NA SMIERC A JA WOLALEM TE CIEMNOSC I PUSTKE KTORA BYLA ZANIM SIE URODZILEM!!!! DLACZEGO MNIE Z NIEJ WYRWALISCIE KUR*** MAC!!! NIE CHCE TERAZ ZDYCHAC NA RAKA!!!! JAK MI DOBRZE BYŁO W TEJ OTCHALNI, NIC NEI CZULEM TAM ZADNYCH ZMARTWIEN ZADNEGO SMUTKU ZADNEGO CIERPIENIA, BYLO CUDOWNIE!!!!
  22. ja chja chce zyc jeszcze ile sie da mimo ze te cialo juz jest okaleczone i jestem wrakiem
  23. chyba mam raka bo cos z tym przelykaniem mam nie tak, a jesli tak i czeka mnie smierc to swiat mnie jeszcze popamieta zanim odejde
  24. ludzie są nic nie warci tylko by oceniali innych i wogóle nie żal mi nikogo, gdybym miał narzędzia zeby zniszczyc cały swiat to zrobilbym to bez wahania
×