Skocz do zawartości
Nerwica.com

Daimo

Użytkownik
  • Postów

    78
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Daimo

  1. A może słuchawki bluetooth sparowane z telefonem, na którym jest nastawiony budzik? Miałbyś i wygłuszenie na noc i gwarancje błyskawicznej pobudki rano
  2. Daimo

    Samotność

    Opisałaś właściwie moje życie 1:1. Też nie wiem jak to zmienić.
  3. No piszesz, że głównie tam milczałaś. Dodatkowo temat, który omawialiście, czyli odszkodowanie nie wydaje mi się zbytnio istotny w procesie terapeutycznym. Chyba, że wszystko już macie przegadane. Po prostu odniosłem wrażenie, że taka terapia jest raczej bezproduktywna. Wszystkie sesje tak wyglądały?
  4. To czemu nie zaczniesz merytorycznej dyskusji z osobami, które dają Ci tu dużo dobrych rad? Jak na razie powtarzasz w kółko to samo i nie widać od Ciebie chęci przyjęcia pomocy. Sorry, ale tak to wygląda. Druga sprawa jest taka, że nikt Twojego problemu za Ciebie nie rozwiąże, niestety tak już jest w życiu. Jesteś odpowiedzialny sam za siebie. Pamiętaj, że ludzie tutaj mogą ocenić Twoje zachowanie z zewnątrz i warto wziąć to pod uwagę. Sam możesz nie być w stanie obiektywnie spojrzeć na swoją sytuację. Zastanów się nad tym.
  5. Ten znów się zaciął. Chyba nikt Ci nie da tutaj tego czego oczekujesz.
  6. Na Twoim miejscu poszukałbym profesjonalnej pomocy, bo albo będziesz się tak męczyć latami albo dasz sobie pomóc i wcześniej o siebie zadbasz. Nic nie masz do stracenia a możesz tylko zyskać.
  7. Człowieku, zduś w sobie tą nienawiść zanim zrobisz komuś lub sobie krzywdę. Nie jesteś jedynym z takim problemem, nawet na tym forum, ale jedynym, który cieszy się z czyjejś śmierci, żeby tylko nie mógł się cieszyć życiem i uprawiać seksu (WTF????!!!!!). Jestem w podobnej sytuacji co Ty, jedynie trochę młodszy. Nie zaznałem nigdy miłości i najprawdopodobniej nie zaznam, jakoś nie wierzę, żeby ktoś mógł szczerze pokochać coś takiego jak ja. Tak, jest to ciężkie, samotność bywa nieludzka. Widok szczęśliwych par czy nawet rozwijający się romans w filmie między aktorami mogą złamać człowieka, zwłaszcza w samotne wieczory. Tylko Twoim problemem nie jest prawictwo a gniew, który w sobie pielęgnujesz i odstraszasz tym ludzi nawet na anonimowym forum. Myślę, że wszyscy tu to zauważają oprócz Ciebie, ale za wszelką cenę nie chcesz dać sobie pomóc. Trochę osób w pracy źle Cię potraktowało i teraz zamierzasz anihilować całą ludzkość? Wiem, że życie bywa nie łatwe, ale nikt Cię do tej kasy nie przyspawał, rozejrzyj się wokół i może znajdziesz coś lepszego, albo oszczędź trochę pieniędzy, zrób uprawnienia i wyrwij się stamtąd. Szczerze mówiąc to brzmisz jak typowy wykopek, który jest zły na całą ludzkość, że harem dziewczyn nie rozchyla przed nim nóg za samo istnienie... w ten sposób do niczego nie dojdziesz . A wracając do płacenia za seks, bo takie pytanie zadałem 2 strony temu. Jeżeli chcesz się wieszać z tego powodu to nadal uważam, że to najlepsze wyjście dla Ciebie. Znajdź sobie panią, która jest wystarczająco empatyczna w tej branży (nwm, nie znam tego świata, ale wydaje się, że jest sporo dziewczyn, które nawet kierują swoje oferty do takich samotnych facetów), umów się z nią na parę wizyt, niech Ci pokaże parę myczków łóżkowych i może nabierzesz do tego zdrowego dystansu. Zdjąłbyś z siebie to piętno i może nawet otworzył na tyle, żeby w swobodny sposób podrywać kobiety na ulicy. Tylko musiałbyś się otworzyć, bo na razie tkwisz w trybie "ja VS reszta świata".
  8. Za chuja mi się nie chce czytać tego forum a jeszcze niedawno jakąś małą nadzieję w nim pokładałem. Tu się nic nie trzyma kupy. Każdy wątek po chwili zamienia się w nieznośne przepychanki kilku osób, na które nikt rozsądny nie będzie tracił swojego czasu. Taką mam opinię jako osoba trochę "z zewnątrz", która nie udziela się raczej na co dzień, bo jak się okazuje nie ma po co.
  9. To czemu nie zapłacisz za to? Skoro "tylko" chcesz zobaczyć jak jest?
  10. A jeśli mogę dopytać, bo nie napisałeś nic o pracy, to czym się zajmujesz? Piszesz, że odłożyłeś parę złotych, więc musiałeś się jej podjąć. Skoro urząd czy sklep kosztował Cię tyle wysiłku to jak dawałeś radę zawodowo?
  11. Daimo

    Dzisiaj czuje się...

    no oby się nie zdarzyło..
  12. Daimo

    Dzisiaj czuje się...

    Ajjj to niedobrze, zacznij się odzwyczajać zanim się wkręcisz na dobre, fatalny nałóg... Ile udało Ci się nie palić? Ja ponad rok bez papierosa i już nie ma opcji wrócić. Co prawda mam teraz +20kg na wadze, ale lepiej tak niż jarać to gówno. Kilogramy można zrzucić, zdrowia i pieniędzy straconych na jaraniu nie cofniesz.
  13. Nawzajem dobry człowieku I wszystkim życzę aby ten 2026 był najlepszym rokiem w całych waszych życiach. Niektóre podsumowania tu się bardzo przykro czyta, ale nowy rok musi dostarczyć Wam samych pozytywów!
  14. Rok zmarnowany, trochę nie z mojej winy, ale jednak głównie z mojej. Zero wprowadzonych zmian, które miały mnie dźwignąć psychicznie. Na przyszły rok nic sobie nie obiecuję.
  15. haha ja ostatnio prowadzę w swojej głowie psychoterapię z wyimaginowanym terapeutą, także rozumiem to doskonale. I co najlepsze, to działa na krótką chwilę, ale jednak..
  16. Daimo

    Dzisiaj czuje się...

    Dziś czuję się jak w tym przeglądzie AI, ostatnie dni to codziennie nawroty starych traum, również w snach. Jestem popsutym egzemplarzem, chyba normalność nigdy nie będzie mi dana. Końcówka roku mija pod tytułem rozdrapywania ran.
  17. Wygląda na to, że zrobiliśmy dokładnie to samo. Aż z ciekawości poszukałem starych fot na telefonie i był to styczeń 2016. Pojechałem sam w góry również pociągiem, ale po 3 dniach siedzenia tam stwierdziłem, że już nie mam co robić i pojechałem nad morze Także cały kraj przemierzyłem oczywiście tak jak Ty z lękami społecznymi. W sumie skończyło się też tak samo, bo cały ten trip towarzyszył mi lęk i smutek tak na prawdę, ale chociaż ruszyłem dupsko z domu. Panoramy górskie jak i morskie nadal trzymam na telefonie Na nadchodzący rok muszę zaplanować jakąś wycieczkę, bo ostatnie lata przegniłem w domu, ale tym razem będzie trudniej niż wtedy, bo przez parę ostatnich lat zamknąłem się w sobie szczelniej niż kiedykolwiek. W sumie to chyba z 7 ostatnich lat nie byłem samemu dalej niż 30km od mojej mieściny
  18. Co to była za wyprawa? Zaciekawiło mnie to bardzo, możesz napisać o tym parę słów?
×