-
Postów
10 579 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez nieboszczyk
-
na urodziny sam sobie rób prezenty a na sylwestra postaw lusterko na stole oprócz likieru i ikry ze szczupaka.to wystarczy.
-
to trzeba zamieszkać na wsi.tam megaswoboda.konie srają na ulice,krowy srają na ulice,można zapierdalać od rana do rana,rzucać kamieniami w drzewa i nikt nic ci nie powie.nie to co w mieście że trzeba za pieskiem ganiać z papierową torbą i szufelką.
-
harlancoben, właśnie mówię o anglii.godzina zero to lot.głupio sie czuję w chmurach.
-
jako nastolatek możesz jeszcze miec nadzieje która sama z wiekiem zaniknie.
-
platek rozy, ale nie mam warunków do chorowania zwłaszcza śmiertelnego.jestem jak bezdomny który w pierwszym mrozie zamarznie na przystanku i nikt nie bedzie wiedział.nie będzie komu pomóc kiedy będe leżeć nieprzytomny na stole operacyjnym czy w szpitalu.no i w szpitalach niema opieki medyczej.spróbuj tam poprosić kilka razy z rzędu o lewatywę czy środek przeciwbólowy.dostaniesz psychotropy i zabiorą ci dzwonek.no taka opieka jak równie lekką ręką można strzelić sobie w łeb serią z miniguna.to nie tylko moje zdanie.
-
jasaw, możesz podać.może mnie przyciśnie do muru fest i zasięgnę języka.to co przeżyłem w szpitalach jest setki razy gorsze niż zgwałcenia,wojny i długoletnie więzienie w celi z wodą po kolana bo od tego nie można uciec.będzie to ścigac zawsze i wszędzie.to śmieszne że co mnie rozbolało trzeba było wycinać skoro nie mam HIV -- 27 gru 2014, 22:49 -- tosia_j, kiedyś pluszowa.troszke dziwne że ktoś z forum odważył się przyjechać z twarzą.
-
tego biletu nie można zwrócić jak by coś wypadło a godzina 0 to być albo nie być.zawsze sie boje kiedy niema ziemi pod nogami.
-
NNN, jak każda próba konczy się tak samo przez dziesiątki lat życia to sobie odpuść na zawsze bo sie załamiesz i zle skończysz,potniesz sie,skończysz w zakładzie zamkniętym a społeczeństwo i twoja rodzinka będzie szczęśliwa że pozbyli sie wariata.odpuśc sobie ulotne zaproszenia i znajdz sobie pasję.
-
platek rozy, owszem każdy imienia nieboszczyka nabędzie ale umiera sie po 80ce nie po 30ce.z drugiej strony to nie było życie,większośc życia w szpitalach i niema ze mną o czym gadać właśnie z tego powodu.mój organizm sie masturbuje amputacyjkami. tosia_j, kto mnie zaniesie do domu i moje rzeczy jak będe sparaliżowany po operacji?
-
spójrzmy prawdzie w oczy.maszynki które zbudował człowiek mają lepiej bo można z nich odlać inne maszyny lub ich części i na nowo staną się potrzebne.polecam film krótkie spięcie.
-
pewnie.bądz optymistą,staw czoła problemom, wejdz na dach i ucz się fruwać.może za piątym razem sie nie połamiesz tylko poszybujesz jak lampion.człowiek nie ma skrzydeł wiec zawsze sie będzie łamał aż się w koncu zabije.człowiek jest z mięsa i każda utrata części ciała jest na zawsze co czyni go niepotrzebnym śmieciem więc izolacja często trwa równie długo co śmierć.
-
platek rozy, pozostaje tylko leczenie paliatywne chemioterapia i naświetlania które rzekomo mają złagodzić objawy.trepanacja czaszki ewentualna groziłaby tym że jak połozę sie to nie wstanę bo mi coś wytną w mózgu.znałem jednego z rakiem mózgu mimo takiej operacji w miesiącach już go nie ma.to były jakieś niecałe 2 miesiące lub miesiąc.inny żyjący też z rakiem mózgu miał na onkologii przez 6tyg chemię w kroplówkach.nieco lepiej sie czuje ale oczywiście też ma wyrok śmierci.jak są przerzuty lub odczuwalne objawy(bóle,krwawienia,łzawienia) to już żegnać sie.
-
kupiony bilet bezzwrotny i oczekiwanie miesiącami na godzinę 0
-
platek rozy, to nienormalne po 30ce do kręteł.w dodatku poprzez zniszczenie mózgu.normalnie po bolszewicku.
-
poznać po stałym bólu w jednym punkcie przez wiele miesięcy.wcześniej podobne bóle były tylko w klatce piersiowej.jedyne polepszenie to zanik krwioplucia które miało miejsce na początku tych objawów przez 2 miesiące krew łyżkami.
-
przerzut w lewej skroni sprawia mi bardzo nieznośny ból cały dzien.to dzisiaj nie pośpię
-
napewno w Keflaviku.blisko na lotnisko,ciekawa robota,zdrowe żarcie i nie istnieje ryzyko złapania nerwicy czy depresji.
-
jak ktoś jej sie zapyta czy ma ochote na kutaska to niech odpowie takim że obejrzy go przez lunete przymocowaną do kałasznikowa.brzydki cel to łatwy cel.napewno ciekawszy od puszek bo sam się nadstawia bez proszenia.kaliber 7,62x39mm zabije każde ptactwo a "ornitolog" będzie dziękował bogu za drugą szansę do refleksji że to nie potylica została bzyknięta.to zawsze działa i niektórym kutas sam sie chowa z powrotem do majtek ze strachu na samo hasło.
-
dobrze by było spotkać taki przypadek z twarzą ale takie rzeczy tylko w Exmouth,Bristolu,Bournmouth(transwestyci,pedały,byłe porno-aktorki - kelnerzy,kierownictwo w Harvesterach) od których strach brać towar do ręki i do ust.
-
szacunek jest tym że eskimosi nawet nie zarzynają swoich reniferów dla mięsa i futra i dokonują one swojego żywota na pastwiskach ze starości całe życie służąc im za zwierzęta juczne.to samo tyczy się psów i kotów do całowania,głaskania i podziwiania.te zwierzęta nie ulegają natychmiastowej exterminacji bo mają jedną plamkę więcej na tylnej łapce jako wada rasowa.tu liczy się zwierze a nie okrojona matryca rasowo-genetyczno-molekularna.reszta to żywe przedmioty obojętnie czy są w tej chwili,człowiekiem,świnią,nawozem,zielskiem wyrosłym na tymże nawozie,kupą robali dla wędkarzy,hamburgerem,paszą.
-
strach przed bezpowrotną utratą inteligentnej osobowości i ładnej twarzy.
-
słyszałaś może o józefie depta i o psychuszce kobierzyńskiej?