Skocz do zawartości
Nerwica.com

cynthia

Użytkownik
  • Postów

    3 465
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

4 obserwujących

Ostatnie wizyty

12 776 wyświetleń profilu

Osiągnięcia cynthia

  1. Ogólnie jestem mega zakompleksioną osobą. Już abstrahując od charakteru, który w dużej mierze ukształtowała choroba - nienawidzę swojej osoby. A jeszcze bardziej swojego wyglądu. Pocięłam się po twarzy, bo nienawidzę jej, gardzę sobą w lustrze. Mam bardzo duży kompleks w związku ze swoimi oczami. No cóż - jestem ślepa na jedno oko, wada genetyczna, nic nie zrobię. Ucieka mi to oko, mam zeza, nie widać tego cały czas, ale chwilami tak. Uważam się za osobę brzydką i nigdy nie zmienię sposobu myślenia. To po prostu fakt. Swojego charakteru nienawidzę, bo czasami nie wiem jaki on jest. Nie uważam się za osobę dobrą, raczej życie mnie na tyle skrzywiło i przez to nie potrafię się przystosować do społeczeństwa. Uciekam w samotność, bo jedynie to daje mi ukojenie. Więc reasumując: nie, nie udało i się zwalczyć kompleksów i nigdy to nie nastąpi.
  2. Wstałam o 8, posprzątałam, koleś od światłowodu przyjechał, ale nie podłączył bo był sam a potrzebował rąk do roboty. Byli już drugi raz i ciągle coś. Już mnie to wkurza.
  3. cynthia

    Nasze sny

    Kinga nie czytam w ogóle. Może z dwie książki przeczytałam i nie przekonałam się niestety. Nie mam pojęcia skąd ten King.
  4. cynthia

    Nasze sny

    Tego się zawsze boję przed snem.
  5. Pewnie zwabiasz je gadką "chodź, mam małe reniferki w piwnicy."
  6. cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    W dzień było w miarę spokojnie, teraz jednak czuję jakieś napięcie i lęk.
  7. Nie zrzucaj winy na Melodię! To Ty pomyślałeś o elfach : /
  8. cynthia

    Nasze sny

    Ja odkąd rzuciłam wszystkie leki na przełomie września/października i miałam zespół odstawienny to miałam koszmary. Do teraz mam problemy z zaśnięciem, bo boję się, że to wróci. Nigdy nie miałam takich koszmarów jakie w tym czasie. Pamiętam je tak wyraźnie i intensywne jak nigdy wcześniej. Pamiętam, że czytałam książkę Kinga. I to, co wyczytałam na kartkach książki działo się dookoła mnie. Wystarczyło odłożyć tę książkę i wszystko by się skończyło. Ale ja byłam jak zahipnotyzowana, tak pochłonięta, że coś nie kazało mi przerwać. Były tam potwory, dokładnie do dzisiaj pamiętam ich krzyki, jęki i pochrząkiwania. Smród czuję w nozdrzach nawet teraz. Sny mieszały się ze sobą: jakieś nieartykułowane dźwięki, płacz dzieci, cmentarze a na nich demony, co odprawiały czarne msze. Akty przemocy z użyciem krzyża, potworne, zdeformowane psy, z których pysków sączyła się ślina pomieszana z krwią. Takie sceny rozgrywały się w tym śnie, a ja nie mogłam przestać czytać książki, zaraz jednak budziłam się z poczuciem lęku i bałam się dalej zasnąć. Dlatego siedziałam nocami przy mamie, bo to mnie jakoś jeszcze trzymało. Nigdy w życiu więcej nie chcę czuć tego, co czułam w tych snach.
  9. Nie xD i nie. św. Mikołaj to stary dziad, który lubi małe elfy. Sugerujesz zabawę w starego dziada i małe niewinne istoty? Jeszcze w pianie?
  10. Lubisz bawić się z elfami w Świętego Mikołaja? Oj....
  11. Łoooo kąpałabym się!!
  12. Przegoniłyśmy go. Pamiętajcie dziewczęta, w nas siła!
×