Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Masego

Użytkownik
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  1. Masego

    Czy to możliwe?

    Hej. Ja od września 2019 czuje permanentny ból pod mostkiem, który od jakichś 2 miesięcy zaczął promieniować pod lewe zebra, jelita i ogólnie wszystkie bebechy. Budzę się w nocy i nie mogę spać, bo ból w różnych miejscach brzucha jest tak uciążliwy. No a pod koniec 2019 zrobiłem wszystkie badania od opukiwania brzucha przez gastrologa, przez usg, do gastroskopia i ku wielkiemu zaskoczeniu - Nic nie wyszło Codziennie się mecze z permanentym bólem brzucha, żołądka, jelit, wzdęciami, uczuciem balona w brzuchu, oczywiście pójdę do gastrologa jeszcze raz, jak się sytuacja koronawirusowa uspokoi, ale na 95 procent jestem pewny, że to nerwica wegetatywna. Jak się zacząłem lepiej psychicznie czuć, to zacząłem odczuwać te bóle ze zdwojoną siłą. Podsumowujac, uważam, że tak, to efekt nerwicy. No ale mimo wszystko warto, żebys sobie sprawdziła, co i jak, bo lepiej dmuchać na zimne. Aha, nie biorę żadnych psychotropów, wiec jeśli zacznę, to może te bóle ustąpią. Pozdro.
  2. To jak nie basen, to intensywny spacer czy Jakikolwiek zamiennik. Niech trochę hormonów szczęścia w Twoich organizmie się pojawi.
  3. Zakaz aktywności fizycznej wydaje mi się absurdem. Zmagam się z nerwica lękowa i od jakiegoś miesiąca czuje chroniczne zmęczenie. Sportu uprawiam duzo i to on sprawia, że mi się chce. Ja bym na Twoim miejscu zaczął od basenu raz w tygodniu i zobaczył, czy się lepiej czujesz po tym.
  4. Ja właśnie jestem na pramolanie, ale bez beta blokerow. Oprócz poprawy jakości snu, to specjalnie nie pomaga. Fakt faktem czuje lekkie zmulenie i senność, ale lęk dalej jest obecny.
  5. Przy zaburzeniach lekowych lek wolno płynący wydaje się czymś normalnym. Ja non stop odczuwam niepokój i lęk. Nie jest to związane z jakąkolwiek sytuacja konkretną, chociaż natretne myśli lubią się pojawiać w różnych sytuacjach, zupełnie wydawałoby się normalnych i nie-niepokjacych, np. pod prysznicem. Na zmniejszenie poziomu leku to indywidualnie, wedle potrzeb. W opozycji do leków psychotropowoych, które wydają się standardowym rozwiązaniem, polecałbym długotrwałe stosowanie oleju Cbd; długotrwałe picie naparow z melisy itp. Mi osobiście pomagały, stosowałem sumiennie, ale też pewnie nie każdemu przyniosą ukojenie. Ale przede wszystkim przystosowanie się do sytuacji, działanie (w celu rozwiązania problemu na ile to możliwe) i racjonalizacja przynoszą efekty.
  6. @JureckiLF Labofarm sp zoo sp k to producent. A tabletki to HYPERHERBA 330 mg
  7. Biorę dziurawiec już od prawie miesiąca i jedyne, co na te chwile mogę powiedzieć na pewno to to, że jestem spokojniejszy. Czy nastrój mam lepszy, ciężko powiedzieć. Dalej jednak odczuwam niepokój, czasem z silniejszym natężeniem, ale nie jest on tak dokuczliwy jak przed braniem dziurawca. Dalej kontynuuje przygodę z dziurawcem, zobaczymy jak będzie po dwóch miesiącach. Jednak już teraz z całą pewnością mogę stwierdzić, że jeśli ktoś ma poważne objawy somatyczne, to leków psychotropowoych to na pewno nie zastąpi. Raczej dla osób, które są w stanie funkcjonować bez leków. Jeszcze jedno - pierwszy tydzień to ostry rozstroj żołądka, więc uwaga
  8. Podbijam pytanie. Czy nadal przyjmujesz dziurawiec? Jeśli tak, to jak efekty i jeśli nie, to też miło będzie przeczytać opinię - dlaczego. Ja własnie zarzuciłem pierwszą tabletkę 330mg , w miarę postępów napiszę, czy w ogóle cokolwiek działa. Aha, mam zaburzenia lękowo-depresyjne, więc dziurawiec u mnie wjechał właśnie z tego powodu.
×