Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Border_land

Użytkownik
  • Zawartość

    20
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Aaa. Disappear, już wiem. Chodzi Ci, że w jednym temacie w różnych wątkach ta kwestia. Jakoś mi się zdawało, że to ostatnie anii.kon widać było jako oddzielny temat,nie wątek??.. ale teraz nie. klikam z małego ekranu to może coś... ALE,ALE. Jest tu jakiś admin? Jesli jest, może niech wydzieli kwestię Witkowskiego i to zapytanie ani do osobnego tematu??? Będzie porządek. A kwestia wydaje się warta osobnego tematu.
  2. Wątek jest określony jasno i zgodny z tytułem. I jasne jest zapytanie o wypowiedź merytoryczną co do kwestii. Tak ja to rozumiem.. Nie mam w tej chwili czasu się rozpisywać po tym forum, jednak ja zdecydowanie jestem w szoku z tematem. Myślę, że psychoterapeuci ci którzy uważają się za etycznych, jako środowisko, powinni na to zareagować i nie dopuścić do takich akcji.
  3. @Saladkasia "Obecnie jesteśmy narażeni na publiczną krytykę" Tzn?
  4. Nie od depresji, a od leczenia zaburzeń psychicznych ( których jest więcej niż depresja) Ilość zaburzeń leczonych przez określone tutaj grupy zawodowe jest opisana w ICD-10 oraz w wytycznych przyjęcia (jednostki NFZ) gdzie się określa, że przyjmujemy np od tego numerka zaburzenia do tego. Psycholog to osoba po studiach na kierunku psychologii wykonująca czynności określone w ustawie o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów z dn 8 lipca 2001. I tutaj myk jest taki, że nie wykonuje nieraz i nic mu nie zrobisz bo ustawa jest martwa ( nikt jej nie wykonuje) W przypadku psychologa i psychoterapeuty aby móc wiedzieć co i jak on ma robić prawidłowo można się opierać na dobrych praktykach środowiska psychoterapeutycznego (które samo gryzie i kłóci się zawzięcie między sobą) jednak jakieś tam praktyki są. Wg nich zadaniem psychologa jest zdiagnozować przede wszystkim testami psychologicznymi od razu (czego często nie robią) a potem pomyśleć co można zrobić z tym akurat pacjentem. Jeśli podejmie jakies dalsze spotkania z pacjentem powinien zawrzec z nim umowę, najlepiej pisemną, umówić sie na określone cele i czas pracy. (zamiast siedzieć i pytać " a co u Pani/Pana" przez 5 lat z marnym skutkiem w najlepszym wypadku) Psychoterapeuta to osoba mogąca być po studiach psychologa ale nie musząca. Psychoterapeuta może skończyć jedynie gimnazjum i z uwagi na brak regulacji prawem (brak ustawy o zawodzie psychoterapeuty) jest całkowicie bezkarny i dowolnie może cyckac pacjentów z pieniążków, nie spełniając żadnych standardów. Zadaniem psychoterapeuty jest nie wiadomo co właściwie, oprócz sprzedawania swojego towarzystwa na godziny za kasę mniej więcej podobną jak sprzedaje się usługę w agencji towarzyskiej ponieważ nikt zasadniczo nie reguluje psychoterapii prawem ani nauką (za wyjątkiem nurtów psychoterapii evidence based -np. poznawczo-behawioralnej, które mają podstawy naukowe) tego co on robi, jak to robi , a on zawsze będzie twierdził, że robi dobrze bo tak mu się wydaje. Jeśli zaszkodzi - nawet nie powie przepraszam.. zasadniczo zadaniem psychoterapeuty (regulowane dobrymi praktykami, nie prawem) z nurtów jedynych które mają jakiś sens i jakieś praktyki wypracowano (CBT, DBT) powinna być zdiagnozowanie klienta, (w tym wysłanie na badania różnicowe pod kątem innych stanow i schorzeń - wszak problemy np z hormonami moge dawac objawy zaburzen psychicznych) konkretna praca z klientem, w określonym czasie, na określonej umowie( najlepiej pisemnej z podpisami obu stron) z określonymi celami tej pracy wspólnie. Lekarz psychiatra to lekarz, osoba po studiach medycznych, podlega ustawie o zawodzie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, ustawie o działalności leczniczej, ustawie o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta. Jego działalność NIE JEST DOWOLNA I NIE JEST BEZKARNA. Lekarz ten zajmuje się farmakoterapią zaburzeń psychicznych, diagnozą psychiatryczną, opiniowaniem w praktyce sądowo-psychiatrycznej poczytalnosci sprawców przestępstw (nie każdy psychiatra a jedynie taki który zgłosił się do wykonywania tych czynności), wystawianiem zaświadczeń do sądu (też nie każdy, a jedynie taki, który zgłosił się do tych obowiązków)
  5. blanchet00 Nie wiem czy chodzisz na NFZ czy odplatnie. Terapeutka może być (nid musi) niechętna do pomysłu testów, w szczegolnosci jeśli to NFZ- w tej sytuacji nalegaj na ich wykonanie I raczej dostaniesz. Standardem są pytania " a po co, a na co te testy". Zawsze możesz powiedzieć, że chcesz mieć konkretna diagnozę, a to może się przydać no do jakiejś instytucji. Bo jeśli zrobi Ci testy, dostajesz (zazadaj jak coś) pisemnie wyników z omówieniem. To się faktycznie może przydać. A jeśli nie zechcesz to nie musisz nigdzie tego papieru dawać. Jeśli zaś postanowi zrobić testy bez oporu, ale inne testy niz ja wymieniłam ( bo to takie glupie gadanie ichnie pt. " to PSYCHO DECYDUJE A NIE PACJENT" -chyba większość psycho ma jakieś kompleksy, choć de facto nie wiem czym innym by miała diagnozowac skoro te są podstawą )to ulegnij pod warunkiem, że nie wykona Ci testów projekcyjnych. Bo projekcyjne nie mają wartości diagnostycznej żadnej, a mimo to je stosują. Prywatnie np. Rorschach kosztuje około 300 zł i niczego nie wniesie. Za darmo rez warto go unikać bo Ci znajda wszelkie choroby za jego pomocą, których nie masz, hyh. Testy pojekcyjne najprościej rozpoznać po tym, że coś masz sobie wyobrażać np. dokanczać masz zdania tak jak chcesz (test zdań niedokonczonych) ,patrzeć na plamy z atramentu (test Rorschacha) , rysować jakieś drzewo.
  6. Sympatyczny27 Jeżeli masz dokumentację mocną psychiatryczną to możesz składać o uzyskanie stopnia niepełnosprawności. To się składa do takiego centrum pomocy rodzinie czy centrum osób niepełnosprawnych (czy jakoś tak podobnie nazwa jednostki - nie pamiętam, a nie chce mi się sprawdzać w tym momencie) jeśli jesteś z Wawy to to jest na ul. Andersa. Jeśli z innego miasta to poszukaj w necie po haśle stopień niepełnosprawności gdzie. Wtedy kwalifikujesz się do zasiłku stałego z opieki społecznej (ok 600 zł netto/mc) Co do ZUS to inna bajka. Proponuje najpierw od tej miejskiej instytucji.
  7. El33 toś dowalil/a hihihi.. Johnn Mądrze. Pablo123 Ale co chcesz zmienić w swoim życiu pisząc multum tekstu po forum internetowym o tym jaki jesteś i co Ci się w świecie nie podoba, w dodatku w temacie "psychoterapia nie działa". Tu nie jest gabinet. Rozmawiac mamy o niedziałającej psychoterapii w tym wątku.
  8. el33 Może zrobimy zakład kim jest krzysztofk ? Stawiam butelkę wódki, jeśli jego zawód nie zaczyna się na "P" a może sam się jeszcze odezwie i trochę więcej o sobie powie, hmm.
  9. Pablo123 Nic więcej Ci nie powiem bo powiedziane zostało wszystko. Przeczytaj uważnie wszystkie moje wypowiedzi. TAK, TO SĄ TESTY. TAK, WIERZĘ, ŻE NIKT CI ICH NIE ZAPROPONOWAŁ. TAK, MOŻESZ WEJŚĆ DO GABINETU I ICH ZAŻĄDAĆ SAM. Za Twoje pieniądze lub na NFZ za darmo.
  10. Pablo123 Testy, które wymieniam są do żądania na pierwszy rzut już z drzwi. Nie mogę wiedzieć coby wyszło, jednak MMPI już daje pewne pojęcie czego żądać dalej do diagnostyki dokładnej. Być może należałoby też przyjrzeć się uważniej pod innymi kątami. I wykonać diagnoze różnicowa. Badania lekarskie, hormony. Część problemów psychicznych wynikać czasem może z problemow natury np. endokrynologicznej. Wiesz, leczyli kiedyś kogoś latami na depresję, a on był chory na tarczycę, która dawała objawy przypisywane depresji. Bywa różnie. Warto to wiedzieć. Wiec jak Ci zależy wiedzieć co Ci jest i jak z tym lepiej masz żyć to bierz się do roboty, co robić już wiesz.
  11. Pablo123 Co stoi/stało na przeszkodzie pójść i poprosić o wykonanie Ci np. MMPI-2, SCID, Costa. Owszem, do tego jest wywiad. Ale łącznie z testami. A nie pierniczenie o dupie Maryni w gabinecie i nic z tego nie wynika. Miałbyś diagnozę osobowości narzędziem o pewnej tam trafności i rzetelności. Zamiast chodzenia we mgle po "uznanych psychoterapeutach", którzy jeśli dobrze to rozumiem postawili Ci diagnozę na podstawie czego? Oka własnego? Bo o testach nie mówisz i mówisz, że diagnozy nie masz, a ten narcyzm to nie wskazujesz jak specjalista do tego " doszedł" to mniemam, że bez testów. Diagnoza jest podstawą. Następnie można się zastanawiać co robić z tym co z niej wyszło. Co do kwestii socjalu, który poruszasz. Jeśli masz takie przekonanie, że powinieneś go mieć i dokumentację medyczną, o stopień niepełnosprawności ubiegać się możesz wszak. Nikt Ci tego nie zabroni. Ps. To, że się nie chce krzywdzić innych nie jest wyznacznikiem osobowości dyssocjalnej. Oczywiście, ja nie twierdzę, że masz jakąkolwiek osobowość taka czy inną bo tego nie mogę wiedzieć.
  12. wTymTygodniu "Oczywiście wiadomo, że można powiedzieć, że w Polsce wszystko kuleje i wszystkiego jest niedobór. Ale to nie wina psychologii jako takiej." Nikt nie powiedział, że "wszystko". Powiedziane zostało, że "konkretna rzecz". Psychoterapia. Zgadzam się też , że to "nie wina psychologii" - bo wina i psychologii i psychoterapii jeśli psychoterapeuta ma wykształcenie psychologiczne (a nie musi bo tutaj nikt nic kuźwa "nie musi", i jeszcze się tym chelpi, szoook) Wina systemu kształcenia bo nie uczą jak należy być porządnym psychoterapeutą, nie selekcjonują do zawodu jak należy, nurtów psychoterapii jak psów, a co jeden to lepszy - kolejne odsłony wróżenia ze szklanej kuli, w wielu nurtach brak podstaw naukowych, brak narzędzi, brak diagnozowania, nie wiadomo czy to "leczenie" czy np "rozwój osobisty" , mimo, że w PKD przedsiębiorcy psychoterapeuty (tak, przedsiębiorcy bo on chapie za to pieniążki sprzedając swoje "towarzystwo na godzinę " ) napisane jest że prowadzi "działalność leczniczą " (no to kurde jak lekarz, nie? )a na stronach internetowych gabinetow znaleźć można informację " firma z branży medycznej".. A jednak niejak lekarz i cuda na kiju. Testy Rorschacha się panoszą za 300 zł z kieszeni od pacjenta (przypominam, a tych, którzy nie wiedzą informuje, że przyznano, iż nie mają one żadnej wartości diagnostycznej) i jeszcze dużo by wymieniać. Wina prawodawstwa bo ustawę o zawodzie psychoterapeuty chyba czarna dziura pożarla, a ustawa o zawodzie psychologa sobie po prostu wisi i nikogo nie obowiązuje (brak aktów wykonawczych do ustawy) I wina samych psychoterapeutów i psychologów przede wszystkim za to, że w wielu przypadkach nie są nawet ludźmi. Nie twierdzę, że każdy, jednak bezczelnosc i kompletny brak własnego kręgosłupa moralnego w tej grupie zawodowej są dziwnie wysokie. To, że ludziki z problemami idą na psychologię, a potem się okazuje, że mają więcej problemów ze sobą niż ich pacjent - jeszcze dałoby się choć z trudem, ale może wybaczyć. Ale już nie to, że popełniając błąd jeśli pokrzywdzą pacjenta nie potrafią przeprosić i zwrócić kasy, a wręcz nawet afery robią pacjentom (jakie, to w internecie można sobie poczytać , są linki w wątku o psychoterapii). Reasumujac Psychoterapia nie działa bo nie może działać dopóki jest praktyką przypominająca bardziej obrzędy szamana niż lekarza. I dopóty ludzie, którzy zwą się psychoterapeutami nie spojrzą w głąb samych siebie i nie znajdą tam poczucia odpowiedzialności i przyzwoitości.
  13. @Krzysztofk Bardzo łatwo wyłapać, że sam nie do końca wiesz, co piszesz. Po pierwsze, robisz bezzasadne (bo oparte na czym faktycznym?) święte założenie w postaci 'nieistniejący dziad' - i to już w pierwszym zdaniu Twojej wypowiedzi. Sprawdziłes, że nie istnieje? Dalej nie jest lepiej. Otóż twierdzisz "okazywanie (napisanych przez siebie) smsów" Więc ja pytam- ZAJRZAŁEŚ pacjentce do tego telefonu/messengera (czy jakiekolwiek to urządzenie jest (bo tego także nie wiesz, a twierdzisz, że to smsy. Choć zdaje się, osoba wskazywała, że wiadomości, a nie smsy? ) aby zweryfikować, że te wiadomości NIE ISTNIEJĄ lub są napisane przez NIĄ SAMĄ ? Sam siebie w tym momencie pokazujesz jako kogoś, kto wysuwa wnioski oparte na mocno wątpliwym procesie myślowym. Dalej twierdzisz, że treść jest naprędce wymyślona. A cóż to innego jak Twoja nie oparta w niczym ocena? Czy dobrze to rozumiem, że Ty mógłbyś pisać bardziej (albo mniej) kwieciste/przemyślane/ kiczowate/ rozbudowane intelektualnie treści? Wiec tylko dlatego inny styl pisania to musi być "WYMYŚLONY"??? Świetnie. Brawo. Problem nadużyć w psychoterapii niestety jest poważny i rzecz w tym, że nie dotyczy stricte użytkowniczki, a szeregu pacjentów o czym napisałem też wyżej podajac linki do artykułów, a tam są opisane inne osoby pokrzywdzone. Wiec zamiast się skupiać na wyssanych z palca ocenach i dywagacjach należałoby się skupić jak przeciwdziałac zjawisku bezkarności i skrajnej bezczelności psychoterapii. Zaś co do prawdziwości dowodów użytkowniczki i osób w podobnych sytuacjach, powiem tylko tyle, że od ustalania prawdy są stosowne organa. I o ile np. zachowanie członka organu komisji "karajacej "psychoterapeutę przedstawione np. tutaj https://tomwitkow.wordpress.com/2019/03/02/postprzyzwoitosc-w-ponowoczesnych-czasach/ pozostawię bez komentarza bo ciężko nawet komentować ( taki szok ), to nie ma żadnych wątpliwości, że wiadomości o treściach jak przedstawionych przez użytkowniczkę natalia, jeśli istnieją faktycznie, wyczerpują znamiona przestępstwa z kodeksu karnego a prokurator niezależnie od stanowiska jakichkolwiek innych organów z zachwytem by takie treści poczytał i raczej wątpliwości by nie miał pod jaki paragraf to zakwalifikować.
  14. Stowarzyszenia psychoterapeutów to są podmioty działające na podstawie prawa o stowarzyszeniach. Obowiązuje ich wyłącznie własny statut, regulamin i kodeks etyki. Co oznacza, że mogą go sobie dowolnie zmienić w sytuacji skargi pacjenta. Niektóre towarzystwa nawet kodeksu etyki nie mają. Tutaj trochę na temat walki z tym (artykuł płatny, dla prenumeratarów, ale warto przeczytać) http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21863420,przytulam-pania-wirtualnie-co-wolno-podczas-psychoterapii.html https://www.google.com/amp/s/kobieta.wp.pl/gwalt-na-psyche-6039687973717121a%3famp=1 Skargę składa się do -komisji etycznej towarzystwa do którego należy psychoterapeuta. -w przypadku jednostek NFZ (tylko takich) do Rzecznika Praw Pacjenta. - do Rzecznika Praw Konsumenta -do Sądu powszechnego Kwalifikowane jako błąd jest NIC ponieważ brak jest umocowania zawodu na gruncie prawa. Na gruncie dobrych praktyk oraz KPC można dowodzić, że została nienależnie wykonana umowa oraz doszło do naruszenia dóbr osobistych czyli z odpowiedzialności kontraktowej wywodzic roszczenie. Błędy są jednak różne, kto przeczyta artykuły zalinkowane to sie dowie. Najczęstszymi są : brak diagnozy, brak kontraktu, brak ewaluacji, potem wchodzą różne nadużycia. Warto składać skargi do organow wyżej niż komisje etyki ponieważ instytucje nie mają nawet pojęcia, że istnieją osoby skarżące, przez co nigdy nic się w przepisach nie zmieni. Jeśli chodzi o szanse pociągnięcie do odpowiedzialności to jeśli mamy dowody (nagrania sesji, jakaś korespondencje z terapeutą) to jest szansa i to spora jeśli zrobi cokolwiek wkraczajacego na nietykalnośc, czynności seksualne, uwodzenie, albo jeśli nie reaguje na ostry stan pacjenta etc)
  15. Pablo123 Masz jakąś diagnozę postawiona na podstawie testów?(nie cudzych wymyslów na oko) Mówienie, że wystarczy zmienić sposób myślenia to nieporozumienie. Gdyby tak było to nie istniała by terapia behawioralna na przykład. Inna sprawa, że psychoterapia to coś takiego, co działać nie ma prawa. Większość z nurtów nie ma pojęcia co robi, jakimi narzędziami i z jakim skutkiem możliwym. Nie chce mi się tutaj rozpisywać, jak kogoś interesuje temat to zachęcam zapoznać się z nazwiskiem dr Witkowski. Pablo, są osobowości niepoddajace się zmianom, jedna z takich stanowi dyssocjalna. Ale to na marginesie luźno mówię. A w jakich zakresach i co potrzebujesz - bo jeśli dobrze rozumiem, o wiedzę "co robić" Ci chodzi.
×