Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Brillet

Użytkownik
  • Zawartość

    31
  • Rejestracja

  1. Matko, mam tak silne stany lękowe, że już zupełnie sobie z nimi nie radzę. A tu nowy semestr się zaczął i muszę jakoś funkcjonować. Dobrze w sumie, że online nadal wszystko (przynajmniej do końca lutego), bo nawet pójście do sklepu jest dla mnie aktualnie ogromnym wyzwaniem. Myślę nad umówieniem się do psychiatry, żeby dała mi jakieś inne lub dodatkowe leki, bo ten lęk jest po prostu paraliżujący.
  2. Mam i zaburzenia odżywiania i osobowości, więc takie combo. Powiedziano mi, że termin przyjęcia za około 6 miesięcy "może dłużej, może krócej". Ja to miałam opory przed podjęciem leczenia na oddziale właśnie ze względu na czas "wyjęty" z życia, ale zdaje się, że lepiej iść, być jak najdłużej - byleby pomogło.
  3. Trzymam w takim razie kciuki o jak najszybsze przyjęcie nas obu! Tak, też się dostałam.:) Szczerze mówiąc Wawa miała być moją rezerwową opcją właśnie w związku z tymi długimi terminami, ale w Międzyrzeczu powiedzieli mi, że z tak niskim BMI to mnie nie przyjmą i dopiero po przytyciu mogłabym się dostać na pobyt diagnostyczny, ale nie wiem, czy dam radę sama przybrać na wadze. Spróbuję, ale przewiduję, że przyjdzie mi czekać te kilka miesięcy na pobyt w Wawie.
  4. Dzisiaj jakby trochę spokojniej, co mnie bardzo cieszy.
  5. @acherontia styx, 11 lutego do Wawy, a do Międzyrzecza jakoś w drugiej połowie lutego. Mają dzwonić niedługo z konkretnym terminem
  6. Codziennie odliczam godziny do końca dnia. Staram się czymś zająć: uczę się, siedzę na zajęciach (online oczywiście), przeglądam internet, ale wciąż zerkam na zegarek i czekam aż dzień się skończy. Dużo lepiej bym się czuła, gdybym miała jasną sytuację co do mojej najbliższej przyszłości. Niestety mimo prób, życie dniem dzisiejszym jest dla mnie niewyobrażalnie trudne, gdy mam w sobie tyle lęku i niepewności.
  7. Okropnie. Lęki, napięcie. Chciałabym coś sobie zrobić, aby móc to wszystko rozładować. Jak ja mam przetrwać te kilka tygodni?
  8. Wczoraj było słabiutko. Nawet rozmawiałam z terapeutką o zgłoszeniu się na ogólny. Dziś trochę lepiej, ale dzień dopiero się zaczął, więc zobaczymy, jak to będzie.
  9. Tak, dużo zależy od chęci, czy pokonania wewnętrznej blokady. Znam parę osób, którym Kraków nie pomógł, więc to, czy terapia zadziała nie tylko od ośrodka zależy. No cóż, zobaczymy:) O, a o Gnieźnie pierwsze słyszę! Dzięki za informację.
  10. Mmmmm, dobra kawka zawsze choć trochę poprawi samopoczucie:)
  11. Moim zdaniem więcej tu zależy od chęci zmiany niż od tego, czy pacjent potrafi sobie sam pomóc, czy nie. Podczas terapii w końcu uczymy się samoświadomości, to nie jest tak, że idziemy na terapię i psycholog oczekuje od nas, że będziemy mieć wiedzę taką samą, jak on po latach nauki. Jeśli chodzi o "golenie z kasy" to raczej kwestia człowieczeństwa terapeuty, bo słyszałam wiele historii o tym, że terapeuta zauważył, że już nie potrafi więcej pomóc i przekierowywał do kogoś innego. Poza tym można zawsze odpuścić sobie terapie prywatne i chodzić na NFZ. Co do nauki to się zgodzę. Warto jest samemu czytać i rozwijać swoją wiedzę psychologiczną, jednak uważam, że w dużej ilości przypadków trzeba sięgnąć po pomoc specjalisty.
  12. Tak właśnie słyszałam, że czas oczekiwania na przyjęcie jest długi w Wawie. W Międzyrzeczu teraz zrobili tak, że umawiają na konsultację (na którą trzeba przyjechać na oddział) i od razu się zostaje na pobycie, jeśli podejmą decyzję o przyjęciu i to by mi bardzo odpowiadało, bo mam mieć konsultację w lutym, tak samo zresztą do Wawy, ale boję się, że mogę nie dotrwać do tak odległego terminu przyjęcia jaki by oferowali w IPINie. Mogłabyś się podzielić tym, co mówiła Ci lekarka na temat Międzyrzecza? Niestety, ani moja terapeutka ani psychiatra nie mają zbytnio informacji o tym miejscu:/
  13. Do oddziału leczenia zaburzeń nerwicowych i osobowości w Międzyrzeczu oraz do warszawskiego oddziału leczenia zaburzeń osobowości i odżywiania. A Ty gdzie próbujesz się dostać?:)
  14. Dużo napięcia. Zbliża się sesja i konsultacje do oddziałów terapeutycznych. Do tego wszystkiego dochodzą kłopoty finansowe. Słabiutko jest, słabiutko, ale cóż, trzeba jakoś wytrwać - dzień za dniem.
×