Skocz do zawartości
Nerwica.com

Orzeszkowa

Użytkownik
  • Postów

    755
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Orzeszkowa

  1. odstawiłam brintellix po 2,5 latach brania (w trakcie i przed były też inne leki). choruję na depresję od 30 lat, tzn pierwszy epizod miałam w wieku 15 lat a od 21 r.ż. się leczę. miałam przerwy w lekach od kilku miesięcy do 2-3 lat (ale te dłuższe to dawno były i po udanej terapii). ostatnią przerwę miałam w 2019. lekarze odradzają odstawianie, ale ja muszę, po prostu muszę co jakiś czas sprawdzić, kim jestem bez leków. w lecie czułam się dobrze, zmniejszyłam dawkę a potem odstawiłam. i co? póki co nie mam nawrotu depresji (objawia się u mnie głównie bardzo obniżonym nastrojem, płaczem i problemami ze snem, ale co któryś raz mam też ataki lęków). ale szału też nie ma. jestem drażliwa, czepliwa, zmęczona, czasem sobie popłaczę np jak wzruszy mnie głupi film. zależało mi głównie na poczuciu pozytywnych emocji, ale o te trudno. tak jak na lekach nic naprawdę nie jest w stanie mnie uradować, zachwycić. zapewne tyle lat ich brania spłaszczyło moje emocje tak że już się nie podniosą. plan mam taki: brać prebiotyki, magnez, iść na ćwiczenia terapeutyczne wg Lowena (raz byłam na warsztatach i stwierdziłam, że poprzez ciało łatwiej dotrzeć do emocji niż rozmową na zwykłej terapii), chodzić na masaże i ogólnie dbać o siebie - to niełatwe, bo mam stresującą pracę. ile mi dajecie zanim pobiegnę do psychiatry po nowe leki?
  2. teraz dobrze isę czuję, myślę o odstawieniu leku a gdybym miała nawrót to nowej terapii np właśnie esketaminą. czy w takiej sytuacji nie zakwalifikuję się? trzeba brać równolegle ssri?
  3. @acherontia styxte które mi wyskoczyły w google - Allenort i Psychomedic. a Twoja lekarka gdzie jest? w Wawie wizyta u psychiatry potrafi już kosztować więcen niż 400zł brałaś już ten lek?
  4. poza tym wskazanie jest na razie tylko w depresji lekoopornej. moja nie jest lekooporna ale założenie, nadzieja którą daje ten lek to że ma się przejść kurację i więcej nie potrzebować leków... chciałabym odstawić ssri, przejść to i przypomnieć sobie - albo poznać - kim naprawdę jestem...
  5. obserwuję temat. jak widzę przez 2 lata cena w Allenort nieznacznie spadła - do 21tys za 1 miesiąc, ale inna klinika w Wawie oferuje to samo za 32 tys!!!
  6. Biorę go już 2 lata i cały ten czas jest refundowany. Może lekarz czegoś tam Ci nie zaznaczył na recepcie.
  7. Biorę już 3 tabletki dziennie, senność nie mija. Do tego wzdęcia i większy apetyt. Psychicznie nie widzę kompletnieżadnego działania. Poczekam jeszcze parę tygodni i jak nic się nie zmieni to odstawię. Tymczasem z dużym wysiłkiem staram się nie przytyć...
  8. Rozumiem że Ci nie pomaga ale że drogi? Jest refundowany i kosztuje 37zł za opakowanie.
  9. póki co nie jest źle, tylko jestem okropnie śpiąca - czy to przechodzi z czasem?
  10. W tym wątku mnie jeszcze nie było. dostałam lit jako dodatek do brintelliksu. oczywiście w necie naczytałam się że to połączenie toksyczne Na razie biorę jedną tabletkę, mam dojść do trzech i zbadać poziom. Obawiam się o tycie, odkąd biorę od paru dni apetyt jakby większy. No i to kolejny po brintelix. lek który może źle działać na serce a mi ostatnio źle wyszły badania. czekam na wizytę u lekarza ale jest podejrzenie niewydolności serca.
  11. Pytanie do osób ,które miały po brintelliksie kłopoty z sercem: czy objawy wskazywały na niewydolność serca (badanie nt-pro BNP powyżej normy)?
  12. Współczuję:( ja coś podobnego przeżyłam na fevarinie więc wiem o czym piszesz. A brintelix akurat łagodnie działa u mnie.
  13. czy ten lek może spowodować problemy ze snem, bardzo pobudza? jak wygląda wejście na niego w przypadku niebrania nic wcześniej lub brania innego ssri?
  14. Well byłby genialnym lekiem gdyby... pomagał na depresję. U mnie podnosił libido, zmniejszał apetyt, chęć na papierosa, aktywizował. Ale: rozdrażniał, nie polepszał nastroju. Brałam zarówno sam, jak i w duecie z ssri. W USA reklamują gości jako ,happy skinny horny' ale happy się nie zgadza.
  15. na mnie Brintellix w dawce 10mg nie działał aktywizująco. brałam na noc i spałam jak niemowlę. kłopoty zaczeły się przy wyzszej dawce (15) a teraz po dodaniu aripiprazolu jeszcze gorzej. właśnie się zorientowałam że od 2 dni go nie wzięłam (brint) -zapomniałam- i bezsenność sięga apogeum. wróciłam do 10mg a arip. odstawiłam. a sen nie wraca Lilith to niepokojące co piszesz. ja jestem u lekarza taka przygaszona nieco (ogólnie do obcych osób jestem na dystans) i wszyscy się upierają żeby dawać mi leki aktywizujące. najnowsza lekarka proponuje moklobemid lub duloksetynę i już sama nie wiem co robić.
  16. @MarekWawka01 dzięki za opinię. z tą wątrobą to też nie brzmi dobrze, bo mam z nią problemy. a jak porównanie Moklo z Aripiprazolem? który mocniej pobudzał?
  17. poza tym jeszcze wspomniała o duloksetynie, czy ktoś może porównać?
  18. moja nowa psych zaproponowała żebym brała Moklobemid i chcę się zorientować. czy on działa mocno pobudzająco, czy możliwa jest bezsenność i akatyzja? ja jestem cholernie wrażliwa na substancje pobudzające, wystarczy łyk kawy za dużo i noc mam z głowy. a po drugie czy trzeba się całkiem oczyścić z SSRI zanim się zacznie go brać?
  19. niestety nie za fajnie czuję się na tym. biorę od tygodnia 5mg rano. brak snu, trzęsiawka, np teraz siedzę przy pracy i ręce i nogi mi 'chodzą'. na plus rzeczywiście ożywienie emocjonalne i energetyczne. ale chyba muszę odstawić bo na rzęsach chodzę z powodu niewyspania, nawet ketrel nie pomaga.
  20. To jasne, że szkoda życia na pracę, w której się męczysz. Drugiego nie będzie. Na spokojnie poszukaj innej pracy i wtedy złóż wypowiedzenie. Na rzucenie papierami nerwusów nie stać niestety (i mnie to dotyczy)
  21. Widziałam aparat do tego na Sobieskiego /Warszawa, ale lekarka powiedziała że dopiero prowadzą badania
  22. Zmieniłam branie na rano i teraz mam dodatkowy ubok -okropne swędzenie ciała. drapię się tak że powstają siniaki. Czy to ma szansę przejść bo na dłuższą metę nie wytrzymam i myślę o zmianie leku.
×