-
Postów
755 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Orzeszkowa
-
Nie ma się co bać na zapas tego odstawiania. zeszłam z 90 na 60 bez najmniejszego problemu, ze dwa razy zapomniałam wziąć leku w danym dniu i nic strasznego się nie działo. Wcześniej odstawiałam wiele różnych leków i jedyne które dawały pewne problemy to była Wenla i Paroksetyna. Gorsze samopoczucie przez kilka dni, Czasem zawroty głowy i mdłości, nic gorszego od przeziębienia.
-
@Ta od koni brałam 90mg przez 6 tygodni i nie zauważyłam lepszych efektów niż na 60 więc zeszłam na 60 i tak jadę. ale mam umowę z moją psych że jak poczuję się gorzej - być może na jesieni - to zwiększę. Uboki zazwyczaj przechodzą po paru tygodniach. u mnie wyrównało się to wystrzelenie w kosmos, senność, nocne poty też się zmniejszyły i ogólnie w tej chwili jest bardzo dobrze. jedyne co na minus to ostatnio często budzę się wcześnie rano i już nie mogę zasnąć.
-
BUPROPION/AMFEBUTAMON (Bupropion Neuraxpharm, Oribion, Welbox, Wellbutrin, Zyban)
Orzeszkowa odpowiedział(a) na nella31 temat w Leki przeciwdepresyjne
no właśnie miałam pisać, że sam buprio ma słabe albo żadne działanie przeciwdepresyjne, jedyne to aktywizuje. i wkurw niemożebny, prawie się rozwiodłam przez niego. na plus brak apetytu i libido większe. ale ostatecznie u mnie minusy były większe niż plusy. @HerShadow ja na każdym leku miałam pozwolenie na niewielkie ilości alkoholu i piłam. ale tylko na buprio przeżyłam urwany film od standardowej dawki. i to dwukrotnie, bo się dopiero po drugim razie zorientowałam że to mix z lekiem to zrobił (za pierwszym razem myślałam, że przesadziłam z ilością - przy urwanym filmie można tak pomyśleć...) -
tak boisz się myszy?
-
tak prowadzisz samochód?
-
ja też aktualnie niezainteresowana, bo mam lek niemal idealny. ale cieszę się że ktoś skorzysta
- 334 odpowiedzi
-
- nowy lek
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Z tego co wiem tylko 30 i 60mg. KOCHAM ten lek. Nastrój dobry, śpię dobrze, schudłam 4kg i trzymam wagę. W tej chwili jedyny minus to pocenie w nocy. Zeszłam z 90 na 60 bez najmniejszego problemu. No może łatwo się męczę ale to może nie być od leku. Ciśnienie i tętno spoczynkowe są ok, jednego dnia jak siedziałam w domu to zrobiłam sobie maraton mierzenia z ciśnieniomierzem bo wydawało mi się że są podwyższone.
-
powiedzcie mi o snach. najpierw brałam 60, potem przez 6 tygodni 90 mg. cały czas miałam dziwne, zakręcone, niezmiernie bogate w treść sny, ale były one ciekawe i fajne. od paru dni zeszłam testowo z powrotem do 60 i mam koszmary wszystko pamiętam. dziś we śnie cały czas płakałam, taki był okropny. czy to przejdzie? poza tym czuję się dobrze, choć też mam lekki zjazd ziewający wczesny popołudniem.
-
Przeczytałam twój wątek i widzę poprawę u Ciebie. Zmęczenie to lepsze niż lęki. Ja choruje na depresję od 30 lat i najgorsze epizody były z lękami, na szczęście wy nieszczęściu że nie Miewam ich często. Gdyby jednak Ci się pogorszyło to nie wahaj się uderzać do lekarza lub do szpitala. Powtarzaj sobie że to tylko choroba a nie prawdziwe myśli. Nie jesteś swoimi myślami.
-
wchodzę na jakiś temat, który ma dużo postów, miga mi ich treść i nagle znika, pusta strona. dzieje się tak zarówno gdy czytam zalogowana jak i nie. czasem udaje mi się przeczytać kilka stron tematu a kolejna już znika. nigdy wcześniej tak nie było. czytam na Chrome.
-
ponad pół roku bez leków. jednak musiałam do nich wrócić ale to i tak była długa przerwa jak na mnie.
-
zalety: brak interakcji z innymi lekami, z alkoholem (liczyłam że tolerancja mi się poprawi, ale niestety dalej po 1 piwie boli mnie głowa, zaczyna już w trakcie picia, może to już wiek robi swoje). no i takie poczucie, że daję radę. pewnie do czasu, tu optymistką nie jestem.
-
Meldunek po prawie 3 miesiącach. nie jest źle, tzn nastrój i sen w miarę ok/czasem zaburzenia w dół ale nie głębokie. na pewno śpię gorzej niż bez leków, często budzę się w nocy, czasem nie mogę ponownie zasnąć, ale liczyłam na 'odrośnięcie' emocji a tego nie ma. chodzę na masaże, stres w pracy ogromny. sprzyja mi pogoda, bo słońce i złote liście odsuwają jesienny dół. jednak poczuć zachwyt, radość, wzruszenie, wdzięczność - nie daję rady.