Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Arvena

Użytkownik
  • Zawartość

    57
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Arvena

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Długi spacer i zakupy mnie wymęczyły. Ale niestety zasnąć i tak będzie trudno, ruch dodaje energii mojemu mózgowi i nie pozwoli mi spokojnie spać :)
  2. Arvena

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Zmęczona ale zadowolona :)
  3. Arvena

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    fizycznie jak człowiek z grypą żołądkową, psychicznie - całkiem nieźle :)
  4. I tak marnujesz każdy dzień więc co za różnica. Na pewno nie poddawałabym się po jednym dniu, no chyba, że ten skutek uboczny jest dla Ciebie bardzo uciążliwy.
  5. Z mianseryną zwykle tak na początku jest, po jakimś czasie nie ma już tej senności za dnia. Dlaczego zawsze wydajesz osądy po 1 dniu zażycia jakiegoś leku?
  6. Arvena

    Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

    Na początku brania SSRI było słabo, zero libido, zero możliwości dojścia. Po jakimś czasie jakby organizm trochę się już przyzwyczaił mimo, że zwiększyłam dawkę, sama jakoś dochodzę, czas teraz wypróbować z facetem. Generalnie nie mam nadal libido ALE jestem w stanie się podniecić, jeśli tylko zrobię ten pierwszy krok i się zmuszę do jakiś pieszczot to jest już naprawdę ok i zaczynam mieć ochotę i się nakręcać. Także z przeciętnym facetem nie byłoby problemów, gorzej gdy oboje jesteśmy "wykastrowani" i musimy walczyć o każde małe podniecenie :|
  7. Arvena

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Czuję się fatalnie. Dawno tak się nie czułam. Musiałam wziąć Tranxene żeby do końca nie zwariować.
  8. Gdzie znaleźć? Chyba w internecie. Ja należę do tych mniej atrakcyjnych więc muszę nadrabiać charakterem. Ale faktycznie kobietom jest trochę łatwiej, tylko co z tego. Możesz facetowi godzinami mówić na czym dokładnie polega twój problem, czego może się spodziewać, czym są te zaburzenia i jak to wygląda i co można zrobić w razie pogorszenia. Przytaknie, powie, że rozumie i że mu nie przeszkadza i akceptuje, bo widzi cię w dobrym stanie. A potem chwila słabości i "czemu ryczysz, źle ci ze mną?".
  9. Arvena

    Nasze Sny

    Mi się od jakiegoś miesiąca śni przytulanie. Różne miejsca, różny czas ale zawsze jest wątek, że w końcu przytulam kogoś kogo znam i wtedy czuję takie miłe ukojenie i bezpieczeństwo. Są to ludzie których spotykałam w życiu, rodzina, znajomi, nawet ludzie z którymi miałam okazję się spotkać tylko raz czy dwa albo jakaś sąsiadka czy znajomy z dawnej pracy. Dziękowałam im jakbym się żegnała. Nawet raz przytulałam samą siebie, tylko jakąś inną, w sensie siedział obok mnie mój klon i z nim rozmawiałam i mnie pocieszała i się uśmiechała, to był chyba najdziwniejszy sen jaki miałam.
  10. Arvena

    nie powiem nic na temat swojej choroby po filmiku na YouTube

    No cóż, każdemu pomagają inne rzeczy, może jej pomaga akurat mówienie, pokazywanie się, choć i tak wątpię by pokazywała całą prawdę, wygląda i mówi w taki sposób w jaki chciałaby by ludzie ją postrzegali. Fajnie, że ma siły w ogóle coś robić. Jednak do mnie to nie przemawia, siedzi sobie w ładnym mieszkanku ładna dziewczyna i opowiada z uśmiechem a z tyłu bawi się słodki kotek. Wsparcie rodziny, przyjaciół. A co z ludźmi którzy nie mają żadnego wsparcia? Nawet skrawka poczucia bezpieczeństwa czy stabilności? Którzy nie mają siły, czasu, pieniędzy żeby zająć się sobą. Znam ludzi tak bezradnych i zjedzonych chorobą i zaburzeniami, że są wykluczeni totalnie z życia, nie sądzę by sami dali radę zrobić jakiś krok dla swojego dobra. Kiedyś anonimowo pisałam o swoich problemach. Wyżalałam się obcym ludziom w internecie. Mówiłam znajomym, rodzinie, ale zrozumienia nigdy nie było. Teraz widzę, że zawsze omijałam największe traumy i to czego się wstydziłam, takie skupianie się na mniej ważnych rzeczach żeby nikt nie uciekł przytłoczony jakimiś trudnymi informacjami. Każda moja rozmowa jest podszyta wołaniem o pomoc ale i tak zawsze ze strachu powiem, że to "wcale nie jest tak źle, że sobie radzę i nie przejmuj się".
  11. Arvena

    Po co się starać?

    Sami dla siebie jesteśmy największymi katami. To my mamy wygórowane wymagania wobec siebie, jesteśmy w stanie pobłażać innym ludziom a sobie nie odpuścimy i będziemy się karać za to, że nie jesteśmy perfekcyjni, taki to neurotyczny los. Nic nas nie zadowoli bo zawsze będzie ktoś lepszy. Gdyby odpuścić? Brzmi fajnie, ale czy jest do zrobienia? Czasami próbuję od tego uciekać, powiedzieć sobie "aaa walić to" ale potem przychodzą lęki, że teraz to już na pewno zostanę całkowicie sama, nikt mnie nie zaakceptuje, nikt nie polubi, że sobą mogę być ale muszę się liczyć z totalnym odosobnieniem a tego bym nie chciała. Myślę, że każdy ma mniejszy lub większy lęk przed odrzuceniem i to napędza ten wyścig o bycie najbardziej "atrakcyjnym społecznie".
  12. Arvena

    Kruchość życia.

    To, że nie wiemy co nas może spotkać i ile życia nam zostało daje mi nadzieję, że zostało mi niewiele, że może jutro się już nie obudzę a życie będzie toczyło się dalej, za 150 lat nikogo kto w tej chwili żyje już nie będzie. Jakoś trzeba zapełnić ten czas pomiędzy narodzinami a śmiercią, problem chyba w tym, że każdy mówi nam co powinniśmy robić, jak żyć, pełno sprzecznych informacji, człowiek żyje jak jeden wielki wyrzut sumienia bo próbuje się dopasować a wewnętrznie czuje, że to wszystko jest jakieś gówniane i kto to w ogóle wymyślił? Czy wszyscy musimy coś osiągać, być wielce produktywni, kreatywni, przydatni? Ile razy próbuję "wracać" do "normalności" tyle razy wracam w jeszcze gorszym stanie niż byłam, pozostaje się tylko znieczulić i zautomatyzować ale ciężko to mi jakoś idzie...
  13. Arvena

    "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

    Muszę ponarzekać. Chce mi się spać! Wybudzam się ciągle w nocy, nie mogę się od jakiegoś czasu po prostu wyspać, nawet jak mam wolny dzień. Męczy mnie to niesamowicie. Poza tym mam dość pracy, tego siedzenia i myślenia tylko o tym kiedy wrócę do domu i położę się spać. Mój umysł pracuje cały czas na jakieś 5% swoich możliwości, przynudzam ludziom. Jednocześnie chciałabym poznać jakiś ludzi ale się boję cholernie. Nie mam też żadnej przyszłości i nie wiem co robić. No, czyli standard
  14. Arvena

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Czuję się jak dupa wołowa. Śpiąca masakrycznie. Marzy mi się jeden dzień i noc ciągłego spania, tak żeby nic nie musieć robić i tylko się kisić pod ciepłą kołdrą. Jeszcze 5h pracy a jutro znowu na rano, niech mnie ktoś zabije.
  15. Arvena

    Księga myśli i refleksji

    Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej
×