Skocz do zawartości
Nerwica.com

Siergiej Arbuzow

Użytkownik
  • Postów

    211
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Siergiej Arbuzow

  1. Siergiej Arbuzow

    Nocne Smarki

    czytam, Hans, widzę i nie dowierzam ..ile razy przyszło mi pajacować na coraz to nowych kontach;P ciepło się na sercu zrobiło po lekturze pozdrowień, odsyłam je zatem z pre-świątecznym uśmiechem w pakiecie ale nie za szerokim, bo ben spierze przez kolano:>
  2. Siergiej Arbuzow

    Nocne Smarki

    benu, to ten, co mocno dawał w czerep swego czasu i błądząc po orbicie pisał do nas na foro prawdy objawione
  3. lul ja to generalnie zrezygnowałam z netowej socjalizacji, nigdzie się nie przeniosłam, bo i po chvj, dobrze mi się gada do siebie, no a rei, to nie wiem, jak to on, podobno zdobywa wianuszek wielbicielek na jakichś innych forach tematycznych, ale to już nie ten sam człowiek, kto by pomyślał, że ta Alfa złamie nawet najbardziej zagorzałego bluźniercę, chłopak będzie kanonizowany za życia niebawem, jak tak dalej pójdzie
  4. Siergiej Arbuzow

    Nocne Smarki

    daliście się smarki przegonić z warty oberżystom od próchniejących zapleśniałych kijków w pupie detronizujących nawet krejzolki ze spamowej, wstyd mi za was, nawet złamanego szeląga bym na was nie postawił
  5. dżej dżej dżolapeno zwane w kręgach nerwicowych jolantką pływa w kanale ściekowym i nie bardzo już czuje potrzebę otwierania pełnej gówna japy, a rei-pytonga po ukończeniu kursu Alfa z wyróżnieniem chyba łatwiej spotkać na pielgrzymce na Jasną Górę, niż śrubującego zaściankowe katolskie anusy po internetowych przybytkach. życie pisze różne scenariusze. 3majcie się ciepło Przyjaciele
  6. Siergiej Arbuzow

    zadajesz pytanie

    z panierowanym embrionem z pupy do papy czy z papy do japy
  7. czy jakiś zapalony florysta nie miałby do odstąpienia kilku sadzonek dla górnośląskiego kwiaciarza w potrzebie? giełda dopiero za 1,5 miesiąca, a plon się sam nie zasieje, wszystko śniegiem przykryje. wszelkich potencjalnych dobroczyńców zapraszam na priv.
  8. no wiadomo, wiadomo, ja mam nareszcie ten przywilej, że częściej niż co tydzień/parę tygodni nie muszę się benzować, tak na co dzień długotorowo to jest koniec, absolutnie nie pochwalam nie zachęcam do wdepnięcia w to gówno
  9. no mieć klona i oddawać klona, to na głowę upaść trza:D mało co się równa rozchodzącej po ciele klonowej słodyczy. muszę obczaić podjęzykowy patent
  10. to Ty życia synek nie znasz, że ambrozji upuszczasz śmiało
  11. jak wygląda Wasza morfologia podczas terapii tym lekiem, ktoś kontroluje? zastanawiam się, czy neutropenia (znaczny spadek liczby białych krwinek - neutrofili) to w moim przypadku zasługa trittico.
  12. no przez te jazdy z oczami, to się teraz boję łykać nawet to 10, bo mi się wkręca, że to kiedyś odbeknie chorobą oczu, czy innym zwyrodnieniem, a szkoda, bo dobry lek, zbawienny tumiwisizm na 20-tu Chyba tylko na libido... o tym nie wspominając
  13. NoMoreDepression, no, 10 zdecydowanie za mało. tyle, że mi się nie tylko rozmazuje, bardzo bolą mnie oczy, obraz się rozszczepia, nie umiem czytać, ani wyjść na światło dzienne, kiepsko z oczami generalnie. nie chcę sobie uszkodzić wzroku takim ponownym próbowaniem 20mg i czekaniem, czy może przejdzie, czy nie.
  14. Vengence, pani doktor przykazała zjechać do 10mg i faktycznie objawy nieco ustępują, ale co to za leczenie taką dawką, żadne leczenie. potrzebuję silnego leku przeciwlękowego, w paro była ostatnia nadzieja, bo wszystko już przemęczone, nie toleruję większości leków. no nic, no, dziękuję za odp.
  15. Zaburzenia widzenia tak. Nawet jest w ulotce opisane jako efekt uboczny. No, tak. Ale czy jest sens kontynuowania leczenia, gdy mam objawy niby-jaskry? Boję się trwałego upośledzenia widzenia, na zagranicznych stronach są informacje w tym temacie. Stąd pytanie, czy ktoś tak miał, a potem mu przeszło i mimo dalszego brania leku zaczął widzieć normalnie.
  16. dzień dobry, pytanie do osób przechodzących terapię tym lekiem. czy komuś z was zdarzały się w pierwszych tygodniach brania uboki w postaci zaburzeń widzenia, tj nieostry i rozedrgany obraz, nadwrażliwość na światło, powidoki, migrujące poprzecznie stworki, nieumiejętność skupienia wzroku etc.? ponadto ból głowy, otępienie, senność i odrealnienie? czy ktoś zmagał się z takimi uciążliwościami, które w późniejszym okresie ustąpiły i jest sens próbować to przeczekać? pozdrawiam
×