Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Uzytkownik_chwilowy

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

311 wyświetleń profilu
  1. Nie tylko przez pryzmat samobójstwa bliskiej osoby można mieć zwalone życie. Mówi się że słowa ranią bardziej niż czyny. Dramatyczne wydarzenia - silne negatywne emocje - zawsze mają wpływ na nasze życie i to niezależnie od wieku. Pytanie - co z tym zrobimy, czy zatrzymamy się i zaczniemy to analizować, czy po czasie żałoby/wstrząsu będziemy w stanie się zresetować i iść dalej? Na co mam wpływ? Co mogę zmienić? Przeszłość? Jesteś w stanie się cofnąć i zmienić wydarzenia? Nie! Przeszłość to historia i nie mamy na nią wpływu. Więc po co tracić na to energię i czas? Tracić na coś co jest niezmienialne i przeszłe. Te wszystkie lęki żywią się przeszłością, bo ciągle w niej tkwimy. Naprawdę szkoda czasu i zdrowia na analizy co by było gdyby, dlaczego tak się stało. Trudno, stało się. Można zmienić tu i teraz, bo na to mamy wpływ, na swoje życie, na nieodległą przyszłość i w to trzeba pakować energię i czas, a nie na rozpamiętywanie historii. Przebaczenie też przychodzi z czasem, ale najpierw trzeba stanąć na nogi i ruszyć do przodu. Warto o tym pogadać z psychologiem/psychoterapeutą.
  2. Parasol, cały czas żyjesz przeszłością i tracisz energię na coś, czego już nie zmienisz. Ciągle tkwisz w żałobie i poczuciu winy, które przesłania Ci to, co jest tu i teraz, co jest dobre i powinno być radością twojego życia - żona, córka, praca. Córka jest twoim priorytetem - jak myślisz, jak duże będzie miała poczucie winy jak się zabijesz, hm? Daj jej światło, a nie mrok. Jesteś rozchwiany i skonfliktowany wewnętrznie, a negatywne emocje jeszcze bardziej ciągną Cię w dół. Trzeba to przerwać! Przyznajesz - jesteś DDA i od tego zacznij - od zamknięcia przeszłości(!), przepracowania jej z dobrym psychoterapeutą. Nie daj się unicestwić demonom przeszłości.
×