Skocz do zawartości
Nerwica.com

BratKat

Użytkownik
  • Postów

    874
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez BratKat

  1. Carica Milica Szacunek Na cele charytatywne począwszy od Dzieciaków do Zwierzaków, masę tego się zbierało/zbiera. Trzeba pomagać, to nasz obowiązek. Chociaż wiem, że to i tak za mało pomagam. Powinienem wiele więcej. Nawet kiedyś chciałem założyć taką fundację ofiarom przemocy domowej. Oczywiście byłbym Katem tych zwyrodnialców, którzy pastwią się nad słabszymi Jak wiele planów, zostało tylko w głowie. Kilka razy jednak na własną rękę, udało mi się obronić słabszych. Wtedy to jest niesamowite uczucie
  2. Wezmą Cie na barki i odstawią przed Twoimi drzwiami
  3. Głodne dzieci też są w Polsce, a o Afryce myślicie Najpierw trzeba swoim pomóc.
  4. Naemo a co tu się więcej rozpisywać ? Jak chcesz to pytaj od tego jest tez forum. Każdy miał/ma inne pasje. Tahela nie mierz każdego tak samo nie jedna była taka mądra a później zmieniła zdanie, jak jej kibol albo ktoś podobny uratował życie. Przynajmniej nie lejemy kobiet, u nas to jest napiętnowane a takie spokojne chłopaki, z jakimi Ty się zadajesz muszą jakoś swoje ciśnienie wyładować, przeważnie wyładowują je na kobietach, bo do faceta mało który podskoczy. Tu tez może być różnie, ludzie w różny sposób sobie radzą z nerwami. Czasami możesz kogoś dopiero po latach dobrze poznać i żałować, bądź nie Salirka lepiej być głośnym wariatem broniącym kobiety, niż cichym zabójcom. Nie bój się Kiedyś, to ja z ziomkami ( dawno temu ) co noc śpiewałem. Taka ekipa 'śpiewaków' się trafiła Po latach współczuję sąsiadom ile się musieli nacierpieć
  5. Kumpela kiedyś gadała, że zostanie policjantką, zawinie mnie na dołek i mnie wykorzysta byłem w sumie wolny, więc nie stawiał bym oporów. Może trochę na początek by podgrzać atmosferę Chyba mnie bardzo lubiła, bo jak chciałem ją kiedyś pocałować to za jakiś czas się spytała czemu tego nie zrobiłem ? Wtedy myślałem, że z ziomusiem chodzi, bo tak to wyglądało z mojej perspektywy. To była taka, jakby przyjaciółka. Ile my się na rozmawiali, na wygłupiali Mnie się wiele różnych akcji mogło wydawać i nie reagowałem odpowiednio. Podobała mnie się. Gdyby mnie się nie podobała, to bym nie myślał ją pocałować. Kiedyś tak wziąłem jej głowę w moje ręce ( byłem średnio wypity ) i tak patrzę na nią z chyba uśmiechem i poszedłem sobie na chwilkę wiem, kretyn
  6. Iiwaa moja nerwica się pewnie dużo przyczyniła do tego. Mnie to nie przeszkadza, ze się leją, niech się leją ja im kibicuję Zobacz ilu na co dzień widzisz bardziej pokręconych ludzi w sądzie Życie, jest brutalne. Jedyne w życiu co dostałem to przemoc psychiczną i fizyczną. Przeważnie jak mnie atakowali, to w kilku mimo, że zabijaką nigdy nie byłem. Troszeczkę bić się potrafię, musiałem się nauczyć taki klimat mamy. Mogłem oczywiście wybrać inną drogę, nadstawiać nadal policzek, ale nerwy mi na to nie pozwoliły. W podstawówce poniżany, bity byłem. Pod koniec podstawówki już się nie dałem bić. Potem zacząłem jeździć na mecze i to ja przeważnie biłem. policja mnie nie raz za darmo pobiła. To nie jeden, ale kilku. Jeden by się nie odważył. Widziałem ich strach w oczach, kiedy patrzyli się na mnie. Patrzę ludziom głęboko w oczy, bardzo mało kto to odwzajemni. Pewnie nie jeden z tych co sam na sam w oczy spojrzeć nie umie, by mi kosę w plecy wpakował tchórz takich najbardziej nie lubię, co w kilku jednego okładają a zaczną od ciosu z tyłu.
  7. Lubię sobie powspominać Pisaliście o sobie, to i ja napisałem o sobie Salirka bez przesady, że się boisz zabrać Dziecko na mecz w latach 90tych śmigali rodzinami na mecze a nic się nie stało a teraz miało by się stać. Nawet byli tacy hardcorowi kibice, że brali dzieci z grupą zorganizowaną i też się im nic nie stało, bo chronili ich i nie wychodzili do bezpośredniego starcia wiedząc, że dzieciak jedzie z nim. Sam widziałem, takie akcje. Ludzie za dużo wierzą zakłamanym mediom i policji. Teraz wcale nie jest tak spokojnie. 'Zapraszam' na dzielnice sąsiednią, gdzie najwięcej się dzieje. Niestety w łapach lata ostry sprzęt. Eskalacja nienawiści tutaj jest największa. Gadano kiedyś o Krakowie a w Śląsku co się odwala, to Kraków jest malutki aż o dziwo mniej jest ofiar śmiertelnych. Popieram walki bez sprzętu. Nie udzielam się grupowo. Wieloraki nie lubimy się bardziej z policją niż odwiecznym klubowym wrogiem. To, ze wychodzi po latach współpraca różnych kibiców, mniej czy więcej zaangażowanych w życie kibicowskie, nie oznacza że to się toleruje. Pewnie ich za to kara spotka. Nie jednego już spotkała. Sam robiłem oczy, kiedy dowiedziałem się, ze ten czy tam ten posprzedawał chłopaków, którzy nie raz mu może i nawet życie uratowali. Nie były to zwykłe chłopaki. Z różnych ekip się wysypały chłopaki, co deklarowali się, że nie dają się złamać. Psychika usiadła i tyle. Mogli się w to nie bawić, wiedzieli czym się może skończyć, taka 'zabawa' To jest popierniczone ale to wciąga strasznie wciąga. Zaczyna się od wyjazdów... Na szczęście u mnie się na wyjazdach zaczęło i raczej skończyło.
  8. Wiejski filozof dawaj do Katowic. Zajączki sobie latają Dzików jeszcze w tym roku nie spotkałem. Lubię obserwować naturę
  9. Patrz nie wierzy mi Owszem kiedyś tam do bojówki iść chciałem, ale się rozchlałem Osoby które w tym siedziały, brały mnie za Hooligana byłem tylko chłopakiem, który jeździł na mecze z całą ekipą bo lubił przygody Dobra już nic nie piszę
  10. Jeżeli chodzi o mnie, to mnie głównie interesowały wyjazdy na mecze a jak się coś po drodze trafiło to mi nie przeszkadzało. Znałem chłopaków z różnych klubów, ( najbardziej wrogich ) z tymi charakternymi nawet piwko wydoiłem i to nie jedno :) Kilka osób mam na pryw i kilka nowych doszło młodych, to wiem mniej więcej co się dzieje. Zachowuje to do siebie :) Czasami tak myślę, żeby odnowić kontakty. Na mecze teraz czasami jadę, ale nie w grupie zorganizowanej. Nie chcę żeby mnie znowu poniosło Wystarczy że na trybunie szaleje w sensie jadę doping
  11. Na mecze jeździliśmy a po drodze w tam tych czasach nie trudno było o jakieś atrakcje których była masaaa.
  12. Iiwaa, zasady której się trzymam po dziś dzień, że nie współpracuję z policją. Wielu tak gadało..., zostało nas mało z zasadami.
  13. Siemanko Ludziska Kurcze, mogłem 'zostać' w gangu bym dzisiaj żył sobie jak pączek w maśle ( raczej przez chwilę ) Przecież bycie Fanatykiem, to tak jak bycie członkiem gangu W połowie lat 90tych i na początku lat 2000 miałem problemy z prawem i o mały włos nie trafiłem na przymusowe wakacje. Miałem i tak dużo farta, bo co czasami odwalałem to się w głowie nie mieści. Raz na gorącym uczynku mnie złapano na bójce w tramwaju, na tyle bójek to i tak wielki fart Było dużo charakternych osób, co nie lecieli na policję się skarżyć i to się chwali Pod koniec lat 90tych na Dworcu w Katowicach i okolicach goniliśmy narkomanów, którzy straszyli ludzi, ze wbiją im zarażoną igłę Nie jeden zaliczył narkoman ciężkie KO Na początku lat 2000 kilka razy mi się zdarzyło zapalić zioło i wciągnąć nosa, To tyle z narkotyków. Wolałem się napić tzw: nalewki, piwka czasami wódki, niż narko Dobrze, że wiele moich pomysłów, zostało tylko w głowie Masakra, raz mam z tego beke a potem się stukam w czoło i jest mi strasznie głupio, co odpindalałem za szopki Czasami zdarzy mi się coś odwalić, spróbować sprowokować do dymu. Czasami nawet specjalnie tak się gapie na jakiegoś karka, żeby wyskoczył Jednak już sporo wyluzowałem, wiek też mi w tym troszkę pomógł. Głównie Stwórca i różne medytacje wyciszające, chociaż te medytacje nie do końca, bo jedno pomaga na drugie szkodzi. Zaczynam być czasami bardziej pewny siebie w innych kwestiach życia niż do tej pory
  14. Przepuszczam kobiety do komunikacji itd itp. Jeszcze nie dostałem podziękowania na spotted z tego powodu Żarcik taki, bo robię to tylko dlatego że mam taki kaprys ciągły Wracając do tych spotted, to niezłą siarę czasami mogą zrobić takie strony. Ktoś nie chce tam być a jeszcze dokładnie opiszą i jakaś bajkę dopowiedzą
  15. Salirka równie dobrze można powiedzieć, że Kobiety też tak mają To zależy, bo każdy jest inny a mówienie, ze faceci lubią mieć harem jest śmieszne Mnie by tam jedna kobieta na całe życie wystarczyła, tylko o to bardzo ciężko, ale nie liczni tego dokonali Szkoda, że ja się wśród tych nie licznych nie znalazłem i byłem tylko raz, rzez kilka miesięcy z kobietą a reszta takie przyjacielskie i przyjacielsko podobne
  16. Dzień Dobry Nad ranem ok 4:30 w okolicach i na dworcu widziałem, jak hasały sobie Zajączki Nawet, z nimi pogadać chciałem, ale mnie olały i szybkim susem 2 Zajączki w prawo a jeden w lewo Wtedy, wracam z powrotem na dworzec i je obserwuje, powoli się zbliżając w kierunku. Przechodzę schodami na drugą stronę i już chcę wracać a tu wyskakuje Zajączek i biegnie na drugą stronę, Był dokładnie na stacji, chyba czekał na pociąg Stałem na przeciwko, też na stacji Sobie go tak z 20m ode mnie obserwowałem co jakiś czas powoli przesuwał się w linii stacji. Pociąg nadjechał ok 5:30 i Zajączek pobiegł na moją stronę, kilka metrów ode mnie w okolice lasu Kurcze, tak zasuwał, że nie zdążyłem mu zrobić fotki Dworzec Katowice-Piotrowice. Nowe 2 wiaty na stacji. Jedna jeszcze stara Co ja się na tym dworcu kiedyś nasiedziałem z kolegami
  17. Dobry Wieczór Państwu Salirka a no nie wiem od którego marzenia zacząć opowiadać Takie bardziej przyziemne. Wiesz, jam człek Tajemniczy Idę się zaraz przejść na dzielnie ( może Igloo zbuduję, albo skromnego bałwanka ulepię )
  18. Salirka mam fajne Patriotyczne marzenie pośmiertne Ciekawe, co byś powiedziała na moje marzenia tu Jest ich tyle, że ho ho Wiejski filozof znam te kapele, jak i inne tego typu. Dobre.
  19. Salirka dobra zrobiłbym to dla Ciebie i rozkręcił rozmowę tylko, ze i u mnie to bardzo różnie. W komunikacji, na ulicy mało gadam. Bardzo ciężko mi jest poznać kogoś Nie jestem nieśmiały, chociaż takiego sprawiam Powiem, coś bez sensu, albo głupiego. zarzucę moim specyficznym żartem i po meczu Po śmierci, to bym chciał latać nad Polską a najwięcej nad Katowicami. Takie podróże, po całej Europie również
  20. Siemanko Wam ZŁO, ZŁO, Agresja Tak poważnie to, wczoraj z 'lekka' wybuchnąłem. Od dłuższego czasu się to nie zdarzyło. Trochę poryczałem i jest w miarę ok. Pośpiewałem i gitara
  21. Siemanko Wam Ile postów napisaliście Salirka, jasne kiedyś bym pogadał tzn: Ty gadasz ja prawie tylko słucham Piękna pogoda, szkoda tylko Istot. Wytępią się przynajmniej w dużej mierze te zarazki wszechobecne.
  22. Na_leśnik co tam ? jakoś leci u mnie Neon, sam tez leję z moich słabości. To różnie, raz leje, raz się wściekam Miejcie wyjechane a będzie Nam dane Dziewczyny, Chłopaki, może by tak kiedyś w Katowicach śladem Dzików się wybrać ? potem ognicho szałas zbudować co upolować zjeść haha
  23. Niestety ja też gdzieś pod koniec podstawówki z kumplami oglądaliśmy pornole. To mnie się na pewno bardzo odbiło na psychice. Pierwsza akcja zbliżeniowa z dziewczyną była totalną klapą
  24. Salirka, Dzięki kilka razy w bęben sobie uderzyłem doping prowadziłem, kilka osób śpiewało reszta na ten mecz miała wywalone Przeciwnik bez ciśnienia Takie względy miałem, jako częsty wyjazdowicz Pamiętam, jak budzika nie potrzebowałem żeby wstać ogarnąć się i wyjść na zbiórkę Ze szkołą to już było znacznie ciężej ze wstawanie, praktykami i pracą hehehe. Tak zakodowane miałem w głowie
×