Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

milena.ana

Użytkownik
  • Zawartość

    340
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Może się powtórzyć Jedyna prawdziwa miłość to miłość do uzywek wszelakich; D Jeżeli myslisz, że się zmieni to nawina jesteś
  2. Macierzyństwo jest nieetyczne i nieekologiczne, dodatkowo bardzo egoistyczne. Cutujac klasyka: ,,wg. mnie aborcja powinna być obowiązkowa".
  3. Mam masę zajęć i większość czasu spędzam teraz w necie, i to nie na jakiś sensownych czynnościach, a na oglądaniu zdjęć randomowych osób na insta. Tracę na to czas od rana do nocy praktycznie a powinnam zająć się czymś innym. Totalny amhedonia i brak napędu. Nic mnie nie motywuje tzn. jedyna rzecz, która mogłabym potraktować jako nagrodę są opio wiec tez słabo. Tak bardzo nic mi się nie chce
  4. Kochanie....... Przygotuj się, że na początku może być bardzo ciężko. Pierwsze dwa lata własnej działalności zawsze podobno są trudne. Spróbuj. Jesteś dobra w tym co robisz. Realizuj się. Ja (człowiek drugiej kategorii, nierób totalny) Ci zazdroszczę, nawet nie wiesz jak bardzo. Minie troch czasu, będzie pięknie. A teraz uśmiech proszę :)
  5. Kiedy się umrze to już się nie żyje. Wiele samobójców, wiele osób z depresją w ogóle, nie potrafi tego zrozumieć. Niby prozaiczne i trywialne ale traktując samobójstwo jako rozwiązanie gdzieś umyka myśl, że każdy koniec to nie zawsze początek :)
  6. milena.ana

    wasze marzenie:)

    Wypić wino, przypudrować nos i podziwiać w swoim łóżku miłego, niezbyt inteligentnego i przystojnego Pana
  7. Ja zostałam ostatnio porzucona co było dla mnie pewnego rodzaju zaskoczeniem :) Wiedziałam, że jestem nie w porządku, że źle traktuje drugą stronę jednak mojego cudowne ego podpowiadało mi że nigdy ch*j jeden mnie nie zostawi bo jestem piękna i lubię seks :) A jednak...... Pozbierać się ciężko...... Trochę nie dowierzam, trochę czekam aż wróci...... I chyba serduszko nigdy nie bolało tak bardzo...... No i tego seksu brakuje do tego stopnia, że po ścianach chodzę
  8. Byłam najszczęśliwsza na świecie. Przestawiłam swoje życie do góry nogami..... I ku#!@ odszedł
  9. Bardziej wegetuje niż żyje ale zawsze coś. Istnienie jest chyba najbardziej adekwatnym określeniem.
  10. Czyli rozumiem, że terapia poznawczo - behawioralna (pewnie gdzieś o tym pisałaś ale nie ja tego nie wiem) - jak dla mnie średnio skurczna przy takim zaburzeniu jak Twoje (chyba, że odnosi się to faktycznie wyłącznie do kupienia chipsów - chociaż tu najlepszym wyborem jest nie kupowanie ich wcale). Czy masz może zdiagnozowane z.o? Co powinno wyniknąć z samego poruszenia wątku na terapii?
  11. A te z porno pewnie wolałyby mieć męża. Nie ma czego zazdrościć
  12. Efekty mogą zacząć być odczuwalne nawet po pewnym czasie od momentu zakończenia terapii
  13. W innych sprawach też lubisz jak ktoś Ci doradza? Powinnaś sama podejmować decyzję - takie, które są dla Ciebie optymalne. Na twoim miejscy poruszyłabym na sesji wątek "konsultacji społecznych" i doradzania. Głównym celem terapii jest to, by osobowość klienta/pacjenta stała się osobowością dojrzałą. Niepewność lub niemożność decyzji generalnie jest dla jednostki dość spory problem.
  14. milena.ana

    Muszę się wygadać

    Chce Ci się płakać bo: a) zostajesz sama b) jesteś sama i możesz Żałobę trzeba przeżyć. Emocje lubią wracać. Dlaczego lekarze mieliby okłamać w tej sprawie?? Wstydzisz się jej? Często odczuwasz wstyd? Możliwe, że w tej chwili nie są dla Ciebie dostępne. Pił bo chciał. Gratuluję. Świetny pomysł. Jeżeli nic ze sobą nie zrobisz to owszem, tak będzie już zawsze.
  15. On robił jakiekolwiek przerwy na zmniejszenie dawek??? Ja przy dużych ilościach miałam w zwyczaju robić tygodniowe przerwy. Cały ten czas przesypiałam (ewentualnie funkcjonowałam jak żywy trup) -------> tydzień spanka i powrót do ciągu. Teraz znowu staram się odstawić -----> tym razem całkowicie. I tak: odespałam ------> brałam kilka dni termale, co by jakoś funkcjonować i dojść do lekarza ( wstać z łóżka) ----> biorę wellbutrin XR, dojadam do niego johimbinę. Wstaję się rano ciężko, nie powiem (godzina 11 to standard, gdy normalne taka godzina jest dla mnie środkiem dnia). Nie jest źle. Ciągot nie mam. Nie jestem pewna czy w przypadku takich narkotyków można mówić o uzależnieniu fizycznym. Organizm wraca do normy, co jest ciężkie, ale czy to uzależnienie?? Powiem Ci tak: jak kolega chce to kolega rzuci, jeżeli nie chce to żadnym lekiem się go z tego nie wyciągnie. Dodatkowo jestem zdania, że przy silnej woli można obejść się zupełnie bez farmakologicznych wspomagaczy. Adipex Retard tutaj mógłby się dobrze sprawdzić. Kiedyś przy pomocy tych tabletek, też całkiem nieźle się u mnie wszystko wyrównało -----> myślę, że na dobry początek mogłoby wystarczyć.
×