-
Postów
11 568 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
yans, rodzina? Ojciec? Jeśli w ogóle by ich to interesowało - to zajmowaliby się ciężarną......a nie później składali doniesienia i zakładali sprawę......dowody? Dowodem na istnienie FAS jest ....FAS, nie bierze się z niczego innego niż z powodu nadużywania alkoholu w ciąży....powinno to być ścigane z urzędu...ale nie jest, nie było i nie będzie...... Łatwo udowodnić aborcje? Jak niby? Użycie we wczesnym stadium ciąży tabletek wczesnoporonnych (a tak odbywa się znaczna większość zabiegów) i efekt przyjęcia tych tabletek nie różni się kompletnie niczym od naturalnego poronienia.
-
Zaraz zaraz, skoro taka kilkutygodniowa komórka to już życie chronione, to przy każdym przypadku poronienia powinno być przeprowadzone śledztwo czy przypadkiem to nie wina kobiety i czy nie należy się jej za to kara.....tak wynika z tego co piszecie........
-
wiola173, a czy można być w 100% pewnym, że to natura a nie coś co zrobiła kobieta
-
Zenonek, w takim razie: jeśli kobieta zostanie zapłodniona a tydzień później dostanie okres to znaczy, ze poroniła, a gdy poroniła czy powinna odpowiadać za "nieumyślne spowodowanie śmierci" ? Dlaczego jeśli ktoś zabija kobietę w ciąży nie odpowiada za podwójne morderstwo? Dlaczego kobieta pijąca i paląca w ciąży która rodzi dziecko z FAS nie odpowiada za spowodowanie kalectwa i znęcanie się nad własnym dzieckiem? No i wiesz nie demonizuj, bo nikt tu nie pisze o przerywaniu ciąży w 6 miesiącu itd. W dobie dzisiejszej medycyny, techniki o tym, ze jest się w ciąży można dowiedzieć się już po 3 tygodniach........ Dla mnie to jednak zlep komórek i tyle - to nie jest żadne pogardliwe stwierdzenie tylko fakt medyczny, że ma potencje na stanie się czymś innym, może i ma ale w tym momencie, w tej chwili nie jest niczym bardziej skomplikowanym niż podzielona komórka jajowa.
-
wiola173, wtedy kiedy nie ma tętna, nie ma wykształconych jakichkolwiek układów nerwowych, oddechowego, nie ma mózgu, zaczątkó połączeń nerwowych. Ja nie muszę nic usprawiedliwiać bo w przypadkach które podałam wcześniej nie ma nic do usprawiedliwiania i tyle. Dla mnie to zlep komórek, tak samo jak komórka jajowa.....a jak kobieta zostanie zapłodniona a tydzień później dostanie okres to znaczy, ze poroniła, a gdy poroniła czy powinna odpowiadać za "nieumyślne spowodowanie śmierci" ? Dlaczego jeśli ktoś zabija kobietę w ciąży nie odpowiada za podwójne morderstwo? Dlaczego kobieta pijąca i paląca w ciąży która rodzi dziecko z FAS nie odpowiada za spowodowanie kalectwa i znęcanie się nad własnym dzieckiem? [Dodane po edycji:] Zaiste bardziej odpowiedzialne jest naprodukować potomstwa a ich utrzymanie zwalić na państwo a także na podatników.
-
U mnie też i sprawia mi to przyjemność ogromną....w nocy tak dobrze mi się spało....tylko mogłoby tak nie lać od rana...jakoś muszę się dostać do szkoły
-
esprit, ja brałam pierwszym razem 20 mg Fluoksetyny, a jak zaczęłam brać drugi raz zwiększyłam do 30 a później do 40 mg. W chwili obecnej jem tylko 10 mg dawkę podtrzymującą.
-
Absolutnie jedno z drugim nie ma nic wspólnego, nie porównuj kilkutygodniowego zlepu komórek do dziecka którego psychika jest już wykształcona, ma swoją tożsamość i życie. Zrozum, że nie masz monopolu na prawdę i osoby które nie miały ani nie mają ochoty mieszać w to wszystko Boga nigdy cię nie zrozumieją i nigdy się "nie obudzą" bo to nie Ty znasz jedyną prawdziwą prawdę.....easy.......
-
Mnie po prostu czasem szokuje, jak niewiele warte jest życie kobiety.............może najpierw ci wszyscy obrońcy życia zajęliby się życiem dzieci w domach dziecka, w domach małego dziecka....kiedyś spędziłam w tych instytucjach sporo czasu, byłam tam na wolontariacie, sieroty - to może 1% dzieci domach dziecka, niechciane, niekochane, często z FAS, nie potrafią później się odnaleźć....ciężkie dzieciństwo agresja, później autoagresja, a już nie ma nic gorszego niż dzieci które miały takie dzieciństwo że pobyt w domu dziecka jest dla nich wybawieniem i lubią to miejsce. Ale co tam, masz rodzić, przecież możesz oddać a co później się dzieje z tym dzieckiem kij nas interesuje, ważne, że żyje .....a jak żyje co za różnica, powinen być wdzięczny że w ogóle żyć może..... Oczywiście każdy ma prawo myśleć co chce.....dalej uważam, że jeśli ciąża zagraża życiu kobiety to powinna mieć pełne prawo ją usunąć, tak samo jeśli stwierdzono śmiertelną wadę płodu, lub jeśli ciąża pochodzi z gwałtu - to jest dla mnie całkowicie bezdyskusyjne. Na szczęście nie aż tak daleko trzeba wyjechać, żeby w dobrych, normalnych warunkach dokonać zabiegu przerwania ciąży. [Dodane po edycji:] yans, no i po raz kolejny skupiasz się na gwałcicielu - a kobieta przez rok czasu ma co dzień przezywać gwałt, co ją obchodzą w tym momencie pieniądze? ....nie zrozumiecie co wtedy czuje kobieca psychika.... Jakich rozwiązań? Terapia, opieka psychologa........jak psycholog ma wytłumaczyć kobiecie, ze musi teraz być inkubatorem, żeby za 9 miesięcy oddać dziecko? .........To by było bardziej dewastujące dla psychiki niż przerwanie ciąży...zwłaszcza farmakologiczne.
-
yans, i rozumiem, ze od tego nie ma żadnego odstępstwa? Powinna poświęcić swe życie dla ciąży? Powinna 9 miesięcy patrzeć jak w jej łonie rośnie dziecko gwałciciela? Bo każde życie jest święte - a to zarodka świętsze niż matki?
-
esprit, poczekaj jeszcze tydzień i zwiększ dawkę - jeśli raz pomogło, to jest duuża szansa, że pomoże znowu - a i u mnie tak było, że za pierwszym razem lek zatrybił po 2 tygodniach a następnym dopiero po 4 .
-
Zaraz znowu będzie kłótnia...ehhh......a faceci nie powinni w ogóle się wypowiadać, takie jest moje zdanie...... [Dodane po edycji:] Zenonek, ja gdybym została zgwałcona, gdyby ciąża zagrażała mojemu życiu, lub gdybym wpadła w wieku 16 lat usunęłabym ciążę bez mrugnięcia okiem. Przyznaję się do tego i nie sądzę, żebym miała jakieś wyrzuty sumienia i czuję się z tego powodu gorsza i nie jest mi wstyd.......może powinni mnie zamknąć w szpitalu bo stanowię zagrożenie hę? No i nie, uważam, że lepiej nie dać dziecku niechcianemu szans na życie i je usunąć ni skazywać je na tułaczkę po domu dziecka, życie w rodzinie patologicznej, narazić je na choroby typu FAS, lub gorsze........ [Dodane po edycji:] Śmiertelniczka, no i po raz kolejny wstawiasz fotki....po co to komu, we mnie to coś na zdjęciu nie budzi głębszych uczuć.....żadnych.....
-
No niestety u mnie nie ma takiej możliwości żeby nie chodzić i zaliczać ...... jak się nie chodzi na ćwiczenia to najpierw trzeba je zaliczyć żeby do sesji dopuścili - a to czasem większy problem niż same egzaminy. W tym roku nie dosć, że miałam mało zajęć to jeszcze sesję bez egzaminu, tylko 6 zaliczeń, z czego tylko 4 z oceną - więc naprawdę luuuz Co robię, poza tym, ze biorę leki i chodzę na terapię? Wysypiam się, nie imprezuje, zdrowo jem, suplementuję magnez w dużych ilościach, skupiam się na jednej rzeczy, jednym przedmiocie, uczę się zawsze na ostatnią chwilę więc zawsze jest stres. U mnie dochodzi jeszcze to, że wszystkie egz. mam ustne - więc obycie z wykładowcami dużo daje.
-
Wkurza mnie, że jak posmaruję pachy antidralem to mnie qreffsko szczypią i swędzą.....aaaaaaaaaaaaaaaaaa
-
Ota ota, biorę SSRI + tabletki antykoncepcyjne - czyli oba leki fotouczulające i jeszcze w życiu mi się żadne plamy nie zrobiły, ale jak wiadomo każdy reaguje inaczej. Kładź systematycznie filtry i się obserwuj - jak tylko zauważysz plamy szybko zrezygnuj z opalania.
-
wiecie co wam powiem...od kiedy parę razy zdarzyło mi się rzygnać po takich odruchach przed stresem, w miejscu publicznym itd. już mnie to nie krępuje - nic co ludzkie itd.
-
yans, Najlepiej ze swojego ogródka, jak nie ma to gdzieś w pobliżu rzek zawsze rośnie...jak się idzie na spacer można często spotkać.....albo - zasadzić w doniczce na balkonie
-
Wy szukacie chłopaki pomocy? Czy jak anorektyczki będziecie wymieniać sposoby jak bardziej utkwić w chorobie?
-
Editors, możesz uzyskać pomoc terapeuty i chodzić na spotkania na NFZ. No a skoro pan profesor mówi, że przejdzie z wiekiem....i wciska ci leki nie wspominając op terapii....to współczuję lekarza.
-
Jezu VasqueS, Sprawdź w słowniku co znaczy IRONIA i daj już spokój temu pokojowi, miłosierdziu i królestwu niebieskiemu ...
-
natr-tne-mycie-si-mycie-r-k-jestem-wiadom-prosze-o-pomoc-t17256-20.html Zastanawiałeś się nad psychoterapią?
-
Ja tam jestem w pokoju swoim.
-
W ogóle to mam problem, tak tak, po raz pierwszy mam problem z nadmiarem kasy.... Otóż ostatnio moja babuszka stwierdziła, że da mi 1000 zł....pod warunkiem, że przeznaczę to na kurs prawa jazdy- no i byłoby zajebiście, bo tak czy inaczej prawko zrobić wypada, a później musiałabym sama na nie wydać - wiec tysiąc drogą nie chodzi....ale mnie to w ogóle w tym momencie nie kręci, no nie mam parcia na to i już......i tak sobie siedzę i rozkminiam dzisiejszego dnia, co by tu......iść na to prawko, a może mi się spodoba a mam aktualnie sponsorkę....czy olać to..... pewnie iść nie?
-
Magdaa, ja już bym wolała burzę niż taki upał....mega upał........chyba się wyniosę do chłopaka on ma wielką piwnicę i w niej jest zimno . Dziś się jakiś grill szykuje chyba....mniaam.
-
Magdaa, proszę: http://www.nerwicowcy.pl/viewtopic.php?t=42&postdays=0&postorder=asc&start=0 Wypowiedź wujka z wczoraj z 22.16