Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

teterete

Użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Cześć mam takie pytanie do was. Czy ktoś z was rzucił cukier? Ja tyle razy próbowałem i wytrzymuje maksymalnie ze 2 godziny. Oczywiście nie licząc nocy. Zawsze mam tak, że jak wracam do domu to mówie sobie "Nie dzisiaj nie kupie żadnych słodkości" i zawsze kończę z 2l coli czekolada albo inne batony + to co rodzina kupi ...... Problem w tym, że nie wiem jak silny musiałbym być zawsze tak się stanie. Czasem dawka cukru dochodzi do 0.5kg. Dziennie średnio wychodzi około 300g. Podobno to dużo. Próbowałem już wielu sposobów i nic mi praktycznie nie pomaga. W poniedziałek kupie morwe może to poskutkuje.
  2. teterete

    [Siedlce]

    JA jestem z Siedlec jak ktoś będzie chciał pogadać to może do mnie pisać.
  3. teterete

    Wkurza mnie:

    Ludzie... Jak wykorzystują Cię do własnych celów, albo jak są chamscy i zamiast kogoś zrozumieć to gnoją go aby się bardziej w sobie zamknął.
  4. O dziwo mi się chyba układa wszystko po kolei. Jednak najtrudniejsze jest przełamanie się ;P
  5. Tak czytam sobie ostatnio i kurde czasem aż mi głupio, że ja mam takie problemy i kurde źle mi z tym. Nic sam nie potrafię zrobić, jak podejmować decyzje to gadam z innymi, żeby wrazie czego zwalić na nich. Dzisiaj miałem egzaminy i nie miałem karty ocen, więc nie wpisał mi jeden Pan oceny. Jutro boję się zagadać do kolegi który będzie jechał do niego po wpis żeby wziął i moją kartę, bo nie chce z nim potem gadać. BOJE SIĘ wszystkiego :/ wiem, że to głupie ale czuje taki intensywny ból i niepokój związany z tym myśleniem o tym. Tak naprawde zdałem sobie ostatnio sprawę, że mam jednego kolege, któremu nie mogę się wyżalić bo zabieram mu dużo czasu poza tym jest na weselu. Żałosne :/ Nawet myślałem o samobójstwie z tego powodu...
  6. Może przenieś się na uczelnie dalej, żebyś nie mogła dojeżdżać to by ci rodzice może kase na akademik i jedzenie dawali i miała byś wtedy spokój.
  7. Ja to w sumie nie lubie słodyczy ale mam takie coś, że jak na moim biurku leży dużo ich to zjem je wszystkie, co do jednego:P Każdy ma zniknąć. Tak samo jak moja mama kupuje. Jestem uzależniony od coca coli. Pije ją dość często ;/ czasem nawet po 2l dziennie. Trudno jest pozbyć się tego nałogu, szczególnie gdy rano boli głowa bo nie piłem jej.
  8. teterete

    Samotność

    To chyba też racja. OD kiedy sięgam pamięcią to utrzymywałem kontakt z kolegami. Potem jak poszedłem do gimnazjum to już nie bardzo. No a teraz po jakichś 6 latach mam potrzebe z kimś pogadać nawet przez chwilę, ale i tak czuję, że marnuje koledze czas chociaż on twierdzi że tak nie jest.
  9. teterete

    Samotność

    Popieram Ja po rozmowie z kolegą wczoraj czuję się jakoś dziwnie... Gadaliśmy ciągle o życiu i o pierdołach i jakoś humorek mi nie dopisuje aż do teraz. Nawet jak mnie pocieszają to tak samo jest. Pomaga mi tylko dobra muzyka i wódka z kolą
  10. Nie żebym się czepiał ale 4 km to mało? Ja to bym nie mógł z 200m , a po ciemku to spoko. Ja jakoś moge całą noc łazić po mieście oby mieć dobrą muzyczkę.
  11. Ktoś próbował słuchać muzyki na odstresowanie?
  12. Siedze na dzialce teraz a tutaj lazi masa robakow, pajakow i inne ochydztwa. No nie moge :-C Straszne sa te male cosie. Jeszcze zle mysli powrocily:
  13. Ja owszem. Ciągle mam natrętne myśli związane z jednym kolegą. Śni mi się po nocach mimo tego że jest dla mnie niemiły i olewa mnie mocno. Nie raz nawet snilo mi sie ze sie z nim( wiadomo co). Trudno jeat o nim zapomnieć bo ciągle o nim myślę i czasm nawet gadam z nim w mojej głowie :-P Jakoś mi to nie przeszkadza. Na początku dotknęły mnie te same objawy co ciebie. Mocne bóle dusznosci itp. Z czasem mi przeszło, byC moze i tobie tez jednak radze spotkac pana psychologa jak czujesz sie zle.
  14. Być może ;/ Nie wiem o co chodzi. Przejdę się do psychologa i on mi to wytłumaczy wszystko. Tak przy okazji jestem facetem :>
  15. Mam to samo -.- Gdzie takie małe kolejki ;p Ja czekam juz ponad 2 miechy Tak wam powiem coś szczerze. Od urodzenia mam niezłe natrętne myśli jednak to ustawało po pewnym czasie. Oczywiście było to połączone z ostrą depresją i mysłami samobójczymi. Teraz jak po długim cierpieniu mam przerwe bo znowu mi ustało i myślę, że po całkowitym uleczeniu nie byłbym sobą :) Jestem taki jaki jestem i nic tego nie zmieni. Niestety coraz częściej o tym myślę i wydaje mi się, że bez tego niebyłbym całkowicie szczęśliwy. Może to głupie może nie. Kto to wie? Ktokolwiek z was myślał tak samo też?
×