Nie jestem mala, nie jestem dzieckiem. Cale moje zycie nikt mnie nie przytulal. A to jest latwe, przyjemne, dostarcza serotoniny i nie wymaga wielkich zobowiazan. To takie zle?
I nie ciagle, czasami.
Chodziło mi o Twój uśmiech.
Chcesz żyć. Chcesz bym Ci to udowodnił?
/a te 'a no' tyczyło się Dark Side of The Moon (:
Udowodnij.
Zastanawiam sie nad tym, w jakiej pozycji w mieszkaniu najlepiej byloby potencjalnie umrzec, aby przyszli znalazcy ciala mieli najmniej problemu ze skutkami apoptozy komorkowej. No cholera, biologia jest zbyt fascynujaca.
U mnie to przekonanie uderza gdzies juz w pien mozgu, w rdzen swiadomosci. W koncu uda mi sie moje tylomozgowie przekonanac do zaprzestania aktywnosci.
Miala usmiech istoty zmeczonej przekladaniem kartonow.
Chcialabym sie jutro nie obudzic, gdy miliardy ludzi chcialoby przezyc choc jeszcze jeden dzien.
Good enough?
To jeszcze nie Mount Everest, ...może za lat kilka uda Ci się dobić do mojej bazy.
Pasudna byla, tepa i ze strzepami zamiast wlosow. Nie, nie chciala potrzymywac rozmowy. Szczerze mowiac, poczulam sie, jakby ktos mi przywalil w gebe. Dlugo juz nie wytrzymam z zyciem.
Dzisiaj usmialam sie sama z mojej samotnosci, lapiac sie kompletnie odruchowej probie podtrzymania idotycznej rozmowy z pania kasjerka z biedronki. Chyba osiagnelam pewien kolejny szczyt
Brać i nie myśleć tyle.
dobra odpowiedz dle desperata a ja niestety nim nie jestem...fajna laska nie robi na mnie większego wrazenia.
przerabiałem juz w swoim zyciu nie jeden nie dwa zwiazki i wiem jak moze skonczyc sie jesli partner nie jest w stanie zagwarantować podstawowych /brak mi slowa na te chwile, jebane leki /
Jeśli ona o tym wie, to nadal uważam, że jest to jakieś pole do rozwoju.
E tam ,,, ja golą dupę z ogolonymi jajami pokazałem , a Ty się facjaty boisz pokazać .
Może nie jesteś brzydka jak zupa szczawiowa ?
Jak ogórkowa, która właśnie wszmam.
Daj mi daj, błagam, proszę, płożę się!