Ja przed chwilą wróciłem do domu. Jeździłem busem po firmach i musiałem odebrać meble znajomego taty. Trochę się zeszło i ręce mnie bolą od dźwigania, ale na szczęście wszystko załatwiłem! Lecę teraz coś ogarnąć na obiad. Niestety nie mam jeszcze pomysłu.