Skocz do zawartości
Nerwica.com

cyklopka

Użytkownik
  • Postów

    8 782
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cyklopka

  1. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Kiedy nie do końca wypada powiedzieć gdzie mnie dokładnie boli i czemu chce mi się rzygać, to wszyscy zamiast chwilę poczekać i posłuchać wolą zgadywać Dlaczego chce mi się rzygać. I oczywiście dyrektor musiał dzisiaj siedzieć do wieczora, więc musiałam się zwalniać jeszcze osobiście, tak że już chyba będzie myślał, że mi na okrągło coś dolega. Kurwa, czemu mi wszyscy zadają po kilka pytań na raz i sami sobie na nie odpowiadają albo kończą za mnie zdanie, żebym musiała po raz drugi dochodzić do głosu i prostować. Umieram.
  2. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Purpurowy, nie ty jeden na forum masz problemy ze snem, a używki albo przekraczanie dawek leków, co niektórzy uskuteczniają, to nie jest rozwiązanie
  3. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Nie mogę się uczyć, a muszę dostać kolejną piąteczkę z farmakologii w niedzielę, jak było z benzo to walczyłam o honor forum, z antydepresantów i neuroleptyków o swój, a z leków na Parkinsona - o ulubionego aktora, pierwszą telewizyjną sympatię Idę sobie jeszcze pooglądać kreskówki w łóżku, bo już nic ze mnie dzisiaj nie będzie
  4. cyklopka

    Spamowa wyspa

    kosmostrada, morfologię miałam ostatnio 3 razy robioną, wszystko w normie. Kot się napił mojej herbaty, bo miałam w szerokiej filiżance, ziółka, które działają uspokajająco na ludzi kręcą koty. Ale ja się tej starej mordy nie brzydzę
  5. cyklopka

    Spamowa wyspa

    kosmostrada, taaak, chyba kilka arkuszy odstąpię pani od świetlicy na zimowe dekoracje, ale masz rację, korzystam z zasobów, taki koncept można już rzec. Ja mam mieszane uczucia do koloru niebieskiego, ma jak dla mnie za dużo niepodobnych do siebie odcieni. W czerwieniach mam większe wyczucie, ogólnie w ciepłych kolorach. Albo zmęczenie materiału zmianą trybu życia na 4x większą aktywność, albo fagocytuję codzienną dawkę wirusów z pracy No po roku terapii i zmianie trybu życia (mojego) terapeutka trochę rozluźniła gorset i pozwala sobie na mówienie mi pewnych rzeczy wprost, albo na komplement czy roześmianie się na głos. Na początku tego nie robiła, bo sytuacja była inna, objawy inne, coś, tak jakoś to rozumiem. Ale ogólnie takie zalecenie, żeby energię wkładać w działania, a nie w myślenie, które samo nie ma mocy sprawczej, to każdemu można śmiało zapodać. inhibitor obwodowy dekarboksylazy L-aminokwasów aromatycznych
  6. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Jak mi nic nie jest to mam 36,6*C
  7. cyklopka

    Spamowa wyspa

    bonsai, mnie chyba nie trzeba wirtualnie przytulać, bo w pracy mam tulasów potąd. Poza tym w zeszłym miesiącu przytulałam takie prominentne persony jak Sarsa i pan W. także mam na zapas 37,4*C no to chyba nie odtańczę Zoidberga. Scorbolamid?
  8. cyklopka

    Spamowa wyspa

    bonsai, ja też potrzebuję atencji, ale widać mnie wolno. Bo mnie wolno różne rzeczy. Nawet myć włosy raz na 3 dni i przytyć na twarzy, to mi koleżanki wytłumaczyły, bo one sobie nie mogą na coś takiego pozwolić. Ale wrzuciłam ten rysunek z dłonią i śnieżynką na grupę dla młodzieży uczącej się rysować i dostałam dużo lajków Mój jedyny problem dzisiaj to, że mi się wydaje, że śmierdzi serem. Dyrektor śmierdzi serem. Ręce śmierdzą serem. A nic podejrzanego nie dotykałam. No czasem mam omamy, trudno. Ogólnie węch mam dobry, wiem, które dziecko żuje gumę i dzisiaj zlokalizowałam, w którym pomieszczeniu składowane są jabłka. Szukałam nastrojowego soundtracku do rysowania, a teraz do nauki, chodzi za mną ta płyta. [videoyoutube=C1V_cwKW67g][/videoyoutube] Zaraz zmierzę temperaturę i jak będzie dobrze, to odtańczę przed lustrem Zoidberga.
  9. cyklopka

    Spamowa wyspa

    No właśnie, bo nie mam konkretnego powodu, jeszcze droga daleka, ale nie będę sobie wkręcać, że to "dobre przeczucia" czy coś. Mam następny sprawdzian z farmakologii, to chyba już dzisiaj nici z grania. Ale chwaliłam się, że przyszedł grzebyk do drapania się po łbie?
  10. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Czuję się szczęśliwa
  11. cyklopka

    Spamowa wyspa

    mirunia, właśnie, w końcu tylko trochę tęsknię Za to mam pomysł na ilustrację do tego cytatu, ale w zimowym klimacie z płateczkami śniegu, kreda w dłoń! W weekend chcę iść na performance znajomej i myślę, że się ucieszy jak zaszczycę jej wieczorek swoją obecnością CZO? Znowu dwa sprawdziany w ten weekend? : filip133, też mam wątpliwości, czy umiem flirtować, raczej się umiem pakować w kłopoty bez pomyślunku, ale chcę się zmienić
  12. cyklopka

    Spamowa wyspa

    platek rozy, nerwy nerwami, ale profesjonalizm masz w sobie, to ci go nikt nie zabrał, tak że włączaj autopilota kosmostrada, już pisam. Terapia była bardzo konkretna. Otóż przeceniam wpływ innych ludzi na moje życie. aczkolwiek w sprawach damsko-męskich faktycznie trzeba dwojga. No i ruszyłyśmy trochę myślenie magiczne, aż sama doszłam do różnicy między wiarą w powodzenie tego co robię, a biernym marzeniem i czekaniem. I że po buca mi kontrola nad własnym ciałem, jeśli to inni mają problemy z oceną tego co widzą. (Może nie tymi słowami). I ogólnie mam mniej kminić. (Dokładnie tymi słowami). No i że jeśli nie jestem pewna czy mój numer się wgrał do telefonu pana W. to mogę zadzwonić i się upewnić. To już przesada, nie jestem aż tak zdrowa, ani aż tak szalona Wolę poczekać aż nas odwiedzi w pracy, bo całkiem możliwe, że nawet w przyszłym tygodniu Chociaż trochę racji może mieć, pisałam, że piłka po jego stronie, a może on tak samo potrzebować potwierdzenia, że istotnie chciałabym z nim pogadać. Zaraz, jak to było? Mniej kminić
  13. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Ja trochę niewyspana dzisiaj. Dyrektor mi się zapowiedział na poniedziałek, to jakąś jasność mam. Debatowałam dzisiaj na temat mojej repliki kostiumu, potrzebne są oficjalne grafiki promocyjne. Przyszły mi sztuczne rzęsy pocztą, i te do kostiumu, i ogólnie. I grzebyk do drapania się po głowie. Zaraz jadę do biura z podrobionymi podpisami, bo się nie zdążyłam zobaczyć z klientką przed końcem miesiąca, i na terapię 37,1*C W sumie mam cień wątpliwości, czy pan W. dostał mój numer, bo nieraz mi się zdarzało puścić dzwonka i rozłączyć przed połączeniem Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu po prostu odwiedzi nas w pracy Trochę tęsknię, ale ogólnie sobie radzę
  14. cyklopka

    Spamowa wyspa

    kosmostrada, a może to nie była krew, tylko niedopłukałam szamponu z płukanką A co mi zrobią na wieczny stan podgorączkowy? Do łóżka mnie nie położą, niestety trzeba chodzić do pracy do ludzi i wirusów Zaczęłam robić rozpiskę kostiumu z gry. Wykonanie repliki nie będzie najłatwiejsze, ale najtrudniejsze też nie. Samo się nie zrobi, niestety, muszę zadbać o swój strój. To pokazuje, że marzenia potrzebują konkretnych działań.
  15. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Purpurowy, ja też 37,3*C To je permanentny brak odporności
  16. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Zaczynam brać od jutra rana. Mam krew w uchu
  17. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Piracetam. Zbieram te ołówki, w domu je ostrzę nożem, bo zastrugaczką się już nie da i dołączam do moich zasobów, które są już dobrze powyżej 1000 egzemplarzy
  18. cyklopka

    Spamowa wyspa

    platek rozy, to może getry zamiast rajtów pod spódnicę/tunikę. Nie żebym zachęcała do mdlenia. Rozwiązałam kolejną scenkę w psychiatryku, ale podejrzałam rozwiązanie jednej łamigłówki i zła jestem, bo w sumie byłam blisko. Też zaraz myję główkę, nie chce mi się nic specjalnego do pracy robić, wolałabym się wyrelaksować. Powiedziałam koledze Redaktorowi Naczelnemu, że psychiatra mi kazała artykuł napisać Coby zobaczyć jak zareaguje.
  19. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Tyle, że ja nie mam bladego pojęcia, ile potrzebuję Wróciłam od psychiatry, pokazywałam jej focie na telefonie Dostałam nowy lek! Na koncentrację. Kazała mi zrobić w notesiku listę nazwisk dzieci oraz listę koncertów, na których byłam. I napisać artykuł dotyczący kulisów powstania pewnej płyty, a dokładniej jej okładki. Już piszę do Naczelnego, panie kolego, puści mi pan artykuł poza kategorią, bo psychiatra kazała No i jeszcze mi powiedziała, że to na pewno nie jest tak, że jak mi ktoś powie, że mi się coś nie uda, to się nie uda i mam prawo się nie poddawać Ze wszystkich dobrych rzeczy, które mnie w tej pracy spotkały, to codzienny zbiór zgubionych albo niedających się zastrugać ołówków. Przysięgam
  20. cyklopka

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=mYxXvTpjwDw][/videoyoutube]
  21. cyklopka

    Spamowa wyspa

    filip133, o właśnie, bo cię nie było na forum, czyli już operacja była... Zgłaszam zaburzenia odżywiania pogłębiane przez osoby z mojego otoczenia. Kolega z pracy (lat 60, wielkie wąsy) mi powiedział, że jestem chuda i przechodzę przez szpary w drzwiach bez ich otwierania A matka mi stroi fochy, bo jadłam w szkole i nie byłam w stanie na wejściu siąść do dwudaniowego obiadu. Powiedziałam, że nie lubię słowa "pojeść", no to foch jeszcze większy. Czyli widzicie? Jestem wytykana i zmuszana do jedzenia! Zaraz jadę do psychiatry, powiem coś o tych problemach z pamięcią i koncentracją, no i o tym, co wczoraj wywalczyłam, jak się wzięłam i zmaterializowałam w prawdziwym świecie. W sumie ciekawa alegoria mi się robi Prawie codziennie przynoszę do domu ołówki Nie mam czasu na kawusię Lecę
  22. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Jelito drażliwe, być może nietolerancja niektórych pokarmów. Nie mam na to konkretnej diagnozy, odstawienie mleka dużo mi dało, ale chciałabym móc to potwierdzić w badaniach. No macie, nowy miesiąc, nowy rozdział Miłego grudnia!
  23. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Pamiętam, że w podstawówce nie dawali przeciwbólowych (chyba przez ryzyko alergii), więc jak period, to szło się żebrać o nospę do higienistki, a nauczycielka się w tym czasie darła, że nie "do higienistki" tylko "do pani higienistki". Buscopan to jest mój mały zielony przyjaciel, chyba z rok na nim jechałam zanim odstawiłam mleko i pszenicę. Teraz bóle w dolnych strefach stanów dolnych są sporadyczne, kiedyś prawie codziennie.
  24. cyklopka

    Spamowa wyspa

    kosmostrada, taki tam ważny dzień, czoś się kończy, czoś zaczyna. Blessing in disguise. Żona Davida Bowie zawsze pisze na facebooku, że wszystko w życiu toczy się właściwym dla siebie tempem i kończy się nieraz nie tam gdzie myśleliśmy, ale gdzie miało być. Trochę pamiętałam z poprzedniego razu, że trzeba było położyć mosiężny krzyż na meteorycie i uruchomić generator, żeby tego potwora roślinnego porazić, potem bohatera teleportowało do kolejnego psychiatryka misty-eyed, jestem całkowicie oporna na nospę, a wannę mam niewygodną, więc zapodałam buscopan, herbatę miętową, może jeszcze kreskówkę i wafla ryżowego
×