neon
Użytkownik-
Postów
9 919 -
Dołączył
Treść opublikowana przez neon
-
Jesteśmy niczym legion, zresztą to takie gniazdo herezji że i tak za max tydzień dwa będą przed pałacem prezydenckim ukrzyżowani wszyscy forowi heretycy a zgliszcza spalonej bazy danych forum będą straszyć niczym posępne widmo i przestroga dla wszystkich którym się poprzewracało w głowach i dupach od tych stert wesołych pastyl które dostajemy od dobrego dr konowała heretyka. Mniej komputera kolego, zacznij czasem wyglądać przez okno.
-
Ależ gdzie ja popełniłem błąd dotyczący wiedzy o Powstaniu Warszawskim? jedynie objaśniałem, z mojego punktu widzenia, długofalowe skutki tego wydarzenie ukazując krótkowzrocznośc, co niektórych. dunno
-
Oj dzieci, dzieci, idzice wy sie bawić gdzie indziej, bo przez kolano przełoże
-
To jest taka troche obsesja na tym forum , ale to nie zmienia faktu, że wiele jest w KK do naprawienia. Z drugiej strony reprezentują oni wartości, których nie zmieniaj gdy zawieje nieprzychylny wiatr jak np. Pan Komorowski, mąż dialogu i współpracy
-
Przecież to stały element ich retoryki, typu sugestie że niewidomy jest głupszy albo że niema prawa głosu itp itd najwżniesze to nie zniżać sie do ich poziomu, bo jak wiadomo tam nas pobiją swoim doświadczeniem Ciekawy jestem jakie oni mają w rl ułomności.
-
Też nad tym ubolewam :)
-
Ale co tu komentować? Kolega przyznał, że zrozumiał, iż "myślę, więc jestem" nic nie znaczy i mnie to wystarczyło. Często miałem wrażenie, że neona nie ma, a teraz mam dowód. Hahah
-
Widać to po stylu w jakim piszesz, "czuć" w tym spokój i dojrzałość. Myśle że po takim przebudzeniu Twoje jestestwo otworzyłoby sie na wielką mądrość. Ja sam przed tym doświadczeniem byłem typem rozrywkowym, filozofia mnie śmieszyła, dlatego moja przemiana była dla mnie trudna. Co tu dużo mówić, to była dla mnie mala smierc. prawie 1,5 roku trwało osadzenie sie tego we mnie.
-
Trduno komentować coś, o czym nie mówią w telewizji
-
Taka przemiana ma też swoje mankamenty. Człowiek staje sie bardziej samotny, małomówny, więcej przyjemności czerpiesz z samotność. Tracisz swoją tożsamość i nie ma potrzeby podtrzymywać jej w relacjach z innymi, juz nie jesteś "fajny" . Ludzie nadal są potrzebni,ale w mniejszym stopniu i np. wolisz ich samą obecność, to że są Ci starcza, zanika potrzeba utrzywmywania ciągłej rozmowy. Z tego co wiem, to po takie przemianie,, zmienia się funkcjonowanie mózgu. A i sposób w jaki cierpimy sie zmienia. Nie cierpimy już tak emocjonalnie, a bardziej melancholijnie
-
Muchy nie skrzywdze, w ogole nie ma szans zebys podniósł ręke na cokolwiek.
-
Heheh stan takich ludzi cięzko ubrać w słowa. Po takim doświadczeniu "wyskakujemy" spod jarzma umysłu, przetsajemy sie z nim utożsamiać, nadla to robim,ale w znacznie mniejszym stopniu. Jeżeli nie utożsamiamy się z umysłem, mamy dystans do tego, co on nam pompuje, to i przestajemy postrzegać naszą tożsamość jako coś prawdziwego. Prawde powiedziawszy straciłem z 70% tego za co sie wcześniej uważałem, moje imie nazwisko, hisotoria, nie ma przywiazania do tego. Wiele rzeczy traci znaczenie np. sprawy materialne, także spadają na niskie miejsce prioritetów, a co za tym idzie ludzie zaczynają postrzegac Cie jako głupca Sam umysł zmniejsza swoją aktywność o o 50%-70% a ten czas, gdy ciągle myślałeś, zamienia się poprostu w "bycie". Napewno spada agresja, w ogole człowiek robi sie taka pipa bardzo wrażliwy. Ciało też sie zmienia, facet robi sie jak kobieta, lekkie otarcie i krew leci, na filmach płaczesz jak baba no i mięso już nie smakuje, poprostu widzisz mięso i coś wewneatz Ciebie krzyczy-nie! no i strasznie dojrzewasz np.zaczynasz lubic teatr, czego wczesniej raczej nie trawiłeś itp itd. ogólnie zmienia sie wszystko.
-
Miałem doświadczenia absolutu w praktykach mistycznych, samo doświadczenie wymyka się umysłowi, ponieważ powstaje ono w momencie, gdy aktywność umysłowa prawiec całkowicie ustaje. hehehe niktórzy mogą powiedziec ze bredze, a jednak twierdzenie "mysle, wiec jestem" jest całkowicie kłamliwe, ponieważ najbardziej jestesmy, gdy własnie umysłu nie ma. Gdy nie narzuca nam własnej interepretacji rzeczywistosci nie filtruje jej, nie narzuca nam 1000 masek. Po takich doświadczeniach, człowiek juz tym, kim był przed .
-
miłość to miłość, nie czepiaj się I to piękna miłość, międzygatunkowa, bo niby tyle nas dzieli, a to jedno może nas połączyć
-
Gówniana sprawa.
-
Chodzi o to, że bonsai juz nie chce byc twoim druhem, bo Twoja ortografie bleeee
-
A nie zoofilia?
-
Bez komentarza
-
Swietnie to okresliłes, chore..
-
Badania opłaciły firmy farmakologiczne produkujące leki psychotropowe. Poporstu chcę rozszerzyć rynek
-
Zauważ, że nie odnosiłem sie tylko do świadomości.
-
Zarodek jest porpostu jednym z etapów rozwoju człowieka, więc jest człowiekiem. A to że uznaliśmy to za kwestie sporną, jest powodem tylko tego, że chcemy nagiąć prawdę do własnych potrzeb. Równie dobrze można uznać, że 80 letni staruszek, któremu zostały 2 tyg życia, nie jest już człowiekiem a bo ma Alzheimera, nie poznaje domowników, ma omamy wzrokowe i słuchowe. Co do świadomości, skąd wiesz że zarodek nie posiada świadomości? "w rzeczywistości nasze świadome doznania nie zawsze mają swe źródło w działalności mózgu czy neuronów. Wydawałoby się, że kształtuje je coś innego" I nie mylmy świadomości od przytomności.
-
A co to, człowiek to tylko układ nerwowy? To jeżeli ktoś czegoś nie rozumie, równoznacznie oznacza że można go zgładzić? ciekawa teoria.
-
Założyciel AA też był antyreligijny, gdy jednak był w potrzebie wezwał na pomoc Boga i ten mu odpowiedział. Stworzył ruch AA Dzięi któremu miliony ludzi wyleczyło się z choroby alkoholowej. W 12 korkach do wolności od alkoholu, 7 odnosi się do Boga, duchowieństwa. Powiedzcie tym ludziom teraz, że Bóg nie istnieje Takich przykładów jest tysiące. Wiara w Boga wplata się w naszą egzystencję, czy ktoś tego chce czy nie.
-
ego, Moim zdaniem poprostu źle trafiłaś. Ja kościół biore pół na pól. na księdza patrze z przymróżeniem oka, ale uważam że problemem nie był kościół, a twoi rodzice. Bo jeżeli oni mieli problemy, to gdyby nie było kościoła,a zamiast tego skupili by się na pracy czy dyscyplinie, to przywiązali by Cie do pługa i orałabyś pole po całości.